separateurCreated with Sketch.

Maraton Paryski: 22-latka pobiegła w sukni balowej. Powód może zaskoczyć

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Cécile Séveirac - publikacja 22.04.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
42 kilometry w czerwonej sukni i z diademem na głowie. Nie dla efektu – dla sprawy, o której rzadko mówi się głośno.

Podczas Maratonu Paryskiego w niedzielę 12 kwietnia 22-letnia Isaure Delhay zapadła w pamięć uczestników i widzów, pokonując dystans 42,195 km w czasie 3 godzin i 50 minut – ubrana w czerwoną suknię balową i diadem. Wybór tak spektakularny, jak i zaangażowany: miał zwrócić uwagę na opiekę paliatywną.

Księżniczka na trasie. Tego widoku nikt się nie spodziewał

Wśród tłumu biegaczy w krótkich spodenkach i sportowych butach, którzy tego dnia przemierzali stolicę Francji, Isaure Delhay nie sposób było przeoczyć. Diadem na głowie, suknia balowa z połyskującej, intensywnie czerwonej tkaniny – wyróżniała się natychmiast. A jednak właśnie w tym niecodziennym stroju 22-letnia kobieta przekroczyła linię mety, osiągając czas 3 godzin i 50 minut.

Lubisz nasze artykuły?

3 godziny i 50 minut w sukni balowej

„Może się wydawać, że to utrudnienie, ale wcale nie aż tak duże! Oczywiście to mniej wygodne niż bieg w odzieży technicznej, ale wybrałam suknię dość praktyczną, zaprojektowaną specjalnie na tę okazję” – wyjaśnia w rozmowie z Aleteią.

Pomysł, który nie ma nic wspólnego z bajką

Skąd wziął się ten pozornie kapryśny pomysł? W rzeczywistości stoi za nim projekt bardzo daleki od świata błyszczących kreacji i baśniowych księżniczek. Isaure, pasjonatka biegów trailowych i tańca (zwłaszcza walca), jest jednocześnie studentką medycyny. Postanowiła połączyć swoje pasje i wykorzystać je w służbie sprawy, która ją przerasta – opieki paliatywnej. To temat szczególnie aktualny, gdyż projekt ustawy legalizującej eutanazję pozostaje w centrum debat parlamentarnych. Po kilku odroczeniach jego drugie czytanie zaplanowano na 11, 12 i 13 maja.

Za suknią kryje się temat, od którego wielu odwraca wzrok

Młoda kobieta uruchomiła zbiórkę, której celem jest 10 000 euro. Już teraz zgromadzono blisko 4 000 euro, a kwota ta stale rośnie od czasu maratonu. „Moim pierwszym celem było zwrócenie uwagi na zbiórkę, którą prowadzę razem ze stowarzyszeniem Helebor” – tłumaczy.

Lubisz nasze artykuły?

„Chciałam, żeby ludzie zapytali: dlaczego?”

Na Instagramie, gdzie Isaure dzieli się z ponad 7 000 obserwujących swoim zaangażowaniem, celami i wskazówkami treningowymi, nie brakuje słów uznania. Internauci gratulują jej wyczynu i odwagi. „Moja pięcioletnia córka powiedziała: ‘Mamo, zobacz, księżniczka! Ja też, kiedy dorosnę, będę maratońską księżniczką jak ta pani’ – jesteś niesamowita” – czytamy pod jednym z nagrań opublikowanych 12 kwietnia, które obejrzano już ponad 540 000 razy. Inna uczestniczka wspomina: „Przez dużą część trasy w Vincennes biegłam kilka metrów przed tobą – to było wspaniałe słyszeć zdumienie ludzi na widok biegnącej księżniczki!”. „Widziałam cię na 31. kilometrze! Promieniałaś!” – dodaje kolejna osoba.

Bieg, który nie skończył się na mecie

„Decydując się na bieg w sukni balowej, wiedziałam, że przyciągnę spojrzenia – i właśnie o to chodziło, by wzbudzić ciekawość. Miałam też transparent z napisem ‘opieka paliatywna’, żeby ludzie zrozumieli, jaką sprawę wspieram” – mówi Isaure, wciąż zaskoczona skalą wsparcia, jakie otrzymała w trak

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.