Tak było w przypadku świętego Nunzia Sulprizia, włoskiego kowala, który zmarł w młodym wieku 19 lat w XIX wieku. Osiągnął wysoki poziom świętości już we wczesnym wieku i pozwolił, by wiara przenikała jego codzienną pracę.
Święty kowal
Urodzony w 1817 roku, Sulprizio przyszedł na świat w katolickiej rodzinie we Włoszech, jednak we wczesnych latach życia doświadczył głębokiego bólu i straty. Kilka lat po jego narodzinach zmarł jego ojciec, a później także matka. Trafił pod opiekę babci, która również zmarła, gdy miał dziewięć lat.
Jego wuj, będący kowalem, wziął na siebie obowiązek wychowania chłopca. Okazało się to kolejnym źródłem cierpienia, ponieważ wuj nie był religijny i zabronił mu uczęszczania do szkoły. Zamiast tego Sulprizio musiał uczyć się zawodu kowala.
To dodatkowo obciążało jego słabe ciało, a wuj znęcał się nad nim, zmuszając go do wykonywania najcięższych prac. Miało to bardzo negatywny wpływ na jego zdrowie i ostatecznie doprowadziło do hospitalizacji.
Pomimo całego cierpienia, jakie znosił, wszyscy wokół byli zaskoczeni, że potrafił się uśmiechać podczas pracy, a zamiast przeklinać czy używać wulgarnego języka, modlił się do Najświętszej Maryi Panny: „Moja Madonna, pomóż mi”.
Po opuszczeniu szpitala inny wuj — bogaty pułkownik — wziął go pod swoją opiekę, współczując mu i pragnąc przywrócić go do zdrowia. Niestety stan Sulprizia był już nieuleczalny i trafił do kolejnego szpitala.
Jego watykańska biografia opisuje, że nawet w cierpieniu chciał troszczyć się o innych:
Tutaj również, mimo ciężkiego stanu, pomagał innym pacjentom, przynosząc im choćby szklankę wody. Często dobrowolnie pościł, modlił się za innych lub oddawał swój posiłek, który pułkownik kazał mu przynosić z zamku, tym, którzy byli bardziej samotni i biedni od niego. Zaraz po przyjęciu do szpitala Nunzio poprosił o przyjęcie Pierwszej Komunii Świętej [której wcześniej nie otrzymał].
Zmarł 5 maja 1836 roku w wieku 19 lat i od razu zaczęto czcić jego świętość. Jego ostatnie słowa brzmiały: „Matko Boża! Zobacz, jaka jest piękna!”.
Proces jego kanonizacji został szybko rozpoczęty, a papież Leon XIII darzył go wielkim uznaniem, jak wyjaśnia Dykasteria ds. Świętych:
21 czerwca 1891 roku papież Leon XIII ogłosił dekret o heroiczności cnót, określając Nunzia jako wierne odbicie św. Alojzego Gonzagi i stawiając go za wzór dla młodzieży.
Zanim papież Franciszek kanonizował Sulprizia w 2018 roku, wskazał na jego zdolność do ofiarowania swojego cierpienia Bogu:
Rozważmy tego młodego człowieka — dziś błogosławionego, a w przyszłym miesiącu świętego — Sulprizia, który w wieku 19 lat zakończył życie pojednany, mimo wielkiego cierpienia i wielu trudności, ponieważ jego serce było pełne pokoju...
Sulprizio jest przykładem dla wszystkich młodych ludzi, jak cierpieć z Bogiem i uświęcać swoją pracę, bez względu na to, jak bardzo jest ona trudna.










