separateurCreated with Sketch.

Czy bakterie w jelitach wpływają na nasze poczucie sprawiedliwości?

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Bogna Białecka - publikacja 12.05.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Nowe badanie sugeruje, że mikrobiom może mieć zaskakujący udział w tym, jak reagujemy na nieuczciwość.

Naukowcy sprawdzili, czy zmiana mikrobiomu jelitowego może wpłynąć na decyzje społeczne. Po siedmiu tygodniach suplementacji uczestnicy częściej odrzucali niesprawiedliwe oferty finansowe, nawet jeśli sami tracili pieniądze.

Mała gra o wielką sprawiedliwość

Wyobraźmy sobie prostą sytuację. Ktoś dostaje 10 euro i ma się nimi z tobą podzielić. Może zaproponować ci połowę, trzy euro, jedno euro albo nic. Ty możesz ofertę przyjąć lub odrzucić. Jeśli ją odrzucisz, nikt nie dostanie ani grosza.

Z czysto ekonomicznego punktu widzenia opłaca się przyjąć każdą kwotę większą niż zero. W praktyce ludzie często mówią: „Nie, dziękuję”. Wolą stracić pieniądze, niż zgodzić się na układ, który odbierają jako nieuczciwy.

Właśnie ten mechanizm wykorzystali naukowcy w badaniu opublikowanym w „PNAS Nexus”. Chcieli sprawdzić, czy skład mikrobiomu jelitowego może wpłynąć na to, jak bardzo zależy nam na sprawiedliwości.

Lubisz nasze artykuły?

Jelita, mózg i decyzja przy stole

W badaniu wzięło udział 101 mężczyzn. Przez siedem tygodni część z nich przyjmowała synbiotyk, czyli preparat łączący probiotyki i prebiotyk. Druga grupa dostawała placebo. Ani uczestnicy, ani badacze bezpośrednio prowadzący procedurę nie wiedzieli, kto jest w której grupie.

Przed i po interwencji uczestnicy oddawali próbki krwi i kału oraz brali udział w tzw. grze ultimatum. Wynik był intrygujący. Osoby przyjmujące synbiotyk częściej odrzucały niesprawiedliwe oferty. Innymi słowy: po zmianie mikrobiomu byli bardziej skłonni zapłacić własną stratą za ukaranie nieuczciwości.

Najsilniejszy efekt pojawił się u tych, których mikrobiom na początku badania był mniej zrównoważony.

Sprawiedliwość ma też biochemię

Badacze zwrócili uwagę na tyrozynę, aminokwas będący prekursorem dopaminy. Zmiany jej poziomu mogły być jednym z ogniw łączących jelita, mózg i zachowanie. Nie oznacza to, że jogurt albo suplement zrobią z człowieka rycerza sprawiedliwości. Takie uproszczenie byłoby zabawne, ale fałszywe.

Badanie pokazuje raczej coś subtelniejszego: nasze decyzje społeczne nie powstają wyłącznie w „chłodnym” umyśle. Wpływa na nie ciało, metabolizm, dieta, stan jelit, a być może także mikroorganizmy, które nosimy w sobie każdego dnia.

Lubisz nasze artykuły?

Co z tego wynika przy zwykłym obiedzie?

Warto uważać, by nie próbować badania zbytnio uogólniać. Badanie dotyczyło tylko mężczyzn, miało ograniczoną grupę uczestników i jest raczej mocnym początkiem rozważań naukowych niż ostateczną odpowiedzią.

A jednak trudno przejść obok niego obojętnie. Przez lata mówiliśmy o jedzeniu głównie w kontekście wagi, cholesterolu i energii. Teraz coraz wyraźniej widać, że dieta może mieć związek także z nastrojem, reakcjami społecznymi i sposobem podejmowania decyzji.

Talerz nie zastąpi sumienia. Może jednak tworzyć dla niego lepsze albo gorsze warunki pracy.

Człowiek jest bardziej połączony, niż sądzimy

W chrześcijańskim spojrzeniu człowiek nigdy nie był samym „umysłem w pudełku”. Jesteśmy ciałem i duszą, rozumem i emocjami, biologią i relacjami. To badanie ciekawie potwierdza naszą wiedzę językiem współczesnej nauki.

Może więc troska o siebie zaczyna się prościej, niż lubimy sądzić: od snu, ruchu, dobrego posiłku (z probiotykami :), mniej chaotycznego dnia. Od małych wyborów, które porządkują ciało, a przez nie pomagają także sercu i duszy.

Przytaczane badanie:

Cryan, J. F., & Dinan, T. G. (2012). Mind-altering microorganisms: the impact of the gut microbiota on brain and behaviour. Nature reviews. Neuroscience13(10), 701–712. https://doi.org/10.1038/nrn3346

Lubisz nasze artykuły?

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.