separateurCreated with Sketch.

Bank Watykański z rekordowym zyskiem. Skąd biorą się pieniądze Kościoła?

Deklaracja „Fiducia supplicans”
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Tomasz Rowiński - publikacja 13.05.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Instytut Dzieł Religijnych (IOR), znany powszechnie jako bank watykański, ogłosił właśnie najlepsze wyniki finansowe od dekady. Czysty zysk za 2025 rok wyniósł 51 milionów euro — ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. To okazja, żeby przyjrzeć się finansom Stolicy Apostolskiej: jak działają, skąd się biorą pieniądze i z jakimi wyzwaniami musi się zmierzyć papież Leon XIV.

Instytut Dzieł Religijnych powstał w 1942 roku, żeby zarządzać finansami duchowieństwa i organizacji kościelnych z całego świata, pod nadzorem komisji kardynałów w Rzymie. Dziś jest jedyną instytucją uprawnioną do prowadzenia profesjonalnej działalności finansowej na terenie Państwa Watykańskiego. Nie udziela jednak pożyczek — zarządza aktywami około 12 000 klientów, z których większość to duchowni, zakony, diecezje i dyplomaci akredytowani przy Stolicy Apostolskiej.

Lubisz nasze artykuły?

Siedziba IOR mieści się w dawnej baszcie obronnej Torrione Niccolò V, przylegającej do Pałacu Apostolskiego. Choć otoczenie szacowne, przez większość swojej historii instytut słynął raczej z nieprzejrzystości niż z cnót bankierskich.

Rekordy finansowe: wyniki za 2025 rok

Opublikowany w maju 2026 roku raport roczny IOR przynosi znakomite wiadomości. Czysty zysk za rok 2025 wyniósł 51 milionów euro — to najlepszy wynik od dziesięciu lat i ponad dwukrotność zysku z roku poprzedniego, który wyniósł 32,8 miliona euro. Wartość aktywów (depozyty, rachunki bieżące, papiery wartościowe) wzrosła o 3 procent, osiągając 5,9 miliarda euro. Sprawozdanie zostało zaakceptowane bez zastrzeżeń przez renomowaną firmę Deloitte Touche Tohmatsu Ltd.

Dla papieża Leona XIV oznacza to konkretne pieniądze: Komisja Kardynałów zarządzająca bankiem zdecydowała o wypłacie dywidendy w wysokości niemal 25 milionów euro — w poprzednim roku wyniosła ona 13,8 miliona euro. Środki te zostaną przeznaczone na wsparcie dzieł religijnych i działalność charytatywną papieża.

Jeszcze rok temu — raport za 2024 rok, opublikowany w czerwcu 2025 — wyniki były solidne, ale znacznie skromniejsze. Zysk netto wynosił 32,8 miliona euro (wzrost o 7 procent rok do roku), a IOR zarządzał aktywami o wartości 5,7 miliarda euro. Marża odsetkowa wzrosła o 5,8 proc., prowizje o 13,2 proc., a marża maklerska o 3,6 proc. Dyrektor generalny Gian Franco Mammì podkreślał wtedy, że 10 z 13 kluczowych funduszy inwestycyjnych banku osiąga wyniki lepsze niż konkurencja. „Udowodniliśmy, że możliwe są wysokie stopy zwrotu przy zachowaniu zasad etycznych" — mówił cytowany przez Bloomberga.

Dekada reformy: jak Franciszek zmieniał Watykan

Jeszcze kilkanaście lat temu wyniki IOR nie były w ogóle publicznie dostępne. Dopiero Franciszek narzucił bankowi obowiązek publikowania rocznych raportów finansowych. Była to rewolucyjna zmiana po ponad 125 latach działania w dyskrecji.

Nowy papież nie był zachwycony tym, co zastał. „Chciałbym Kościoła ubogiego i dla ubogich" — powiedział w jednym z pierwszych wywiadów po wyborze, dając jasny sygnał, że oczekuje zmian. Powołał specjalną komisję do zbadania działalności IOR, przez jakiś czas rozważano nawet jego likwidację. Ostatecznie bank przetrwał, ale gruntownie go przeorganizowano: po raz pierwszy od 127 lat fotel prezesa zajął zawodowy bankier Jean-Baptiste de Franssu, a skład nadzoru finansowego zastąpili eksperci zagraniczni.

W ramach reformy zamknięto 3 tysiące rachunków i zablokowano kolejne 2 tysiące — wiele należało do osób niemających nic wspólnego z Kościołem. Bank zatrudnił ekspertów z Citigroup i Intesa Sanpaolo, żeby dostosować procedury do globalnych standardów. W 2021 roku IOR uzyskał najwyższą możliwą ocenę od europejskiego organu nadzoru Moneyval za standardy przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu.

„Przez zbyt długi czas IOR był chroniony przed zasadami dotyczącymi przejrzystości, które obowiązywały inne instytucje finansowe" — oceniał profesor Francesco Di Ciommo z Uniwersytetu Luiss w Rzymie. „Kościół powinien już dawno dawać dobry przykład".

Lubisz nasze artykuły?

Cień przeszłości: skandale, które wstrząsnęły bankiem

Historia IOR obfituje w epizody, które do dziś rzutują na postrzeganie watykańskich finansów. Najgłośniejszy z nich to upadek w latach 80. włoskiego Banco Ambrosiano — banku, którego głównym akcjonariuszem był właśnie Instytut Dzieł Religijnych. Prezes IOR, arcybiskup Paul Marcinkus, był podejrzany o związki z tą aferą. Watykański bankier Roberto Calvi, zwany „Bożym bankierem", znalazł się w czerwcu 1982 roku powieszony pod londyńskim mostem Blackfriars. Watykan wypłacił wtedy udziałowcom Banco Ambrosiano odszkodowanie liczące setki milionów dolarów, co poważnie nadszarpnęło finanse Stolicy Apostolskiej.

W 2010 roku włoscy prokuratorzy zajęli niemal 23 miliony euro z konta zarejestrowanego na IOR, podejrzewając pranie pieniędzy. W 2022 roku watykański trybunał potwierdził wyrok skazujący dwóch byłych dyrektorów banku za nadużycia. Rok później — w jednej z najgłośniejszych spraw ostatniej dekady — znany kardynał został skazany na ponad pięć lat więzienia za nieudaną inwestycję 200 milionów dolarów środków Stolicy Apostolskiej w fundusz hedgingowy. Afera zakończyła się sprzedażą prestiżowej nieruchomości w londyńskiej dzielnicy Chelsea ze stratą przekraczającą 100 milionów dolarów. Sprawa karna z powodu błędów proceduralnych jest wciąż w toku.

Dwa filary watykańskich finansów

Watykan dysponuje dwiema kluczowymi instytucjami finansowymi. Oprócz IOR istnieje Administracja Dóbr Stolicy Apostolskiej (APSA), pełniąca funkcję watykańskiego banku centralnego. W jej bilansie figuruje 4051 nieruchomości na terenie Włoch i 1120 obiektów za granicą — głównie w Londynie, Paryżu, Genewie i Lozannie.

Dochody Watykanu płyną z kilku źródeł. Większość pochodzi z ogromnego zasobu włoskich nieruchomości oraz papieskich szkół i szpitali w Rzymie. Około 30 procent stanowią datki wiernych — tzw. świętopietrze — które przez ostatnią dekadę oscylowały wokół 45–66 milionów euro rocznie. Pozostałe dochody trafiają między innymi z banku IOR i turystyki (Muzea Watykańskie i kompleks willi papieskich).

Lubisz nasze artykuły?

Deficyt, który nie znika

Mimo imponujących wyników IOR Stolica Apostolska zmaga się z trwałym deficytem budżetowym. W 2024 roku Watykan miał 1,25 miliarda dolarów przychodów i 1,34 miliarda dolarów wydatków — luka wyniosła blisko 90 milionów dolarów. Według „La Repubblica" bieżący deficyt operacyjny sięga około 70 milionów euro. Do tego dochodzi znaczny deficyt w watykańskim funduszu emerytalnym.

Franciszek zdawał sobie z tego sprawę do końca pontyfikatu. We wrześniu 2024 roku wezwał kardynałów do realizacji programu „zerowego deficytu" i poprawy zarządzania aktywami. W październiku narzucił cięcia wynagrodzeń — co nie u wszystkich spotkało się z entuzjazmem. Kilku szefów watykańskich departamentów otwarcie sprzeciwiło się obniżkom.

Deficyt napędza przede wszystkim rosnące koszty operacyjne: płace, ochrona, utrzymanie historycznych budynków. Krytycy Franciszka zarzucali mu przy tym zbyt hojne dysponowanie środkami Watykanu na pomoc ubogim i bezdomnym.

Leon XIV dziedziczy wyzwanie

Rekordowe wyniki IOR za 2025 rok to dobry sygnał na start, ale sam bank — choć rentowny — nie jest w stanie pokryć całego deficytu Stolicy Apostolskiej.

Środowisko IOR żywi nadzieję, że pierwszy papież z USA zachęci więcej amerykańskich instytucji kościelnych do lokowania funduszy w Rzymie, co mogłoby znacząco zwiększyć bazę depozytową banku. Po roku pontyfikatu można powiedzieć, że Leon XIV kontynuuje reformy Franciszka.

Jedno jest pewne: po latach skandali i cieni bank watykański pokazuje, że możliwa jest odpowiedzialna, przejrzysta i rentowna działalność finansowa instytucji kościelnej. Czy to wystarczy, żeby wyprowadzić Watykan z deficytu — to pytanie, na które odpowiedź poznamy w kolejnych latach pontyfikatu Leona XIV.

Lubisz nasze artykuły?

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.