separateurCreated with Sketch.

Leon XIV modlił się za niego. Nastolatek wyzdrowiał z chłoniaka

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Redakcja - publikacja 14.05.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Ignacio Gonzálvez, u którego podczas Jubileuszu Młodzieży wykryto chłoniaka, wyzdrowiał. Osobiście podziękował papieżowi za modlitwę.

15-letni Hiszpan przez wiele miesięcy walczył z agresywnym nowotworem dróg oddechowych. Po zakończeniu leczenia spotkał się z Leonem XIV w Castel Gandolfo i przekazał mu dobrą wiadomość: „Jestem zdrowy”.

Choroba podczas Jubileuszu Młodzieży

Nastolatek przyjechał na ubiegłoroczny Jubileusz Młodych w Rzymie z rodzeństwem z hiszpańskiej Kartageny, ale w czasie pobytu nagle poważnie zachorował.

Lekarze z rzymskiego szpitala Bambino Gesù zdiagnozowali u niego agresywnego chłoniaka dróg oddechowych. Stan chłopca był bardzo ciężki, trafił na oddział intensywnej terapii.

Sprawą zainteresował się Leon XIV, który podczas spotkania z młodzieżą w Tor Vergata poprosił wiernych o modlitwę za Ignacia. Papież odwiedził także rodziców chłopca w szpitalu. O tym geście informowały media na całym świecie.

„Nie mam już chłoniaka”

Po miesiącach leczenia Ignacio opuścił szpital i postanowił osobiście spotkać się z papieżem. Do spotkania doszło w Castel Gandolfo, gdzie Leon XIV odpoczywał przed powrotem do Watykanu.

Chciałem powiedzieć papieżowi, że wyzdrowiałem. Lekarze mówią, że wszystko jest w porządku. Nie mam już chłoniaka – mówił dziennikarzom nastolatek.

Jak relacjonował, Leon XIV kilkakrotnie kontaktował się z nim w czasie terapii i interesował się przebiegiem leczenia. Podczas krótkiego spotkania Ignacio powiedział także papieżowi: „Będę czekał na Ojca Świętego w Madrycie”, nawiązując do planowanej pielgrzymki Leona XIV do Hiszpanii.

Poniżej wideo, na którym zarejestrowano spotkanie Leona z Ignacio. Jeśli wideo nie wyświetla się na twoim ekranie, obejrzyj je TUTAJ.

„Czułem bliskość św. Klary”

Ignacio nie ukrywa, że swoje wyzdrowienie wiąże z modlitwą wielu ludzi. Wspominał także szczególne doświadczenie ze szpitala.

Gdy wybudziłem się po najtrudniejszych chwilach, czułem bliskość św. Klary. Lekarka, która się mną opiekowała, też miała na imię Klara – opowiadał.

Rodzina chłopca podkreśla, że wiara pomagała im przejść przez kolejne etapy leczenia i niepewności.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.