separateurCreated with Sketch.

25 miast w Kolumbii łączy siły na Narodowy Marsz dla Życia

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Tomasz Rowiński - publikacja 15.05.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
23 maja 2026 r. ulicami 25 kolumbijskich miast przejdą uczestnicy XX Narodowego Marszu dla Życia. To jubileuszowa, dwudziesta edycja manifestacji, która od dwóch dekad jest odpowiedzią kolumbijskiego społeczeństwa obywatelskiego na postępującą liberalizację prawa aborcyjnego w tym kraju.

Platforma obywatelska „Unidos por la Vida" (Zjednoczeni dla Życia) organizuje Narodowy Marsz dla Życia nieprzerwanie od 2006 roku – roku, w którym kolumbijski Trybunał Konstytucyjny po raz pierwszy zliberalizował prawo aborcyjne, dopuszczając aborcję w trzech przypadkach: zagrożenia życia matki, gwałtu oraz ciężkich wad płodu. To orzeczenie stało się iskrą, która zapoczątkowała trwający do dziś ruch społeczny.

Tegoroczna edycja marszu ma szczególny wymiar. Mija bowiem dwadzieścia lat od tamtej przełomowej decyzji, a jednocześnie cztery lata od kolejnego – jeszcze bardziej radykalnego – kroku. W lutym 2022 roku Trybunał Konstytucyjny stosunkiem głosów 5 do 4 zdecydował, że aborcja na życzenie jest legalna aż do 24. tygodnia ciąży. Po tym terminie możliwe jest przerwanie ciąży wyłącznie w przypadkach wynikających z wyroku z 2006 roku. Kolumbia stała się tym samym jednym z krajów o najbardziej liberalnym prawie aborcyjnym w Ameryce Łacińskiej – i to w regionie, gdzie dominuje tradycja katolicka.

„Colombia es provida" – mobilizacja 25 miast

Udział w tegorocznej manifestacji „Unidos por la Vida" zapowiada 25 miast z całego kraju. Wśród nich znalazły się największe ośrodki miejskie: Bogota, Cali, Medellín, Cartagena, Bucaramanga i Barranquilla, ale też mniejsze miejscowości, takie jak Chiquinquirá, San José del Guaviare czy Valledupar.

Organizatorzy wezwali obywateli, by wyszli na ulice i pokazali, że „Kolumbia jest pro-life". Dla platformy „Unidos por la Vida" marsz jest nie tylko wyrazem sprzeciwu wobec aktualnego prawa, ale też pozytywnym świadectwem – afirmacją kultury życia w przestrzeni publicznej.

Tegoroczna edycja zyskała szeroki oddźwięk wśród polityków. Dyrektor „Unidos por la Vida", Jesús Magaña, zaapelował do parlamentarzystów zasiadających w tzw. Bancada Provida – grupie kongresmanów reprezentujących interesy ruchu pro-life – by wzięli udział w marszu. Zaproszenie skierował też do nowo wybranych posłów, którzy podpisali „Compromiso por la Vida" (Zobowiązanie dla Życia) i wejdą do Kongresu od 20 lipca. „Możemy powiedzieć, że w nadchodzącym Kongresie będziemy mieć silną i prężną frakcję, która będzie walczyć o życie. Dlatego trzeba maszerować dalej" – powiedział Magaña.

Ponad pół miliona nienarodzonych dzieci

Centralne przesłanie tegorocznego marszu ma wymiar symboliczny i statystyczny zarazem. „Unidos por la Vida" wskazuje, że w ciągu 20 lat od pierwszej depenalizacji aborcji w Kolumbii nie mogło przyjść na świat ponad 500 tysięcy dzieci. Liczba ta pochodzi z szacunków opartych na danych publikowanych przez media oraz rocznych raportach Profamilia i Oriéntame – dwóch największych sieci klinik aborcyjnych w kraju.

Organizatorzy podkreślają przy tym, że Kolumbia nie posiada oficjalnego, państwowego rejestru przeprowadzonych aborcji, co utrudnia precyzyjne ustalenie skali zjawiska. Dane przytaczane przez ruch pro-life opierają się zatem na dostępnych, choć niepełnych źródłach.

Szczególnie niepokojący dla organizatorów marszu jest trend po 2022 roku. Według „Unidos por la Vida", od momentu liberalizacji prawa aborcyjnego do 24. tygodnia ciąży liczba wykonywanych aborcji wzrosła o ponad 118 procent. „Zawsze nam mówiono, że depenalizacja nie doprowadzi do wzrostu liczby aborcji" – czytamy w komunikacie platformy. Dla środowisk pro-life ten wzrost jest potwierdzeniem ich najgłębszych obaw.

Kościół w pierwszym rzędzie

Marsz cieszy się wyraźnym poparciem Kościoła katolickiego w Kolumbii. Wśród osób publicznie wspierających tegoroczną demonstrację znalazł się arcybiskup Cali, Luis Fernando Rodríguez. Hierarcha zaznaczył, że obrona życia „od poczęcia do naturalnej śmierci jest konieczna" i zachęcił do udziału w marszu wszystkich obywateli – bez względu na wyznanie czy przekonania ideowe.

Takie podejście wpisuje się w wieloletnią linię Konferencji Episkopatu Kolumbii, która regularnie angażuje się w Narodowy Marsz dla Życia. Biskupi wzywali wiernych do udziału w kolejnych edycjach marszu, wydając stosowne komunikaty i podkreślając, że obrona życia jest fundamentem nauki społecznej Kościoła.

Historia marszu – od protestu do tradycji

Narodowy Marsz dla Życia w Kolumbii ma bogatą historię. Z biegiem lat rozrósł się ze skromnej demonstracji w kilku miastach do masowego, ogólnokrajowego wydarzenia. Jedna z rekordowych edycji – XII Marsz w 2018 roku – zgromadziła uczestników w 55 miastach i zebrała około 400 tysięcy osób. Rok 2022, gdy ogłoszono wyrok poszerzający dostęp do aborcji do 24. tygodnia, przyniósł szczególnie emocjonalny marsz: uczestnicy w 78 miastach domagali się odpowiedzialności sędziów Trybunału Konstytucyjnego i wzywali do prawnej ochrony dzieci nienarodzonych.

Z każdą edycją manifestacja zyskuje szerszy zasięg. Ruch „Unidos por la Vida" jest dziś jedną z największych i najbardziej rozpoznawalnych organizacji pro-life w Ameryce Łacińskiej, przyciągającą nie tylko katolików, ale też wyznawców innych religii i osoby niereligijne, które uważają obronę życia za wartość niezależną od wiary.

Kontekst latynoamerykański

Mobilizacja kolumbijskiego ruchu pro-life wpisuje się w szerszy kontekst regionalny. Ameryka Łacińska jest areną intensywnego starcia między coraz silniejszym ruchem na rzecz nieogranoczonej aborcji a tradycyjnym, zakorzenionym w katolicyzmie modelem ochrony życia od poczęcia.

Kolumbia poszła drogą podobną do Argentyny (aborcja legalna do 14. tygodnia od 2020 r.) oraz części stanów Meksyku. Jednocześnie w innych krajach regionu, jak Salwador czy Honduras, aborcja pozostaje niemal całkowicie zakazana. Ten polaryzujący spór coraz bardziej przenika do polityki – zarówno na poziomie krajowym, jak i w debacie o prawach człowieka na forum międzynarodowym.

Marsz dla Życia – co dalej?

Tegoroczna manifestacja ma ambicje wykraczające poza jednodniową demonstrację. „Unidos por la Vida" zapowiada, że wyniki wyborów parlamentarnych i perspektywa silnej frakcji pro-life w nowym Kongresie (który zbierze się od 20 lipca 2026 r.) stwarzają realną szansę na legislacyjne działania na rzecz ochrony życia. Ruch planuje wywierać presję na parlamentarzystów, którzy podpisali „Compromiso por la Vida", by podjęli konkretne inicjatywy ustawodawcze.

Marsz 23 maja będzie więc nie tylko wyrazem pamięci o 500 tysiącach nienarodzonych dzieci i wyrazem sprzeciwu wobec dotychczasowych orzeczeń sądowych, ale też politycznym sygnałem na progu nowej kadencji parlamentu. Dla jego organizatorów jest to zarówno podsumowanie dwudziestu lat walki, jak i punkt startowy dla kolejnych działań.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

25 miast w Kolumbii łączy siły na Narodowy Marsz dla Życia