separateurCreated with Sketch.

Cud w karetce. Lekarze nie potrafią wyjaśnić, dlaczego prezenter telewizyjny przeżył

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Miriam Wysocka - publikacja 18.05.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Miał umrzeć w drodze do szpitala. „Wykrwawiał się na naszych oczach”. To, co stało się w drodze do szpitala, przeczy medycynie.

Scott Swan doświadczył autentycznego cudu. Wykrwawiał się na śmierć i nie miał prawa przeżyć, a jednak przeżył i uznaje to za prawdziwą ingerencję Pana Boga. Na film opisujący to na YouTube trafiłam przypadkiem, ale poruszył mnie ta bardzo, że muszę się tym podzielić. Tak, współcześnie też dzieją się cuda.

Zignorowany ból

Scott Swan to znany dziennikarz, człowiek, którego twarz codziennie oglądają widzowie wiadomości. Mówi spokojnie, jakby opowiadał o kimś innym. A przecież chodzi o moment, w którym jego ciało zaczęło się rozpadać od środka. Przez kilka dni ignorował ból brzucha.

„Narastał. Wiedziałem, że coś jest nie tak” – wspomina. Widzę to wyraźnie: łazienka, zimne światło, on oparty o umywalkę, blady, spocony. A jednak idzie do pracy. Prowadzi serwis. Jak gdyby nic.

Dopiero po wszystkim trafia na SOR. I wtedy wszystko przyspiesza. Badania, liczby, głosy lekarzy. Ciśnienie dramatycznie niskie. Tomografia pokazuje krwotok do jamy brzusznej. Nie wiadomo skąd. Chirurg naczyniowy dostaje pilny telefon jeszcze zanim Scott opuszcza tomograf. „On się wykrwawiał. Wiedzieliśmy to. Ale nie wiedzieliśmy, dlaczego” – mówi później.

20% szans na przeżycie

Napięcie wzrasta. Dziennikarza trzeba przewieźć do innego szpitala. Helikopter nie wyleci – burza. Zostaje karetka. Ciśnienie spada do 50/30. Lekarz ocenia: 70–80% szans, że nie dojedzie.

W tym samym czasie jego żona Janae, jest w Meksyku. Słaby zasięg, urwane informacje. „Jedź do lekarza” – pisze do niego SMS, nie wiedząc jeszcze, jak poważna jest sytuacja.

A potem zostaje sama z ciszą i niepewnością. „Byłam zdruzgotana. Mogłam tylko się modlić” – mówi. Słucham tego i czuję znajome napięcie: to ten rodzaj wewnętrznego rozdarcia, w którym chcielibyśmy rzucić się na pomoc, ale nie możemy. Pozostaje modlitwa. Kto z nas tego kiedyś nie przeżył?

A potem nagranie zmienia ton. Scott opowiada o tym, co działo się w karetce. I mówi coś, co zupełnie nie pasuje do całej tej sytuacji. „Nie czułem bólu. Czułem, że Bóg jest ze mną. Nie mogłem mówić ani otworzyć oczu, ale czułem pokój.”

Zatrzymuję się na chwilę. Człowiek, który się wykrwawia, który według lekarzy może umrzeć w drodze… mówi o pokoju. Nie o strachu, nie o panice. O pokoju.

Samoczynne zatrzymanie krwotoku? Przecież to niemożliwe!

Kiedy trafia do szpitala św. Wincentego, lekarze szykują go natychmiast do operacji. Szukają źródła krwawienia. I wtedy dzieje się coś, co kompletnie ich zaskakuje.

„Wyglądało na to, że krwawienie się zatrzymało. Samo” – mówi chirurg. Widać było uszkodzone tętnice, wszystko wskazywało na poważny problem, a jednak krwotok ustał. Operacja przestaje być potrzebna. Następnego dnia lekarze zabezpieczają naczynia i przenoszą Scotta na intensywną terapię. I tyle.

Za dużo tych zbiegów okoliczności.

Cudowne uzdrowienie

Po 12 dniach Scott wraca do domu. Diagnoza brzmi poważnie: rzadka choroba autoimmunologiczna atakująca tętnice. Leczenie, kontrola, kolejne badania.

I wtedy kolejna niespodzianka. Choroba znika.

Lekarz mówi wprost: gdyby krwawienie się nie zatrzymało, Scott prawdopodobnie nie przeżyłby transportu. A jednak zatrzymało się. A potem zniknęła choroba. Choć diagnoza była poprawna.

26 kwietnia 2026, w dziewiątą rocznicę cudu Scott podzielił się z obserwującymi  go na facebooku krótką wiadomością:

"Każdy cud opisany w Biblii jest prawdziwy. Bóg nadal działa. Za każdym razem, gdy składam swoje świadectwo, ludzie dzielą się ze mną własnymi historiami cudów. Przyjacielu, dla Boga nie ma nic niemożliwego.  Jezus spojrzał na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe».  (Mt, 19:26)

Był. Jest. Zawsze będzie Bogiem cudów! „Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki.”. (Hbr 13:8) Bóg nadal czyni cuda!"

Bóg wciąż czyni cuda. Cokolwiek teraz przeżywasz, pamiętaj, że ten sam Bóg, który uzdrowił Scotta, jest dziś z tobą. Dla Niego nie ma nic niemożliwego. Niech Bóg cię błogosławi.

Scott Swan jest autorem podnoszących na duchu rozważań na każdy dzień, w języku angielskim:

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Cud w karetce. Lekarze nie potrafią wyjaśnić, dlaczego prezenter telewizyjny przeżył