Św. Bernardyn ze Sieny (1380–1444) jest jednym z największych reformatorów franciszkanizmu, który w czasach głębokiego kryzysu zakonnego wybrał radykalną wierność regule.. Przez dekady budował ruch obserwancki – surowy i wymagający – mimo procesów o herezję, ataków ze strony własnych współbraci i wielokrotnych nacisków, by przyjął godność biskupią.
Lubisz nasze artykuły?
Zakon na rozdrożu
Wiek XV zastał franciszkanów podzielonych. Dwie wieki po śmierci Biedaczyny z Asyżu zakon liczył dziesiątki tysięcy braci, ale pierwotny ideał ewangelicznego ubóstwa zdążył się w wielu klasztorach znacznie rozmyć. Bracia już za życia św. Franciszka, a przynajmniej spora ich liczba, odnosili się krytycznie do reguły zakonodawcy, uważając ją za zbyt surową – głównie chodziło o jej złagodzenie w zakresie ubóstwa.
Obok dobrze uposażonych klasztorów konwentualnych istniały jednak wspólnoty, które chciały żyć „czystą regułą" bez papieskich dyspens i złagodzeń. Franciszkańscy obserwanci (od łac. observare – zachowywać) stawiali sobie ambitne cele zachowania reguły św. Franciszka bez żadnych złagodzeń i dyspens. To właśnie w tym świecie – napiętym i pełnym wzajemnych podejrzeń – wyrósł Bernardyn ze Sieny.
Św. Bernardyn ze Sieny i wybór pustelni
8 września 1402 roku Bernardyn wstąpił do Braci Mniejszych w klasztorze San Francesco w Sienie, należącym do braci konwentualnych. W tym samym dniu rozdał swe dobra ubogim i przyjął habit. Dla odbycia nowicjatu, razem ze swym ojcem duchownym, usunął się do pustelni Colombaio koło Seggiano, należącej do braci obserwantów.
Był wykształconym prawnikiem, sierotą z szlacheckiej rodziny, który mógł wybrać życie w komfortowym, wpływowym klasztorze. Wybrał inaczej.
W Seggiano przestrzegano dokładnie absolutnego ubóstwa i surowości zalecanych przez założyciela. Brat Bernardyn złożył profesję zakonną w 1403 r., a rok później przyjął sakrament święceń. Miał około 25 lat i przebywał w klasztorze na wzgórzu Capriola przez 12 lat, poświęcając się studiom, zwłaszcza nad wielkimi doktorami i teologami franciszkańskimi. Te lata ciszy i nauki nie były ucieczką od świata, lecz przygotowaniem do tytanicznej pracy, która miała nadejść.
Kaznodzieja na placach miast
W 1417 roku Bernardyn wyszedł z pustelni i zabrał się do pracy. Według świadectw naocznych świadków na jego kazania garnęły się tak wielkie tłumy, że żaden kościół nie mógł ich pomieścić. Musiał głosić słowo Boże na placach. Księża wprost omdlewali od długich godzin spowiadania, tysiącami rozdawano Komunię świętą. Bernardyn nawracał, godził zwaśnionych, naprawiał małżeństwa, wzbudzał powołania kapłańskie i zakonne.
To był przełom w jego myśleniu o franciszkanizmie: wierność Biedaczynie z Asyżu nie oznacza jakiejś ucieczki przed światem, ale właśnie odważne wejście w jego środek. Ewangeliczne ubóstwo i gorliwość duszpasterska to nie są sprzeczności – mogą iść w parze.
Efekty były zdumiewające. W latach 1438–1442 rodzina obserwantów wzrastała i w ilość członków, i w ilość klasztorów. Miał on podobno zreformować 300 klasztorów i podnieść liczbę braci obserwantów z 130 do 4 tysięcy. Dzięki temu często nazywano go „założycielem obserwantów".
Św. Bernardyn ze Sieny oskarżony o herezję
Sukces Bernardyna nie był bezbolesny. Jego szczególne nabożeństwo do Imienia Jezus – unosił na kazaniach drewnianą tabliczkę z monogramem IHS, przed którą wierni klękali – wzbudziło niepokój. Z powodu swego sposobu oddawania czci Najśw. Imieniu Jezus za pomocą chorągwi i drewnianej tabliczki z napisem „IHS", został oskarżony w 1427 roku przed papieżem Marcinem V o „bałwochwalstwo dla złotego Imienia Jezus". Został wezwany do Rzymu i stawiony przed komisją do wydania sądu o jego pismach i kazaniach.
Bernardyn musiał tłumaczyć się przed papieżami: Marcinem V (1426), Eugeniuszem IV (1431), także przed ojcami soboru w Bazylei (1438). Za każdym razem reagował tak samo: z pokorą stawiał się przed komisją, bez agresji wobec oskarżycieli, bez wyrzekania się tego, co głosił – i za każdym razem wychodził oczyszczony z zarzutów. Jego postawa w obliczu kryzysu była sama w sobie kazaniem.
Trzy odmówione mitry
Kiedy Kościół dostrzegł w Bernardynie nie tylko reformatora, ale i pasterza, zaproponował mu kolejno trzy biskupstwa: Sienę (1427), Ferrarę (1431) i Urbino (1435). Zaangażowany w działalność apostolską i w reformę Zakonu, odmawiał przyjęcia godności biskupiej.
Odpowiedź, którą miał dać papieżowi, była prosta i dobitna: „Moją diecezją jest cała Italia". Odmowa nie wynikała z pychy, lecz z jasnej hierarchii wartości. Biskupstwo oznaczałoby uwikłanie w politykę kościelną, posiadanie majątku, oderwanie od braci. Bernardyn wybrał ubóstwo.
Św. Bernardyn ze Sieny – apostoł pokoju
Równolegle do walki o reformę zakonu Bernardyn gasił konflikty we włoskich miastach rozdartych walkami rodów i stronnictw. Jego misja była misją pokoju. Starał się wszędzie usuwać spory partyjne i rodzinne, nie tylko wśród ludzi świeckich, ale również między własnymi współbraćmi.
Nie mógłby tego robić wiarygodnie, gdyby sam siał nienawiść wewnątrz własnego zakonu. Jego sposób prowadzenia reformy – bez pogardy dla konwentualnych, bez triumfalizmu, ze stałą lojalnością wobec generała zakonu – był wcielonym pax et bonum, franciszkańskim pozdrowieniem pokoju i dobra.
Lubisz nasze artykuły?
Świadectwo potwierdzone przez Kościół
Święty Bernardyn ze Sieny zmarł 20 maja 1444 roku. W 1450 roku, zaledwie sześć lat po śmierci, papież Mikołaj V w uroczystość Zesłania Ducha Świętego dokonał jego kanonizacji. Tak szybka kanonizacja była wyjątkowa nawet jak na standardy epoki. Kościół potwierdził tym samym, że Bernardyn przeszedł przez lata sporów, procesów i kryzysu zakonu – i wyszedł z nich bez skazy na miłości.
Ponieważ celu przywrócenia całemu zakonowi pierwotnej gorliwości nie udało się osiągnąć, a różnice pomiędzy obserwantami i konwentualnymi coraz bardziej się pogłębiały, papież Leon X bullą „Ite et vos in vineam meam" z 29 maja 1517 roku podzielił franciszkanów na dwa odrębne zakony: franciszkanów konwentualnych (OFMConv) i franciszkanów obserwantów (dziś po prostu OFM). Bez wysiłku Bernardyna ten moment nigdy by nie nastąpił. Jego reforma nie była skierowana przeciwko komuś – była skierowana ku Ewangelii.













