Pielgrzymi uczestniczący we Mszy świętej w niewielkim kościele św. Anny, zwłaszcza po niedzielnym Aniele Pańskim odmawianym przez papieża na placu św. Piotra, mogą zauważyć pogodnego zakonnika, który koncelebruje liturgie i z entuzjazmem śpiewa podczas nabożeństw. Można by pomyśleć, że jest jednym z tych oddanych, osiemdziesięcioletnich księży, którzy nadal są w stanie pomagać w duszpasterstwie, jakich spotyka się w wielu rzymskich parafiach.
Oczy szeroko się jednak otwierają, gdy pada pytanie o wiek tego kapłana. Ojciec Gioele, wciąż aktywny w wieku 103 lat, bije rekordy długowieczności, podobnie jak bardzo dawno temu bił rekordy młodości. Został bowiem wyświęcony na kapłana już w wieku 22 lat – 15 lipca 1945 roku – w czasie naznaczonym pilną potrzebą odbudowy materialnej, ale także moralnej i duchowej Włoch upokorzonych przez II wojnę światową. To właśnie te okoliczności sprawiają, że dziś należy do bardzo nielicznych księży na świecie, którzy osiągnęli, a nawet przekroczyli granicę 80 lat kapłaństwa.
Lubisz nasze artykuły?

Sam zakonnik, bardzo pokorny, wręcz nieśmiały, nie chce jednak być stawiany w centrum uwagi z powodu drogi życiowej, która była odpowiedzią na kolejne wezwania, a nie realizacją osobistych ambicji.
– Wszystko, co mogę powiedzieć, to to, że jestem bardzo szczęśliwy z tego życia! Nigdy niczego mi nie brakowało – mówi po prostu człowiek, którego imię Gioele oznacza „Bóg jest moją radością”.
– Tak, Pan jest ze mną – zapewnia ze spokojną dobrocią stuletni zakonnik.
Rok 2025 – Rok Jubileuszowy Kościoła powszechnego, ale także jubileusz jego własnego kapłaństwa – został naznaczony wyborem papieża wywodzącego się z tej samej rodziny duchowej, czyli z Zakonu św. Augustyna.
– Oczywiście był to dla mnie bardzo ważny moment – przyznaje ojciec Gioele, który został serdecznie uhonorowany przez papieża Leona XIV podczas jego wizyty w parafii św. Anny 21 września.
– Chcę pozdrowić ojca Gioele Schiavellę, który niedawno osiągnął czcigodny wiek 103 lat – powiedział papież na początku swojej homilii.
Droga życia równie bogata, co dyskretna
Urodzony 9 września 1922 roku, na początku pontyfikatu Piusa XI, Gioele Schiavella pochodzi z Genazzano – miejscowości, która była pierwszym celem podróży papieża Leona XIV poza Rzymem już 10 maja 2025 roku. Znajduje się tam sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady oraz wspólnota augustiańska, w której ojciec Gioele złożył pierwsze śluby już w 1938 roku, mając zaledwie 16 lat. Jeśli będzie żył jeszcze w 2028 roku, osiągnie niezwykle rzadką granicę 90 lat życia zakonnego.
Kształcony w Rzymie w latach czterdziestych, szybko po święceniach kapłańskich w 1945 roku objął odpowiedzialne funkcje. Już podczas kapituły w 1948 roku został sekretarzem swojej prowincji zakonnej, a następnie w 1952 roku obronił na Uniwersytecie Gregoriańskim rozprawę poświęconą tematowi „Czyn moralnie dobry u Grzegorza z Rimini”, XIV-wiecznego augustiańskiego eremity.
Jako profesor łaciny i teologii moralnej ojciec Gioele Schiavella wykładał także etykę oficerom armii włoskiej w ramach kursów organizowanych przez włoskie Ministerstwo Obrony.
W swoim zakonie pełnił między innymi funkcję wikariusza przeora generalnego w latach 70. i 80., był asystentem generalnym dla Włoch i Malty, a następnie prowincjałem prowincji rzymskiej. W latach 1991–2006 był proboszczem parafii św. Anny. Posługa ta sprawiła, że w swojej parafii gościł zarówno Jana Pawła II, jak i Benedykta XVI.
To właśnie w obecności niemieckiego papieża seniora świętował 70-lecie kapłaństwa w lipcu 2015 roku. Samo to historyczne wspomnienie przyprawia dziś o zawrót głowy: Benedykt XVI, „emeryt” podobnie jak on w późniejszych latach życia, był przecież znacznie młodszy od augustiańskiego zakonnika – o pięć lat.
– Ojciec Gioele nadal uczestniczy w życiu wspólnoty i koncelebruje niektóre Msze święte. Wciąż pozostaje bardzo samodzielny – wyjaśnia obecny proboszcz parafii św. Anny, ojciec Mario Millardi, jego „młodszy” współbrat mający zaledwie 78 lat.
Znany jako znakomity kaznodzieja i spowiednik, jego poprzednik jeszcze do setnych urodzin samodzielnie odprawiał niektóre Msze święte i głosił homilie. Kilkadziesiąt lat wcześniej był także cenionym wykładowcą, który z intelektualnej hojności przekazywał studentom własne notatki, pomagając im przygotować się do egzaminów.
Dziś kontynuuje swoje życie zakonne wolniej i bardziej dyskretnie, w rytmie wyznaczanym przez braterską duchowość św. Augustyna.
Lubisz nasze artykuły?











![Europejska perła baroku. Tu znajduje się najstarszy w Polsce wizerunek Matki Boskiej [zdjęcia]](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2025/05/DSC_0011_.jpg?resize=300,150&q=75)