separateurCreated with Sketch.

Nie masz czasu na modlitwę? Uwaga: św. Benedykt nie zachęcał do modlitwy prywatnej!

Deux prières au Sacré-Cœur de Jésus à méditer pour se rapprocher de Dieu
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Dariusz Dudek - publikacja 21.05.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Św. Benedykt z Nursji miał dla swoich mnichów zaskakującą radę: nie planujcie dodatkowego czasu na osobistą modlitwę! Zamiast tego proponował, by wszystkie obowiązki wypełniać w duchu modlitwy.

Bp Alfred C. Hughes w książce „Święty rytm życia. Śladami mistrzów modlitwy” bierze na warsztat m.in. św. Benedykta z Nursji i jego słynną Regułę. Pokazuje, że mądrość sprzed wieków nie straciła nic na aktualności i pomaga nam wpleść modlitwę w gęstą codzienność XXI wieku – bez poczucia winy, że znowu zabrakło nam czasu na różaniec.

Lubisz nasze artykuły?

„Święty rytm życia. Śladami mistrzów modlitwy”

Mnisi mają łatwiej? Mogłoby się tak wydawać. Ich codzienne życie jest precyzyjnie poukładane i podzielone między pracę, modlitwę i odpoczynek. Z nami – świeckimi czy zabieganymi duszpasterzami – jest zupełnie inaczej. Zwykle to właśnie na modlitwę wiecznie brakuje nam czasu w grafiku.

W swojej książce „Święty rytm życia. Śladami mistrzów modlitwy” bp Alfred C. Hughes zwraca uwagę na ciekawą intuicję założyciela zakonu benedyktynów. Święty Benedykt zachęcał swoich uczniów, aby wykonywali codzienne zadania po prostu na chwałę Boga. Chciał, aby modlitwa przenikała ich wysiłki, a nie była kolejnym punktem do odhaczenia na liście zadań.

Zamiast wydzielania godzin na indywidualne modlitwę prywatną, mnisi mieli oddawać się lekturze duchowej, uczestniczyć w kontemplacyjnym rozważaniu liturgii, a następnie... iść do pracy w duchu modlitwy. Co to oznacza dla nas w praktyce?

Świadoma praca, czyli u boku Stwórcy

Kluczem do włączenia modlitwy w obowiązki zawodowe jest świadomość. Często wpadamy w automatyzm, działamy na autopilocie, byle tylko przetrwać do piętnastej czy siedemnastej. Tymczasem bp Hughes przypomina:

Naprawdę musimy wykonywać pracę świadomie, jeśli chcemy zachować człowieczeństwo. Ważne, byśmy potrafili włożyć w nią swój wyjątkowy umysł i serce. Musimy postrzegać pracę jako uczestnictwo w Bożej mądrości.

Jeśli zmienimy perspektywę i tak podejdziemy do biurka, komputera czy kasy fiskalnej, każda czynność stanie się przestrzenią spotkania z Bogiem. Biskup zauważa, że wcale nie chodzi o ciągłe poszukiwanie nowych technik radzenia sobie ze stresem czy nowoczesnych metod zarządzania czasem. Najważniejsze to:

(...) nauczyć się odnosić do swojej pracy w sposób, który pozwoli doświadczać siebie jako prawdziwego partnera Boga w kształtowaniu życia na tym świecie.

Dzięki temu praca przestaje być pańszczyzną, a staje się ciągłym przebywaniem w Bożej obecności. A to przecież jest absolutna istota modlitwy.

Czy to, co robię, służy światu?

Drugim filarem duchowości pracy jest refleksja nad tym, czy nasze zajęcie realnie służy innym ludziom. Bp Hughes stąpa twardo po ziemi i wie, jak wygląda rynek pracy. Zauważa, że „większość z nas kończy w pracy, która akurat jest dostępna”. Nie zawsze robimy to, co jest naszą życiową pasją.

Lubisz nasze artykuły?

Zawsze jednak mamy wpływ na to, jak się w tę pracę angażujemy. Jeśli chcemy podchodzić do swoich obowiązków w życiodajny sposób, musimy jasno określić, co zależy od nas. W tym miejscu autor podkreśla ogromne znaczenie zatrzymania się i refleksji:

Niezwykle istotna jest kontemplacja, dzięki której odkrywamy głębszy sens naszych działań. Przykładowo, jeśli mamy się angażować w badania w dziedzinie fizyki, biologii, cybernetyki czy genetyki, ważne, byśmy robili to w sposób, który naprawdę czyni z nas współpracowników Boga.

Niezależnie od tego, czy zarządzasz wielkim zespołem w korporacji, badasz strukturę DNA, czy sprzątasz szkołę – w duchu benedyktyńskim stajesz się bezpośrednim współpracownikiem Boga w dziele stworzenia.

Artykuł powstał na podstawie fragmentu książki bp. Alfreda C. Hughesa „Święty rytm życia. Śladami mistrzów modlitwy”, tłum. Anna Wawrzyniak-Kędziorek, wyd. W Drodze.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.