W Magnifica humanitas papież Leon czerpie obficie ze źródeł katolickiej nauki społecznej, ale wśród łącznie 224 przypisów zawartych w dokumencie znalazły się również cztery niespodzianki. A właściwie znacznie więcej, jeśli liczyć wszystkich nieoczekiwanych gości, których papież zaprosił do swojego tekstu.
Lubisz nasze artykuły?
Gandalf przemawia z watykańskiej ambony
Największe poruszenie wywołał przypis odsyłający do Władcy Pierścieni. Wśród 224 przypisów znalazły się zaskakujące inspiracje: obok dokumentów kościelnych i klasycznych źródeł teologicznych pojawiają się J.R.R. Tolkien, Hannah Arendt, Viktor Frankl i Platon.
Leon XIV przywołuje fragment Władcy Pierścieni: Powrót Króla autorstwa J.R.R. Tolkiena, podkreślając moralną odpowiedzialność każdego pokolenia za dobro czasów, w których żyje. Papież zaznacza, że człowiek powinien przeciwstawiać się złu w swoim otoczeniu i pozostawić przyszłym pokoleniom „czystą ziemię do uprawy".
Cytowane słowa Gandalf wypowiada w trzecim tomie Władcy Pierścieni, czyli w Powrocie Króla, w części pt. Wojna o Pierścień. Bohater Tolkiena kieruje je do namiestnika Gondoru, Denethora, którego miasto jest oblężone przez wojska Mordoru symbolizujące siły zła. Gandalf usiłuje przypomnieć Denethorowi o właściwym porządku życia i sprawowania ludzkiej władzy.
To pierwszy przypadek, w którym twórczość J.R.R. Tolkiena staje się źródłem argumentacji dla Ojca Świętego. Tolkien był głęboko wierzącym katolikiem, a jego dzieła są przesiąknięte duchem religii katolickiej. Leon XIV nie sięga więc po Tolkiena wbrew tradycji — raczej formalizuje związek, który dla wierzących czytelników jest oczywisty.
Viktor Frankl — świadek z Auschwitz
Równie przejmujący jest przypis do Viktora Frankla. Leon XIV cytuje Frankla — lekarza i ocalałego z czterech nazistowskich obozów koncentracyjnych, w tym Auschwitz. Z tego ekstremalnego doświadczenia — naznaczonego całkowitym zniszczeniem otoczenia i eksterminacją bliskich — wyłoniło się jego universalne dzieło Człowiek w poszukiwaniu sensu, w którym Frankl dowodzi, że mimo cierpienia życie pozostaje warte przeżycia.
Papież wybiera słowa Frankla, by mówić o przebłyskach nadziei, jakie natura ludzka przechowuje nawet w otchłaniach zła, do których jest zdolna. Frankl pisał, że w chwilach grozy „poznaliśmy człowieka takim, jakim naprawdę jest. Człowiek to istota, która wynalazła komory gazowe Auschwitz; jednak to ta sama istota, która wchodziła właśnie do tych komór gazowych z Modlitwą Pańską lub Szema Israel na ustach". To jeden z najbardziej wstrząsających cytatów w całym dokumencie.
Lubisz nasze artykuły?
Hannah Arendt i filozofia świecka
Wśród niespodziewanych nazwisk w przypisach pojawia się Hannah Arendt — żydowska filozofka polityczna, myślicielka spoza kręgów katolickich. Jej obecność w encyklice sygnalizuje, że Leon XIV nie zamierza prowadzić dialogu wyłącznie z własną tradycją. Papież przestrzega przed ryzykami dla życia demokratycznego w kontekście, w którym „pytanie o to, co prawdziwe, traci znaczenie", ustępując miejsca pragmatyzmowi zadowalającemu się tym, „co wydaje się użyteczne lub skuteczne". To właśnie w tym kontekście filozofia polityczna Arendt — jej analiza kłamstwa w życiu publicznym i „banalności zła" — staje się punktem odniesienia papieskiego tekstu.
Beethoven, Picasso i Spielberg — kultura jako argument moralny
Leon XIV sięga też po argumenty z dziedziny kultury i sztuki, traktując je z powagą teologiczną. Papież wskazuje na „niemal prorocze znaczenie" różnych przejawów kultury: IX Symfonii Beethovena, którą opisuje jako „pragnienie jedności"; Guerniki Picassa — jako „potępienie dehumanizacji"; oraz filmu Stevena Spielberga Lista Schindlera — jako „wezwanie, by nie oddawać przeszłości w zapomnienie". Spielberg nie jest filozofem ani teologiem, ale papież uznał jego film za argument wystarczająco mocny, by wesprzeć papieskie nauczanie o pamięci historycznej i odpowiedzialności za prawdę.
Ruch praw obywatelskich i polskie akcenty
W encyklice pojawiają się też osoby, które zmieniły bieg historii swoich krajów: Martin Luther King i Nelson Mandela, a także kobiety, które zmieniły sposób myślenia w swoich dziedzinach: święta Laura Montoya, Matka Teresa z Kalkuty, Dorothy Day, Maria Montessori, Elisabeth Elliot, Wangari Maathai, Benazir Bhutto.
Wśród nich szczególną wymowę mają dwie postaci związane z Polską: Maria Skłodowska-Curie oraz święty Maksymilian Maria Kolbe — oboje stanowią dla Leona XIV symbole odpowiedzialności i ofiary w obliczu dehumanizacji.
Co mówią nam te przypisy?
Wybór źródeł w encyklice jest zawsze aktem teologicznym i politycznym zarazem. Kiedy papież powołuje się na Gandalfa, nie jest to gest popkulturowy — to raczej sygnał, że mądrość może zamieszkać w literaturze równie dobrze jak w scholastycznych traktatach. Kiedy przywołuje Frankla, mówi: żydowski ocalały z Auschwitz jest pełnoprawnym świadkiem prawdy o człowieczeństwie. Kiedy cytuje Spielberga obok Augustyna — zaciera granicę między sacrum kultury wysokiej a siłą obrazu filmowego.
Papież podejmuje żywo dyskutowany temat sztucznej inteligencji, osadzając go w kontekście doktryny społecznej Kościoła i bieżących wydarzeń budzących wielki niepokój o przyszłość rodzaju ludzkiego i całej planety. Ale właśnie w przypisach widać wyraźnie, jak szerokie koalicje Leon XIV chce budować — między wierzącymi i niewierzącymi, między literaturą a filozofią, między XX-wieczną tragedią a współczesną erą cyfrową.
Lubisz nasze artykuły?









![Ukazała się encyklika Leona XIV „Magnifica humanitas” [STRESZCZENIE]](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2026/04/pope-leo-xiv-general-audience-st-peters-square-vatican-antoine-mekary-aleteia-am-0AM_7833.jpg?resize=300,150&q=75)

