Dla wielu chrześcijan dziewictwo Maryi kojarzy się przede wszystkim z cudem narodzenia Jezusa. Tymczasem już w II wieku św. Justyn Męczennik widział w nim coś znacznie głębszego. Nie chodziło tylko o sam fakt, że Jezus narodził się z Dziewicy, ale o to, że przez Maryję Bóg rozpoczął nowe stworzenie.
Św. Justyn był jednym z ojców Kościoła i kimś kogo – w dzisiejszych standardach – nazwalibyśmy teologiem. Urodził się około 100 roku w Samarii i długo szukał prawdy w różnych szkołach filozoficznych. Ostatecznie odkrył chrześcijaństwo i uznał je za „prawdziwą filozofię” – drogę prowadzącą do pełni prawdy i życia. W Rzymie prowadził szkołę chrześcijańską, pisał dzieła broniące wiary i ostatecznie oddał życie za Chrystusa około 165 roku.
Ewa i Maryja – niezwykłe porównanie
Najbardziej znanym wkładem św. Justyna do teologii maryjnej jest zestawienie Ewy i Maryi. To właśnie on jako jeden z pierwszych tak mocno pokazał paralelę między nimi.
W „Dialogu z Żydem Tryfonem” pisał:
Ewa bowiem jako dziewica nienaruszona poczęła słowo wężowe i zrodziła nieposłuszeństwo i śmierć. Wiarę natomiast i radość poczęła Dziewica Maryja.
To bardzo ważna intuicja. Według Justyna historia zbawienia nie jest przypadkowym ciągiem wydarzeń. Bóg prowadzi ją w sposób uporządkowany. Skoro grzech wszedł na świat przez nieposłuszeństwo dziewicy Ewy, to zbawienie przyszło przez posłuszeństwo Dziewicy Maryi.
Ewa uwierzyła słowu węża. Maryja uwierzyła słowu anioła.
Ewa sprowadziła śmierć. Maryja stała się drogą przyjścia Zbawiciela.
Dziewictwo oznacza otwartość na Boga
Dla św. Justyna dziewictwo Maryi nie było tylko biologicznym faktem. Miało znaczenie duchowe. Pokazywało całkowite otwarcie na Boga i pełne zaufanie wobec Jego planu.
Dlatego tak ważne było dla niego amen Maryi: „Niech mi się stanie według Twego słowa”. W tym momencie Maryja nie jest bierna. Ona świadomie odpowiada Bogu i współpracuje z Jego łaską.
Właśnie dlatego Justyn widział w niej „nową Ewę”. Tak jak pierwsza kobieta uczestniczyła w dramacie upadku człowieka, tak Maryja uczestniczy w dziele odkupienia.
„Co Ewa związała, Maryja rozwiązała”
Myśl św. Justyna później rozwinęli inni ojcowie Kościoła, zwłaszcza św. Ireneusz z Lyonu. To od nich pochodzi słynne zdanie:
Co Ewa związała przez niewiarę, Maryja rozwiązała przez wiarę.
Ta intuicja bardzo mocno wpłynęła na całą późniejszą teologię Kościoła. Maryja nie jest jedynie „tłem” wydarzeń ewangelicznych. Jej wiara i posłuszeństwo mają realne znaczenie w historii zbawienia.
Dlaczego to ważne także dziś?
Św. Justyn przypomina, że wiara nie jest tylko zbiorem poglądów, ale pełną zaufania odpowiedzią na inicjatywę Boga.
Maryja staje się dla chrześcijan wzorem takiej odpowiedzi. Jej dziewictwo oznacza nie tylko wyjątkowy sposób narodzenia Jezusa, ale także serce całkowicie oddane Bogu. I to jest coś, co możemy naśladować!
Dla pierwszych chrześcijan było to jasne: przez zgodę Maryi rozpoczęło się nowe życie dla świata.












