Ks. Bruno Kant, najstarszy katolicki ksiądz świata, zmarł 30 maja 2026 roku w wieku 110 lat. Urodzony w Werblini koło Pucka, przez ponad 75 lat służył jako prezbiter w diecezji Fuldy.
Posługiwał do 102 roku życia!
Ks. Bruno Kant, uznawany przez Watykan za najstarszego żyjącego księdza katolickiego na świecie, zmarł 30 maja w swoim domu spokojnej starości w Eichenzell-Löschenrod w niemieckiej Hesji. Miał 110 lat.
Jeszcze kilka miesięcy temu, z okazji swoich 110. urodzin, otrzymał osobisty list gratulacyjny od papieża Leona XIV. Do 102. roku życia regularnie podejmował posługę duszpasterską.
Urodził się niedaleko Pucka
Bruno Kant przyszedł na świat 26 lutego 1916 roku w Werblini na Pomorzu, niedaleko Pucka. Ukończył gimnazjum w Gdańsku, a następnie rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w Braniewie i Fryburgu Bryzgowijskim.
W czasie II wojny światowej został powołany do Wehrmachtu i trafił do sowieckiej niewoli. Po powrocie do Niemiec w 1948 roku wznowił studia teologiczne. Święcenia kapłańskie przyjął w 1950 roku w katedrze w Fuldzie.
Przez dziesięciolecia pracował jako proboszcz w parafiach diecezji Fuldy. Szczególnie związany był z parafią św. Idziego w Petersbergu-Marbach, gdzie posługiwał przez ponad 30 lat. Na emeryturę przeszedł w 1991 roku.
„Modlitwa utrzymuje mnie w młodości”
Biskup Fuldy, Michael Gerber, podkreślił po śmierci kapłana, że jego świadectwo wiary i służby kształtowało kolejne pokolenia wiernych. Wspominał go jako człowieka pokory, życzliwości i duchowej głębi.
W jednym z ostatnich wywiadów, udzielonym pod koniec 2025 roku, ks. Kant zdradził sekret swojej długowieczności. – „Modlitwa utrzymuje mnie w młodości” – mówił. Każdego dnia odmawiał brewiarz, poświęcał czas na modlitwę i rozwiązywał sudoku.
W 2025 roku świętował 75. rocznicę kapłaństwa. Jego życie objęło ponad sto lat historii Kościoła i Europy – od czasów I wojny światowej aż po pontyfikat papieża Leona XIV.
Źródło: Stacja7, katolisch.de












