Ołtarz na Boże Ciało, o którym myślę, byłby bardzo prosty. Nawiązywałby do obrazu Jezu, ufam Tobie.
Inspiracja sprzed lat
Pomysł na ten ołtarz nie jest mój. Usłyszałem go wiele lat temu od – wtedy kleryka – dziś księdza i zakonnika, który wspominał swój nowicjat na małopolskiej wsi. Zawsze miał zmysł artystyczny i dlatego polecono mu zrobienie ołtarza na Boże Ciało. Z właściwym sobie zapałem zabrał się do pracy. Wszyscy spodziewali się bogato zdobionej konstrukcji, wielu kwiatów, obrazu i mądrego cytatu.
Jakie było ich zdziwienie, gdy zobaczyli zwykły stół z obrusem, za nim pustą ramę obrazu i przyczepione do niej dwie wstążki.
Zrozumienie
Mój znajomy opowiadał, że gdy procesja zbliżała się do tego ołtarza wszyscy patrzyli na konstrukcję ze zdziwieniem i niezrozumieniem. Wszystko to jednak minęło, gdy ksiądz położył Najświętszy Sakrament w monstrancji na ołtarzu.
Jezus znalazł się dokładnie na środku ramy. Dwie wstążki: biała i czerwona wychodziły jakby z centrum monstrancji. Było to oczywiste nawiązanie do obrazu Jezu, ufam Tobie, tylko że zamiast namalowanego Chrystusa, obecny był On sam: żywy i prawdziwy.
Skopiowałbym ten pomysł
Gdybym miał okazję do zbudowania ołtarza na Boże Ciało skopiowałbym ten pomysł. Dodałbym może tylko jedną rzecz: czarne tło w ramie obrazu i dwa kwiaty.
Poniżej wizualizacja tego projektu.

Co o nim myślicie? Skorzystacie z niego w Boże Ciało?











