Wystarczyło kilka dni od publikacji encykliki „Magnifica Humanitas”, żeby papież Leon XIV stał się bohaterem internetu. I to nie tylko tego „kościelnego”.
W dokumencie, który w założeniu jest poważnym głosem o przyszłości człowieka, padło wezwanie, które wyraźnie poruszyło ludzi odległych od Kościoła: sztuczna inteligencja może nam zabrać istotę człowieczeństwa i musimy z tym walczyć.
Popularne konto z memami, Saint Hoax wrzuciło filmik o papieskim apelu, a pod nim komentarz: „Uwielbiam mojego woke papieża (a nawet nie jestem katolikiem)”. Gdzie indziej ktoś napisał, że „ateizm opuszcza jego ciało w momencie, gdy papież zaczyna mówić o AI jako nowej Wieży Babel”, a najbardziej polubiany komentarz pod filmem to: "Nie mogę uwierzyć, że zgadzam się z Kościołem katolickim, ale tak właśnie jest, ludzie."
Lubisz nasze artykuły?
Chwilowy wiral, czy coś więcej?
Teoretycznie można to potraktować jako żarty, jednak wielu ludzi, zwłaszcza młodych, ma wrażenie, że sztuczna inteligencja wyrwała się spod naszej kontroli. Artystom zabiera zarobek, dzieciaki uzależnia, a serwery ją obsługujące bezpowrotnie zużywają hektolitry wody.
I nagle pojawia się ktoś, kto ewidentnie nie należy do technoentuzjastów, tylko ma trzeźwe spojrzenie na zagrożenia i wzywa do tego, by "rozbroić AI".
Młodzi ludzie gromadzą się, by wspólnie czytać encyklikę i relacjonują to w mediach społecznościowych. To co najciekawsze - moda na wspólne omawianie "Magnifica humanitas" rozeszła się podobnie jak wcześniej "kluby Luddytów", gdzie młodzież spotyka się, by bez urządzeń elektronicznych robić tak "antyczne" rzeczy jak np. wspólne gotowanie czy szydełkowanie.
Sam Leon XIV wydaje się zresztą całkiem swobodnie poruszać się w świecie młodych. Z jednej strony encyklika i poważne ostrzeżenia, z drugiej — cytat w encyklice z Gandalfa we „Władcy Pierścieni”. Do tego dochodzą zdjęcia papieża w sportowych butach, które krążą w sieci i stały się podstawą wiralowych memów.
I może właśnie dlatego to działa.
Papież mówi o nowych technologiach z perspektywy osoby, która naprawdę dobrze zna temat. A jednocześnie nie ma oporów by nauczyć się pokazywania " 6 7" co budzi dodatkowy entuzjazm najmłodszych. To dobry punkt wyjścia do budowania nici porozumienia z ludźmi żyjącymi aktualnymi wiralami. Może uda się mu wzbudzić w nich głębszą refleksję.












