Przejdz do tresci glownej

5 mitów na temat kultu Serca Jezusowego

5 min czytania
Sacred Heart of Jesus Christ

Autor: Maria.Ratta | Shutterstock

„Błogi czas nam teraz świeci, o Jezu kochany, miesiąc czerwiec, co miesiącem Serca Twego zwany” – śpiewamy w pieśni. Czy dobrze rozumiesz kult Serca Jezusa?

TODO MESSAGE :

Czerwiec jest miesiącem Serca Jezusa. Codziennie odmawiamy litanię i kontemplujemy Jego miłość do nas. Czy jednak na pewno dobrze rozumiemy ten kult? 

Oto 5 mitów dotyczących kultu Najświętszego Serca Jezusowego.

Lubisz nasze artykuły?

1Czcimy fizyczny organ Jezusa

Wydaje się, że kult Serca polega na modlitwie do… serca, jako organu w ciele Jezusa. Prosimy przecież: Serce Jezusa, zmiłuj się nad nami. Kościół nie oddaje czci samemu mięśniowi sercowemu! Ba! Kościół zabronił nawet tworzenia wizerunków samego serca przebitego włócznią, czy okolonego koroną cierniową bez widocznej postaci Jezusa. 

Serce to symbol najgłębszej istoty Zbawiciela i Jego miłości do nas, przez którą oddał za nas życie. W ten sposób kult Serce Jezusa wyraża najbłębszą istotę chrześcijaństwa. 

W encyklice „Heurietis aquas” Piusa XII przeczytamy: 

Serce naszego Odkupiciela jest zatem obrazem Boskiej Osoby Słowa i Jego podwójnej natury – Boskiej i ludzkiej. Z tego tytułu należy w Nim widzieć nie tylko symbol, ale jakby streszczenie całej tajemnicy naszego odkupienia. Kiedy wielbimy Najświętsze Serce Jezusa, to w nim i przez nie czcimy zarówno niestworzoną miłość Słowa Bożego, jak i Jego miłość ludzką, wraz ze wszystkimi uczuciami i cnotami.

2To nabożeństwo powstało dopiero po objawieniach św. Małgorzaty Marii 

Jezus objawił się św. Małgorzacie Marii Alacoque w XVII w. w Paray-le-Monial i przekazał jej najbardziej znany sposób praktykowania kultu Serca, czyli pierwsze piątki miesiąca. Jednak Serce Zbawiciela było we czci już dużo wcześniej.

Już w Ewangelii Jana pojawia się scena przebicia boku Chrystusa, z którego wypływa krew i woda. Ojcowie Kościoła kontemplowali przebite Serce i rozważali płynące zeń skarby Kościoła: chrzest i Eucharystię.

W średniowieczu rozwinęło się nabożeństwo do Męki Pańskiej, a także do poszczególnych ran Jezusa. Szczególną uwagę zwracano na Jego przebite Serce: znak Jego miłości do człowieka. 

Objawienia w Paray-le-Monial były dla Kościoła znakiem czasu, gdyż w duchowości królował wtedy rygoryzm. Przypomnienie o kochającym Sercu Boga był ratunkiem dla zalęknionych wiernych.

3To nabożeństwo jest tylko dla starszych osób 

W wielu krajach kult Serca Jezusowego kojarzy się z nabożeństwami czerwcowymi, starymi obrazami czy praktykami poprzednich pokoleń.

Tymczasem jego istota jest bardzo aktualna: chodzi o odpowiedź na miłość Boga i o uczenie się od Jezusa łagodności, miłosierdzia i współczucia. To przesłanie nie starzeje się niezależnie od epoki.

Dlatego również współcześni papieże: Jan Paweł II, Franciszek czy Leon przypominają o Kulce Jezusa. Na jego temat Franciszek napisał encyklikę „Dilexit Nos”, a Leon dokończył jej drugą część: adhortację „Dilexi te”.

4Pierwsze piątki gwarantują zbawienie

To jeden z najgroźniejszych mitów.

Niektórzy traktują praktykę dziewięciu pierwszych piątków miesiąca niemal jak automatyczną „polisę na niebo”. Tymczasem Kościół nigdy nie nauczał, że samo mechaniczne odprawienie określonej liczby spowiedzi i Komunii świętych zapewnia zbawienie. Tę praktykę trzeba osadzić w kontekście jej powstania. Był to czas rygoryzmu, gdy ludzie, z poczucia strachu i niegodności, przystępowali do spowiedzi i Komunii tylko raz w roku. Jezus chce po prostu częściej gościć w ludzkich sercach!

Istotą tej praktyki jest przecież nawrócenie, życie w łasce uświęcającej i pogłębianie relacji z Chrystusem. Obietnice związane z pierwszymi piątkami należy rozumieć w kontekście wiary, która polega na budowaniu wiezi z Jezusem, a nie magicznego działania religijnych praktyk.

5Kult Najświętszego Serca Jezusa odciąga uwagę od Boga Ojca i Ducha Świętego 

Niektórzy sądzą, że skupienie na Sercu Jezusa prowadzi do zawężenia wiary wyłącznie do jednej Osoby Trójcy Świętej.

W rzeczywistości jest odwrotnie. Każda autentyczna pobożność chrześcijańska prowadzi do pełniejszego uczestnictwa w życiu Trójcy Świętej. Miłość objawiona w Sercu Chrystusa jest przecież miłością samego Boga. Kontemplując Serce Jezusa, wierny odkrywa miłość Ojca i działanie Ducha Świętego.

Pius XII pisze w encyklice:

Kult ten, w istotnej swej treści, nie jest niczym innym, jak kultem Boskiej i ludzkiej miłości Słowa Wcielonego, a także kultem tej miłości, którą żywią ku grzesznym ludziom Ojciec Niebieski i Duch Święty. Jak bowiem uczy Doktor Anielski, miłość Trójcy Przenajświętszej jest początkiem ludzkiego odkupienia.

Lubisz nasze artykuły?