Ta imponująca i pełna przepychu świątynia, której budowa ma potrwać jeszcze około dziesięciu lat, jest owocem architektonicznego geniuszu Antoniego Gaudíego. W tym roku przypada setna rocznica jego śmierci. Od wieku tysiące rzemieślników, robotników i architektów zmieniają się na placu budowy, aby kontynuować wznoszenie bazyliki. Niektórzy z nich, choć początkowo przybyli tu jedynie po to, by zaoferować swoje umiejętności techniczne, odnaleźli w tym miejscu Pana. Tak było w przypadku japońskiego rzeźbiarza Etsuro Sotoo, urodzonego w 1953 roku. Zafascynowany bazyliką podczas podróży do Europy w 1978 roku, wrócił tam najpierw jako zwykły kamieniarz, by z czasem zacząć rzeźbić figury na Fasadzie Narodzenia Pańskiego. Ta artystyczna droga doprowadziła go do przyjęcia chrztu w Kościele katolickim, a w 2024 roku do odebrania Nagrody Ratzingera.
Właśnie ten wymiar żywej wiary papież chciał podkreślić podczas swojej wizyty. Przekroczył próg tej ogromnej świątyni przez małe „drzwi” – drzwi wrażliwości i ludzkiej kruchości. Otoczona czułą opieką i wsparciem przez parę królewską Hiszpanii, 12-letnia niewidoma dziewczynka o imieniu Valentina powitała papieża, poznając dotykiem makietę wieży Jezusa Chrystusa. Przez kilka minut, w atmosferze przypominającej zatrzymanie czasu, opowiadała mu o swoich odczuciach i o tym, jak rozumie tę budowlę.
Gest ten, zorganizowany przez ONCE – hiszpańską organizację, która m.in. prowadzi loterie na rzecz osób niewidomych – miał na celu zwrócenie uwagi na to, jak ważna dla osób z dysfunkcją wzroku jest dostępność kultury. Nabrał on jednak również głębokiego wymiaru duchowego, pokazując, że bazylika chce być otwarta dla wszystkich, a w pierwszej kolejności dla tych najmniejszych.

„Wielki zaszczyt”
Na kilka minut przed przybyciem papieża, widok kamienic sąsiadujących z Sagrada Familia pokazywał bliskość tych „najmniejszych” z bazyliką wzniesioną w tej robotniczej dzielnicy. Pomiędzy nielicznymi flagami Watykanu i znacznie liczniejszymi flagami Katalonii, na balkonach tętniło zwyczajne życie: dwuletnia dziewczynka bawiła się na hulajnodze, starsza pani z powątpiewaniem przyglądała się zabezpieczeniom policji, jakaś para piła aperitif… Codzienność toczyła się swoim rytmem.
Mercedes, która urodziła się w tej dzielnicy pięćdziesiąt lat temu, nie kryła niepokoju związanego z faktem, że jej dom został otoczony dość uciążliwym kordonem bezpieczeństwa. Przyznała jednak, że jest zachwycona, widząc, jak budowla, w której cieniu dorastała, znalazła się w centrum uwagi całego świata. „Ta bazylika pozwala nam marzyć, a przez lata ogromnie się rozwinęła. Zmieniła wizerunek Barcelony” – wyjaśniała. „To także niezwykłe osiągnięcie architektoniczne” – dodał jej mąż, Carlos. Choć oboje deklarują się jako osoby niewierzące, przyznali, że wizyta papieża to „wielki zaszczyt dla ich miasta”.
Moment jedności
„Dzisiaj bazylika Sagrada Familia gości nas w tym pięknym mieście, otwierając swoje podwoje niczym ramiona, aby zaprosić każdego do tego ołtarza, do słuchania Słowa Bożego, które czyni nas rodziną umiłowaną przez Pana, karmioną Jego własnym życiem w Eucharystii” – powiedział papież w homilii. Jednoczesna obecność króla Filipa VI i królowej Letycji wraz z przywódcami Katalonii, a nawet szefem rządu Pedro Sánchezem – który od czasu objęcia władzy nigdy nie uczestniczył w katolickiej uroczystości – nadała temu wydarzeniu obraz „Świętej Rodziny” zjednoczonej wokół wspólnego symbolu. Papież nie pomylił się, opisując tę budowlę jako „znak jedności i zgody dla całej Hiszpanii”.

Wśród zgromadzonych wielu miało nadzieję, że Leon XIV powróci na ostateczne otwarcie bazyliki po zakończeniu jej budowy, co nastąpi prawdopodobnie w latach 2034-2036. To perspektywa prawdopodobna i radosna dla Katalończyków, którzy przyjęli papieża jak swego, doceniając jego wysiłki językowe: od momentu przybycia do Barcelony zaskoczył on bowiem mieszkańców, decydując się na przemawianie po katalońsku z nieoczekiwaną swobodą. W ten sposób „Papa Lléò XIV” postawił naród Katalonii w centrum uwagi świata.
Jednak poza samą specyfiką katalońską, papież podkreślił także siłę Sagrada Familia jako narzędzia katechetycznego skierowanego do wszystkich. „W swojej mądrości Kościół odnawia w ten sposób Biblia pauperum [Biblię ubogich], jaką były dawne katedry, które same w sobie są orędziem ewangelizacyjnym o wielkim bogactwie” – podkreślił papież w homilii, zaznaczając, że „artyzm i piękno są doskonałymi kanałami ewangelizacji”. Prowadząc każdego dnia tysiące ludzi do wznoszenia wzroku ku niebu, Sagrada Familia przyczynia się w ten sposób do otwierania przestrzeni na przyjście Boga.
Tłumaczenie z francuskiej edycji Aletei.









![{"rendered":"[GALERIA] Papie\u017c Leon w Sagrada Familia"}](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2026/06/pope-leo-xiv-holy-mass-basilica-sagrada-familia-jesus-christ-tower-barcelona-afp-000_B6N8879.jpg?w=620&h=310&crop=1?resize=620,310&q=75)

