W październiku w Polsce rozpocznie się historyczna peregrynacja relikwii św. Gerarda Majelli, patrona matek i dobrej spowiedzi. Szklany relikwiarz z figurą świętego po raz pierwszy opuści Włochy, by odwiedzić polskie parafie redemptorystów. Wydarzeniu towarzyszyć będą specjalne odpusty zupełne nadane przez Penitencjarię Apostolską oraz modlitwy za rodziny w kryzysie.
Gerardzie, przyjdź
Aleteia: W październiku polscy wierni będą świadkami wydarzenia bez precedensu. Do naszej ojczyzny przybędą relikwie św. Gerarda Majelli. Skąd w ogóle zrodził się pomysł na tę inicjatywę i co kryje się za hasłem, które jej towarzyszy?
O. Stanisław Paprocki CSsR*: Cała akcja będzie przeżywana pod hasłem „Gerardzie, przyjdź”. Inspiracja pochodzi bezpośrednio z zapisków i doświadczeń przełożonych św. Gerarda. Wielokrotnie wspominali oni, że w sytuacjach nagłej potrzeby wystarczyło, iż pomyśleli: „Gerardo, vieni subito!”, co oznacza: „Gerardzie, przyjdź tu natychmiast”. Święty, jeszcze za swojego ziemskiego życia, jakby czytał w ich myślach – natychmiast pojawiał się i spełniał ich wolę. Pomyśleliśmy, że skoro tak chętnie przychodził z pomocą na ziemi, to tym bardziej teraz, z nieba, pospieszy ratować tych, którzy go potrzebują.

Sama idea sprowadzenia relikwii zrodziła się w ubiegłym roku. Razem z ojcem Wacławem Zyskowskim przeżywaliśmy 10. rocznicę ślubów wieczystych i udaliśmy się na miesięczne rekolekcje odnowy do Włoch. Mieszkaliśmy w klasztorach, w których żyli pierwsi redemptoryści, m.in. w Mater Domini, gdzie św. Gerard przeszedł do wieczności. Akurat trafiliśmy na tzw. misję gerardiańską, przeprowadzoną przez włoskich współbraci w Ciorani. Widząc, jak mocno Włosi przeżywają to wydarzenie, słuchając poruszających świadectw małżeństw, uznaliśmy, że to jest to, czego Polska dzisiaj rozpaczliwie potrzebuje.
Zanim jednak relikwiarz przekroczy polską granicę, zaplanowaliście wydarzenia, które bezpośrednio poprzedzają samą peregrynację. Jak będą wyglądały te przygotowania?
Wszystko rozpocznie się od dwóch pielgrzymek autokarowych, które 19 października wyruszą z północy i z południa Polski do Włoch. Będzie to piękna trasa objazdowa, obejmująca m.in. Asyż, Rzym, San Giovanni Rotondo oraz miejsca fundamentalne dla historii i kultu naszego zgromadzenia, jak Pagani czy Scala. Kulminacyjny moment nastąpi wieczorem 25 października w Mater Domini. W kaplicy, gdzie na co dzień spoczywają doczesne szczątki św. Gerarda, prowincja włoska uroczyście przekaże nam relikwiarz na cztery miesiące. Stamtąd wyruszymy już bezpośrednio w drogę do Polski.
Chcesz wziąć udział w pielgrzymce?

Włosko-polskie paralele
Powiedziałeś, że to wydarzenie wyjątkowe. Dlaczego ta peregrynacja ma tak unikalny charakter w skali historii Kościoła w Polsce?
Przede wszystkim dlatego, że ten relikwiarz nigdy wcześniej nie opuścił Włoch! Ma on formę monumentalnej, szklanej szkatuły o długości około 180 cm, szerokości 80 cm i wysokości blisko 90 cm. Wewnątrz znajduje się leżąca figura przedstawiająca młodego św. Gerarda w habicie redemptorysty. W miejscu jego klatki piersiowej, na wysokości serca, wmontowane są relikwie pierwszego stopnia – duża kość, prawdopodobnie przedramienia. Ta figura jest niezwykle popularna we Włoszech, ale nigdy w historii zgromadzenia ani prowincji włoskiej nie przekroczyła Alp. Jesteśmy pierwszą prowincją i pierwszym państwem na świecie, które przyjmuje relikwie św. Gerarda w takiej formie. Dodatkowo wydarzenie to zbiega się z 300. rocznicą jego urodzin – Gerard urodził się bowiem 6 kwietnia 1726 roku.
Gerard najpierw pokłoni się Matce Bożej Częstochowskiej. Dlaczego pierwszym punktem jego podróży jest tron Królowej Polski?
Relikwie pojawią się w Polsce wieczorem 28 października i najpierw trafią na Jasną Górę, by podczas Apelu Jasnogórskiego św. Gerard symbolicznie pokłonił się Maryi. Wiąże się z tym piękna historia o. Juliusza Mancinellego, neapolitańskiego jezuity, który żył na przełomie XVI i XVII wieku. Miał on objawienie Matki Bożej, która zapytała go, dlaczego nie nazywa jej Królową Polski, skoro tak bardzo kocha ten lud. O. Juliusz, będąc już w podeszłym wieku, przeszedł piechotą przez Alpy z Neapolu do Krakowa, by ogłosić to królowi i szlachcie, co stało się na długo przed ślubami lwowskimi Jana Kazimierza. Dziś mamy niesamowitą paralelę – kolejny święty z okolic Neapolu przekracza Alpy i zmierza do Królestwa Maryi.

Patron na czasy kryzysu
Święty Gerard Majella jest znany w parafiach, gdzie posługują redemptoryści. Czyim dokładnie jest patronem i dlaczego jego wstawiennictwo jest tak aktualne dzisiaj?
Św. Gerard to przede wszystkim potężny patron matek w stanie błogosławionym oraz par, które bezskutecznie starają się o potomstwo lub zmagają się z dramatem poronienia. Żyjemy w czasach ogromnego kryzysu rodziny. Wiele młodych małżeństw z naszego pokolenia doświadcza bolesnych trudności z poczęciem lub donoszeniem ciąży. Z tego powodu ludzie często przeżywają kryzysy egzystencjalne, oddalają się od Boga, porzucają Kościół.
Gerard jest jednak również patronem dobrej spowiedzi i orędownikiem tych, którzy utracili wiarę. Chcemy przynieść jego postać jako odpowiedź na te duchowe i życiowe rany.
Jak w praktyce będzie wyglądać sama peregrynacja po polskich parafii i gdzie dokładnie się rozpocznie?
Oficjalne i uroczyste rozpoczęcie na terenie naszej prowincji nastąpi w Toruniu, w Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy na toruńskich Bielanach, i potrwa od 29 do 31 października. Data ta zbiega się z dorocznym spotkaniem przełożonych i proboszczów redemptorystów z całego kraju, więc św. Gerarda przywita osobiście ojciec prowincjał wraz ze swoją radą oraz duszpasterzami. W Toruniu rozstrzygniemy również specjalny konkurs poświęcony życiu i posłannictwu świętego.
Stamtąd relikwiarz wyruszy w trasę – najpierw na północ, przez Gdynię i Elbląg, a potem w kolejne rejony. Szczegółową mapę i plan można znaleźć na naszej dedykowanej stronie internetowej gerard.redemptor.pl w zakładce „Zobacz trasę” lub „Znajdź świętego Gerarda w swojej diecezji”. Czas pobytu w poszczególnych miejscach będzie zróżnicowany – zazwyczaj od dwóch do trzech dni. Wynika to z faktu, że czas czterech miesięcy jest bardzo krótki, a misjonarze wożący relikwiarz oraz logistyka transportu wymagają przerw technologicznych. Najczęściej relikwie będą gościć w parafii przez kilka dni – przyjazd planowany jest na wieczór pierwszego dnia, następnie przez kolejne dwa dni wierni będą mogli uczestniczyć w związanych z nimi uroczystościach i modlitwach, a wieczorem ostatniego dnia relikwie wyruszą do następnego miejsca.
Rzymskie przywileje
Wspomniałeś, że z relikwiami będą podróżować misjonarze. Jaki program duchowy przygotowaliście dla wiernych?
Prace nad ostatecznym kształtem księgi liturgicznej i rytuału peregrynacyjnego jeszcze trwają, ale ramy programu są już jasne. W każdym miejscu odbędzie się nabożeństwo powitania i pożegnania oraz zapoczątkowana zostanie Nowenna do św. Gerarda. Oprócz tego zaplanowaliśmy cztery kluczowe stacje modlitewne.
Po pierwsze, nabożeństwo za tych, którzy utracili wiarę – skierowane do rodziców i dziadków cierpiących z powodu odejścia ich dzieci od Kościoła. Po drugie, nabożeństwo dla kobiet w stanie błogosławionym i małżeństw pragnących potomstwa. Po trzecie, modlitwa za chorych i cierpiących, a po czwarte – nabożeństwo powołaniowe, promujące m.in. piękno powołania redemptorystowskiego, którym sam Gerard przecież był.
Organizatorzy wielkich wydarzeń religijnych często starają się o duchowe wsparcie ze Stolicy Apostolskiej. Czy w tym przypadku również podjęliście takie kroki?
Tak, napisaliśmy do Penitencjarii Apostolskiej w Rzymie z prośbą o specjalne przywileje duchowe na czas nawiedzenia i otrzymaliśmy już oficjalną, pozytywną odpowiedź. Czekamy na sam fizyczny dokument, który nadejdzie pewnie po wakacjach, ale mamy już prawo ogłosić, że Stolica Apostolska przychyliła się do naszych próśb.
Oznacza to, że kościoły, które będą gościły św. Gerarda, na czas nawiedzenia staną się takimi „małymi sanktuariami”. Wierni będą mieli tam szeroką możliwość przystąpienia do spowiedzi świętej oraz uzyskania odpustu zupełnego pod zwykłymi warunkami i po odbyciu wyznaczonych modlitw przed relikwiarzem.

Tajemnica białej chusteczki
Wokół św. Gerarda istnieje bardzo specyficzny kult związany z tzw. chusteczką św. Gerarda. Czy Polacy również będą mogli zetknąć się z tą tradycją?
Oczywiście, to jedna z najpiękniejszych tradycji związanych z jego postacią. Historia głosi, że gdy Gerard odwiedzał swoich znajomych, wychodząc z ich domu, celowo lub przypadkowo zostawił płócienną chusteczkę. Młoda dziewczyna wybiegła za nim, by mu ją oddać, ale święty zatrzymał ją i powiedział: „Zostaw ją sobie, ponieważ ona ci się kiedyś przyda”. Po latach, gdy ta kobieta była w stanie błogosławionym, poród okazał się tak ciężki, że zagrażał życiu jej i dziecka. Przypomniała sobie słowa Gerarda, poprosiła o położenie chusteczki na brzuch i doszło do szczęśliwego, niemal natychmiastowego rozwiązania.
We Włoszech do dziś błogosławi się specjalne materiałowe chusteczki z wizerunkiem świętego. Kobiety w ciąży lub te, które nie mogą mieć dzieci, kładą je na brzuchu i modlą się wraz z mężami o dar rodzicielstwa. Na peregrynację przygotowujemy takie właśnie chusteczki, specjalne modlitewniki, a także obrazki z relikwiami trzeciego stopnia – czyli materiałem potartym o oryginalną kość świętego.
Na koniec pytanie logistyczne: czy proboszczowie z parafii diecezjalnych, poruszeni tą historią, mogą jeszcze zaprosić św. Gerarda do siebie?
Niestety, na tym etapie musieliśmy już kategorycznie odmówić wielu księżom, którzy się do nas zgłaszali. Chętnych było mnóstwo, a czas – przypomnę, tylko cztery miesiące – jest nieubłagany. Gdybyśmy chcieli przewozić relikwiarz z parafii do parafii na kilka godzin, całe wydarzenie straciłoby swój głęboki, misyjny sens.
Serdecznie zapraszamy wszystkich wiernych do włączenia się w peregrynację relikwii św. Gerarda. Dzięki obecności wspólnot redemptorystów w wielu miejscach Polski niemal każdy będzie miał możliwość nawiedzenia relikwii stosunkowo blisko swojego miejsca zamieszkania. Zachęcamy księży, osoby życia konsekrowanego, wspólnoty parafialne, ruchy i stowarzyszenia oraz osoby indywidualne do organizowania pielgrzymek – pieszych, rowerowych czy autokarowych – do miejsc, które nawiedzi św. Gerard.
Pierwszą okazją będzie uroczyste powitanie relikwii w Polsce przed obliczem Matki Bożej na Jasnej Górze 28 października. Jednocześnie gorąco zachęcamy, aby nie poprzestawać jedynie na tym wydarzeniu, ale również uczestniczyć w kolejnych etapach peregrynacji. Będzie to wyjątkowa sposobność do wspólnej ale i osobistej modlitwy, pogłębienia wiary oraz poznania duchowego dziedzictwa św. Gerarda – orędownika rodzin, matek oczekujących potomstwa i obrońcy życia.
Szczegółowy plan peregrynacji oraz mapę miejscowości, które nawiedzą relikwie św. Gerarda, można znaleźć na stronie internetowej poświęconej temu wydarzeniu. Mamy nadzieję, że spotkanie ze św. Gerardem stanie się dla wielu osób źródłem duchowej odnowy, nadziei i umocnienia na drodze wiary. On naprawdę czeka, by odpowiedzieć na nasze: „Gerardzie przyjdź”!
*o. Stanisław Paprocki CSsR – redemptorysta, biblista, socjusz prefekta Wyższego Seminarium Duchownego Redemptorystów w Krakowie, koordynator peregrynacji relikwii św. Gerarda w Polsce.









![Sanktuarium wypełnione dziecięcymi śpioszkami. Św. Gerard Majella [GALERIA]](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2024/10/gerard-majella-wotywna.jpg?resize=300,150&q=75)

