separateurCreated with Sketch.

Czytałeś zakazaną książkę? Kościół miał na to listę. Mija 60 lat od jej likwidacji

Płonąca książka
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Dariusz Dudek - publikacja 18.06.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Kopernik, Kartezjusz, Mickiewicz – wszyscy trafili na kościelny Indeks Ksiąg Zakazanych. Dlaczego powstał i dlaczego go zniesiono?

Indeks ksiąg zakazanych – jego historia od powstania w XVI wieku jako odpowiedzi Kościoła na rewolucję druku i reformację, przez listę zakazanych dzieł wielkich umysłów Europy, aż po zniesienie go przez Pawła VI w 1966 roku.

Lubisz nasze artykuły?

Wyobraź sobie, że twoja ulubiona powieść jest zakazana

Stendhal, Dumas, Hugo, Flaubert – gdybyś żył w katolickiej Europie jeszcze sto lat temu i sięgnął po któregokolwiek z tych pisarzy, technicznie rzecz biorąc, naraziłbyś się na kościelną karę. A gdybyś żył w XVI-wiecznej Hiszpanii lub Włoszech, mogłoby to skończyć się prawdziwymi problemami przed Inkwizycją.

A wszystko to z powodu Index Librorum Prohibitorum – Indeksu Ksiąg Zakazanych – jednego z najbardziej kontrowersyjnych instrumentów w historii Kościoła katolickiego. Instytucji, która działała przez ponad 400 lat i ostatecznie została zniesiona zaledwie w 1966 roku przez papieża Pawła VI. Nie tak dawno temu.

Strona tytułowa „Index Librorum Prohibitorum” – Indeksu Ksiąg Zakazanych (Rzym, 1711)
Strona tytułowa „Index Librorum Prohibitorum” – Indeksu Ksiąg Zakazanych (Rzym, 1711)

Gutenberg zmienił wszystko – i przestraszył wszystkich

Żeby zrozumieć Indeks, trzeba cofnąć się do połowy XV wieku. W 1440 roku Johannes Gutenberg uruchomił prasę drukarską z ruchomą czcionką. To była rewolucja medialna na skalę, z którą porównać można chyba tylko pojawienie się internetu.

Nagle tekst przestał być dobrem luksusowym. Wcześniej książki były przepisywane ręcznie przez mnichów, powstawały latami, kosztowały fortunę. Teraz mogły trafiać do tysięcy rąk w ciągu tygodni. I trafiały – w tym traktaty Marcina Lutra, który od 1517 roku demontował jedność zachodniego chrześcijaństwa.

Kościół stanął wobec kryzysu informacyjnego, jakiego nie znał. Teologie mieszały się z herezjami, pobożne komentarze z propagandą, autentyczne Pisma Święte z przekładami tendencyjnymi. Przeciętny wierny nie miał narzędzi, by ocenić, co czyta. Cenzura kościelna – choć dziś razi – była w tamtej epoce rozwiązaniem, które sięgało po analogiczne środki co władze świeckie (bo te też indeksowały i paliły książki, i to bez specjalnych skrupułów).

Właściwy Index Librorum Prohibitorum powstał w 1559 roku, za pontyfikatu Pawła IV. Pierwsza wersja była wyjątkowo surowa – zakazywała całej twórczości ponad 550 autorów. Wzbudziła taki opór nawet w katolickich środowiskach intelektualnych, że Sobór Trydencki wydał wkrótce wersję złagodzoną. I tak zaczęła się biurokratyczna machina, która działała przez kolejne cztery stulecia.

Na liście: geniusze, heretycy i… Robinson Crusoe

Kto znalazł się na Indeksie?

Obok ewidentnych polemistów antykatolickich i propagatorów herezji znajdziemy tam Mikołaja Kopernika (za heliocentryzm, który – zdaniem cenzorów – stał w sprzeczności z Pismem), Galileusza, Kartezjusza, Keplera, Immanuela Kanta i Monteskiusza. Z polskich autorów na Indeks trafili Andrzej Frycz Modrzewski, Mikołaj Rej i – co może zaskakiwać – Adam Mickiewicz.

Wśród pisarzy zakazano całej czołówki literatury francuskiej XIX wieku: Stendhala, Victora Hugo, Dumasa, George Sand, Flauberta. Nawet Przypadki Robinsona Crusoe Daniela Defoe trafiły na listę. Co ciekawe – nigdy nie znalazł się na niej Karol Darwin i jego teoria ewolucji.

3 ⁄ 3 Więcej szczegółów Strona tytułowa Indeksu ksiąg zakazanych z 1564
3 ⁄ 3 Więcej szczegółów Strona tytułowa Indeksu ksiąg zakazanych z 1564

Mechanizm działania Indeksu był jednak bardziej złożony, niż sugeruje słowo „zakaz". Wiele dzieł trafiało na listę z dopiskiem „donec corrigatur" – „dopóki nie zostanie poprawione". Oznaczało to, że wystarczyło usunąć lub zmodyfikować określone fragmenty (zwykle dotyczące teologii lub moralności), by książka mogła legalnie krążyć. To był system edytorski i recenzencki – chaotyczny i nierówno stosowany.

W praktyce Indeks działał bardzo nierównomiernie. Zakaz był realny w Hiszpanii, Italii i Portugalii, gdzie Inkwizycja miała siłę egzekucji. W krajach protestanckich był od początku pusty, a w wielu katolickich regionach – ignorowany przez samych duchownych. Ostatnie wydanie Indeksu ukazało się w 1948 roku i zawierało 4126 dzieł. W tym samym roku dopisano na listę Jana-Paula Sartre'a.

Lubisz nasze artykuły?

1966: Kościół uznaje dorosłość wiernych

14 czerwca 1966 roku Kongregacja Nauki Wiary ogłosiła, że Indeks traci swój charakter prawny. Nie towarzyszy temu wielka ceremonia ani przeprosiny. Komunikat jest suchy, ale treść przełomowa: od tej chwili Indeks jest „dokumentem historycznym", nie normą kanoniczną.

Co stoi za tą decyzją? Sobór Watykański II (1962–1965) przyniósł zmianę myślenia o relacji Kościoła do świata i do samych wiernych. Kluczowe stały się pojęcia wolności sumienia i dojrzałości chrześcijańskiej. Kościół doszedł do wniosku, że zakazy druku, posiadania i czytania pewnych książek nie powinny należeć do sfery dyscypliny kanonicznej, lecz do sfery sumienia każdego ochrzczonego.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Indeks Ksiąg Zakazanych