Zmarły w 2025 roku papież Franciszek miał wyjątkową relację ze świętym Józefem. Uczył, że to właśnie ten cichy opiekun Jezusa jest mistrzem wiary na trudne czasy. A także - wzorem ojcostwa.
Nie chodził w glorii, nie przemawiał tłumom. A jednak jego postawa wyznaczała kierunek historii zbawienia. Święty Józef – jak mówił papież Franciszek – to patron ludzi odważnych, pokornych i odpowiedzialnych. Oto, czego możemy się od niego nauczyć.

Święty w cieniu, który oświetla drogę
Papież Franciszek ze szczególną fascynacją wypowiadał się o postaci, która działała w milczeniu, widział w nim przeciwieństwo współczesnego medialnego szumu, który otacza każdą znaną osobę. Dla papieża to właśnie ten mężczyzna stanowił wzór siły, pokory i odpowiedzialności. W 2021 roku ogłosił Rok Świętego Józefa, napisał list apostolski „Patris corde”, a w homiliach i katechezach często wracał do jego postaci.
„Wielkość św. Józefa polega na tym, że był oblubieńcem Maryi i ojcem Jezusa. Jako taki stał się sługą powszechnego zamysłu zbawczego” – mówił Franciszek.
Słowa te można odczytywać jako zaproszenie, by życie wiarą dokonywało się w codziennej, pokornej służbie bliskim, w tym swojej rodzinie. Ojciec rodziny to właśnie taki cichy opiekun.
Lubisz nasze artykuły?

Wiara i odpowiedzialność
Papież nie idealizował św. Józefa. Wręcz przeciwnie – podkreślał jego człowieczeństwo: niepokój, niepewność, stawianie obrony Świętej rodziny na pierwszym miejscu, ponad własnym bezpieczeństwem i komfortem..
„Józef uczy nas, że posiadanie wiary w Boga obejmuje również wiarę, że może On działać także poprzez nasze lęki, nasze ułomności, nasze słabości” – przypominał Franciszek.
A kiedy indziej powiedział: "Józef nie jest człowiekiem biernie zrezygnowanym. Jego uczestnictwo jest mężne i znaczące."
Franciszkowi nie chodziło w tym o bierne pogodzenie się z losem. Papież wielokrotnie podkreślał, że wiara Józefa była aktywna, mężna, odpowiedzialna. Gdy tuż po narodzeniu Jezusa zdecydował się uciec z Maryją i noworodkiem do Egiptu wymagało to ogromnego hartu ducha i wiary w Bożą Opiekę.
To przesłanie szczególnie silnie wybrzmiewa dziś, kiedy ojcostwo często bywa kwestionowane, lekceważone lub niewłaściwie rozumiane. Józef przypomina, że prawdziwa męskość to troska i odpowiedzialność, oparta jednocześnie na mądrym zaufaniu Bożej Opaczności.
Dobrowolny dar
Czasem ojcostwo jest postrzegane przez ludzi jako ofiara, rezygnacja, poświęcenie. Dlatego część mężczyzn patrzy na perspektywę ojcostwa z niechęcią. Wydaje się, że życie gdzie nie trzeba brać odpowiedzialności za drugą osobę czy rodzinę, konkubinat, opieka nad "psieckiem" jest łatwiejsze, przyjemniejsze.
Jednak św. Józef pokazuje, że to przede wszystkim kwestia perspektywy. Jeśli człowiek przestaje patrzeć z perspektywy rezygnacji a zaczyna widzieć siebie w kategoriach dary dla innych, człowiek staje się spokojniejszy i bardziej pewny swojej siły i wartości. Mam coś do zaoferowania, w szlachetnym celu.
"Szczęście Józefa nie polega na logice ofiary z siebie, ale daru z siebie. Nigdy w tym człowieku nie dostrzegamy frustracji, a jedynie zaufanie."

Józef – święty z sąsiedztwa
Papież Franciszek, pozostawił po sobie liczne duchowe drogowskazy. Jednym z nich była jego nieustanna modlitwa do świętego Józefa. Na Watykanie na biurku papieskim znajdowała się figura Józefa śpiącego – to właśnie w tym czasie, podczas snu, Bóg dawał Józefowi najważniejsze wskazówki. Można oczywiście wysnuć z tego żartobliwy wniosek, że wyspany ojciec to dobry ojciec. Ale papież Franciszek lubił tę figurę też właśnie dlatego, że podkreślała iż Święty Józef był w swojej opiece nad Świętą rodziną kimś cichym, pokornym, nie przyciągającym do siebie zbędnej uwagi.
W jednej z homilii Franciszek powiedział: „Święty Józef wychodzi nam na spotkanie ze swoją łagodnością, jako święty z sąsiedztwa. Jego mocne świadectwo może wyznaczyć nam kierunek na naszej drodze”.
To wezwanie dla ojców do łączenia siły i odpowiedzialności z łagodnością.

Ojcze Józefie, prowadź nas
Żyjemy w czasach kryzysu ojcostwa. Właśnie dlatego warto wrócić do postaci Świętego Józefa, jako nieocenionego wzorca, ideału kogoś, kto wypełniał rolę opiekuna Chrystusa i najbliższego mu, obecnego w jego dzieciństwie wzorca prawdziwej męskości.
Módlmy się, by każdy mężczyzna – ojciec, dziadek, kapłan, opiekun – miał serce podobne do jego. Cytując na koniec po raz kolejny Franciszka:
"Wiara, której uczył nas Chrystus, jest raczej tą wiarą, którą widzimy u św. Józefa, nie szukającego dróg na skróty, ale stawiającego czoła „z otwartymi oczyma” temu, co się jemu przytrafia, biorąc za to osobiście odpowiedzialność."









