Objawienia w Gietrzwałdzie do jedyne prywatne objawienia Matki Bożej w Polsce uznane przez Kościół. Ewa K. Czaczkowska w książce „Odkryć Gietrzwałd na nowo” odsłania fascynującą historię maryjnego przesłania, które jest wciąż aktualne.
„Odkryć Gietrzwałd na nowo”. Praca historyka
Aleteia: We wstępie książki zauważa Pani, że całość materiałów o objawieniach złożona w archiwum archidiecezjalnym nie jest udostępniana badaczom. Dlaczego? Do czego mamy zatem dostęp z materiału dotyczącego objawień?
Dostępne, czyli opublikowane są sprawozdania z przesłuchań widzących dziewczynek, sprawozdania księży wysłanych do Gietrzwałdu przez biskupa warmińskiego Filipa Krementza w celu zbadania objawień, raporty ówczesnego proboszcza gietrzwałdzkiego ks. Augustyna Weichsela, oświadczenia trzech lekarzy badających widzące i inne. Są to dokumenty w języku niemieckim i polskim. Jest więc sporo dostępnych materiałów i myślę, że to jest to, co najważniejsze.

Ale historyk, a nim jestem, chciałby znać wszystko, co się zachowało. Nie doszukuję się w braku dostępu do wszystkich źródeł chęci ukrycia czegoś, ale po prostu braku otwartości na współpracę z szerokim środowiskiem naukowym historyków. A szkoda. Bo taka współpraca być może zaowocowałaby czymś, co jest po prostu dziś konieczne. Myślę o digitalizacji archiwaliów oraz o ich krytycznym wydaniu z całym aparatem naukowym. Krytyczne wydanie jest ogromną pracą, wymagająca specjalistycznej wiedzy, ale powinno być to zrobione. 150 rocznica objawień może być dobrą okazją, by takie prace rozpocząć.
Maryja ukazała się w specyficznym dla naszej historii okresie. Czy objawienia stają się przez to bardziej dotyczyć ludzi tamtej epoki, czy jest to przesłanie bardziej uniwersalne?
To przesłanie jest absolutnie uniwersalne. Tak samo skierowane do ludzi żyjących w XIX wieku, jak do nas i kolejnych pokoleń, bez względu na narodowość, miejsce zamieszkania, stan etc. Bo zasadnicza część przesłania Maryi dotyczy modlitwy, a konkretnie modlitwy różańcowej. Maryja w Gietrzwałdzie zażyczyła sobie dwóch rzeczy: aby codziennie odmawiać różaniec i w miejscu objawień postawić kapliczkę z Jej figurą.
Matka Boża ukazała się 187 razy przez 82 dni, zawsze widziana była w czasie odmawiania przez ludzi różańca, jakby wskazując: módlcie się, bo dzięki modlitwie będziecie się zmieniać i kształtować swoje życie przez pryzmat wiary, i w ten sposób znajdować odpowiedzi na wasze problemy oraz wyzwania. W tym sensie od 1877 roku nic się nie zmieniło.
Wizjonerki z Gietrzwałdu
Co wiadomo o dalszych losach wizjonerek? O Barbarze Samulowskiej wiemy sporo. Nie trafiłem na wiele informacji o Justynie Szafryńskiej. Co wiemy o jej życiu i wyborach?
O Barbarze Samulowskiej wiemy sporo, tym bardziej, że kończy się jej proces beatyfikacyjny, niemniej wątpię, by była to szeroka wiedza. Jestem przekonana, że więcej wiemy o pastuszkach z Fatimy niż o niej czy tym bardziej o Justynie Szafryńskiej. Obie dziewczynki po zakończeniu objawień znalazły schronienie u sióstr szarytek w Chełmnie, potem w Paryżu, obie wstąpiły do tego zgromadzenia. W 1895 roku Barbara wyjechała na misje do Gwatemalii, gdzie zmarła pół wieku później. Natomiast Justyna w 1897 roku porzuciła zgromadzenie, dwa lata później wyszła za mąż, dość szybko owdowiała. Nie są znane jej losy od wybuchu I wojny światowej, nie wiadomo, kiedy zmarła i gdzie jest pochowana.
Jak przebiegało badanie prawdziwości objawień i jakimi kryteriami się posługiwano?
Dziewczynki od początku objawień były obserwowane i przesłuchiwane przez proboszcza ks. Augustyna Weichsela, który sporządzał notatki. Dla pewności, że niczego nie uzgadniają pytał je oddzielnie i dbał o to, by się nie porozumiewały przed i po objawieniu. W sierpniu biskup warmiński przysłał do Gietrzwałdu dwuosobową komisję, a także kilku innych duchownych, m.in. rektora i wicerektora seminarium duchownego w Braniewie. Wszyscy prowadzili obserwacje dziewczynek, chcą sprawdzić ich wiarygodność i osobowość. Obserwowali również w czasie ekstazy, by stwierdzić czy istotnie znajdują się w innym stanie świadomości. Zadawali im liczne pytania, czasem podchwytliwe, by upewnić się czy mówią prawdę, czy nie zmyślają, czy nie kierują nimi jakieś niecne pobudki. Badali także skutki objawień, ich charakter czy ludzie otrzymują jakieś łaski. Można powiedzieć, że postępowali zgodnie z procedurami w takich przypadkach.
Niepokalane Poczęcie i Niepokalanie Poczęta
Niepokalane Poczęcie i Niepokalanie Poczęta: synonim czy wskazanie ważnej cechy Maryi?
Według teologów mariologów to jest ważne rozróżnienie. Ale najpierw powiedzmy, że Maryja przedstawiła się tymi dwoma imionami, każdej dziewczynce innym. Niepokalane Poczęta to wskazanie na przymiot, charakteryzujący Maryję jako Tę, która została poczęta bez grzechu pierworodnego. Natomiast w Niepokalanym Poczęciu wyraża się nie tylko relacja Maryi z Bogiem, ale dar Boga dla ludzi, który obdarzając Maryję łaską niepokalanego poczęcia okazał miłosierdzie ludziom.
Dlaczego właśnie pod takim imieniem Maryja objawia się w XIX w.?
Może dlatego, aby w ten sposób potwierdzić ogłoszony przez Piusa IX w 1854 roku dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny? Bo w tradycji pod tym imieniem była czczona od pierwszych wieków chrześcijaństwa.
Co dla Pani było najbardziej odkrywcze i wyjątkowe podczas pracy nad tą książką?
Na pewno zaskakujące dla mnie było poznanie losów Justyny Szafryńskiej. Odkrywcze zaś na pewno to, że udało mi się obliczyć i co ważne potwierdzić w źródłach, że objawień Maryi było nie 160, jak najczęściej podaje się w literaturze, ale 187. Uświadomiłam sobie też jak wielkim zaniedbaniem nas, jako wspólnoty, jest to, że objawienia te są tak mało znane, ale też to, że pozwoliliśmy by obrosły mitami i ideologiami. A Maryja przyszła w 1877 roku z przesłaniem religijnym, które jest wciąż aktualne.










![{"rendered":"[GALERIA] Justyna, Basia oraz proboszcz, kt\u00f3ry im uwierzy\u0142. Maryja odwiedzi\u0142a Gietrzwa\u0142d 160 razy i m\u00f3wi\u0142a po polsku"}](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2022/07/shutterstock_1625151964.jpg?w=620&h=310&crop=1?resize=620,310&q=75)

![Gietrzwałd. Oto pierwsze opisane uzdrowienie [świadectwo]](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2017/06/kos_gietrzwald_bazylika.jpg?resize=300,150&q=75)
