Wraz z kolejnymi meczami piłkarskich mistrzostw świata FIFA pojawiają się również historie wiary, które ogląda cały świat.
Jedna z najbardziej uroczych pochodzi z Brazylii. Zakonnice pokazały, co naprawdę znaczy być wiernym kibicem. Ich radość jest zaraźliwa, a sposób, w jaki skaczą, dopingują swoją drużynę i przygotowują stół pełen przekąsek do wspólnego oglądania meczu, wywołuje uśmiech na twarzy.
Jak trafnie zauważył jeden z internautów:
„Jeśli siostry zakonne potrafią z takim entuzjazmem przeżywać piłkę nożną, to jak wielka musi być ich pasja do wiary i do Boga? 🙏”
Modlitwa przed pierwszym gwizdkiem
Przenieśmy się teraz do Meksyku, gdzie piłkarze pokazali, jak najlepiej przygotować się do meczu.
Mateo Chávez, Álvaro Fidalgo i Armando González zostali zauważeni, gdy klęczeli przed wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe na stadionie w Meksyku. Przed rozpoczęciem spotkania znaleźli chwilę na modlitwę.
Wygląda na to, że ich zawierzenie przyniosło owoce. Zarówno Chávez, jak i Fidalgo zdobyli bramki w wygranym 3:0 meczu reprezentacji Meksyku z Czechami.
Z pomocą z nieba
Teraz przenieśmy się do Europy.
Luka Modrić wyszedł na boisko, by rozegrać swój dwusetny mecz w reprezentacji Chorwacji, mając przy sobie niewielkie, ale bardzo osobiste wsparcie. Kapitan drużyny założył specjalnie wykonane ochraniacze na golenie ozdobione wizerunkami Maryi i Jezusa.
I tym razem wiara zdawała się iść w parze z sukcesem. Chorwacja pokonała Panamę 1:0 w meczu rozegranym w Toronto.
Choć są to tylko trzy krótkie historie, tegoroczne mistrzostwa świata pokazują, że turniej stał się wyjątkową okazją dla katolickich sportowców do publicznego świadectwa wiary. A kibice z całego świata chętnie ich w tym wspierają.
Tekst pochodzi z amerykańskiego wydania Aletei.










