separateurCreated with Sketch.

Aresztowanie biskupa Maty. Kolejna odsłona nikaraguańskiej walki z Kościołem

mężczyzna trzyma flagę Nikaragui podczas modlitwy Anioł Pański w Watykanie

Jeden z wiernych trzyma w rękach flagę Nikaragui podczas modlitwy Anioł Pański na Placu św. Piotra

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Tomasz Rowiński - publikacja 08.07.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
29 czerwca 2026 roku nikaraguańska policja zatrzymała 80-letniego biskupa seniora Estelí, Juana Abelarda Matę. Do aresztowania doszło dzień po tym, jak duchowny odprawił Mszę św., podczas której poprosił wiernych o modlitwę za prześladowany Kościół w Nikaragui i wspomniał uwięzionych oraz wygnanych duchownych – biskupa Rolanda Álvareza i ojca Frutosa Constantina Valle Salmeróna. Funkcjonariusze zatrzymali biskupa w klinice, gdzie przebywał na kontroli związanej z rozrusznikiem serca.

Sprawa okazała się poważniejsza, niż początkowo sądzono. Nikaraguańskie ministerstwo spraw wewnętrznych przyznało, że biskup został zatrzymany, ale w oświadczeniu z 4 lipca twierdziło, że „wrócił do domu, gdzie czuje się doskonale”, a także że złożył zeznania dotyczące „naruszeń prawa krajowego”. Niezależny portal Confidencial oraz katoliccy obserwatorzy, w tym prawniczka na wygnaniu Martha Patricia Molina, zaprzeczyli tym zapewnieniom – według nich miejsce pobytu biskupa Maty pozostaje nieznane, a nikt z jego bliskich go nie widział. Zatrzymany został także proboszcz parafii, w której biskup odprawiał wspomnianą Mszę, ojciec Francisco Morales – on również pozostaje nieuchwytny. Diakon Wilfred Arauz Rodríguez, zatrzymany w tym samym czasie, został zwolniony.

Departament Stanu USA zażądał 4 lipca „natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia” biskupa, podkreślając jego wiek i słaby stan zdrowia oraz potępiając „okrutne prześladowania religijne” reżimu. Senator Rick Scott dołączył się do apelu, domagając się dowodu, że duchowny żyje. Biskup pomocniczy Managui Silvio Báez, przebywający na wygnaniu w Miami, publicznie potępił „akt agresji” wobec swojego „brata” w biskupstwie, nazywając go dowodem „słabości i nieracjonalności zbrodniczej dyktatury”.

Szersze tło: systemowa wojna z Kościołem od 2018 roku

Zatrzymanie biskupa Maty nie jest odosobnionym incydentem, lecz kolejnym epizodem trwającej od ośmiu lat kampanii reżimu Daniela Ortegi i jego żony, wiceprezydent (a od pewnego czasu formalnie współprezydent) Rosario Murillo, przeciwko Kościołowi katolickiemu.

Punkt zwrotny: protesty 2018 roku. Represje religijne mają swoje źródło w masowych protestach społecznych z 2018 roku, które wybuchły najpierw przeciwko reformie emerytalnej, a szybko przerodziły się w żądania ustąpienia Ortegi. Reżim stłumił wystąpienia siłą, zabijając 355 osób. Kościół katolicki, początkowo pełniący rolę mediatora między władzą a protestującymi, otwierał świątynie jako schronienie dla młodych ludzi uciekających przed policją, a z czasem – szczególnie za sprawą biskupa Silvia Báeza – otwarcie stanął po stronie opozycji. Od tego momentu władza zaczęła traktować hierarchię kościelną jako polityczne zagrożenie i „siłę puczystowską”.

Zerwanie relacji z Watykanem. W 2022 roku Nikaragua zerwała stosunki dyplomatyczne ze Stolicą Apostolską, wydalając nuncjusza apostolskiego.

Proces i wygnanie biskupa Álvareza. Najgłośniejszym symbolem prześladowań pozostaje biskup Rolando José Álvarez Lagos, ordynariusz Matagalpy, znany z odważnych kazań krytykujących łamanie praw człowieka przez władze. W 2023 roku skazano go na 26 lat więzienia pod zarzutami spiskowania przeciwko państwu – proces powszechnie uznano za sfingowany. Po 11 miesiącach odbytej kary został w 2024 roku deportowany do Rzymu wraz z grupą innych duchownych. Pozostaje administratorem apostolskim Estelí, mimo że przebywa poza krajem.

Fala wygnań i pusty episkopat. Obecnie aż cztery diecezje – Estelí, Matagalpa, Jinotega i Siuna – pozostają bez rezydującego biskupa, ponieważ ich ordynariusze żyją na wygnaniu (m.in. biskup Carlos Herrera z Jinotegi, wydalony w 2024 roku po krytyce burmistrza zakłócającego Mszę głośną muzyką, oraz biskup Isidoro Mora z Siuny). Według szacunków badaczki Marthy Patricii Moliny, autorki cyklicznego raportu „Nikaragua: Kościół prześladowany”, na emigracji przebywa ponad 300 księży, zakonników i kleryków oraz co najmniej czterech biskupów.

Zakaz święceń kapłańskich. Na początku marca 2026 roku reżim zakazał udzielania święceń kapłańskich i diakonatu właśnie w tych czterech diecezjach pozbawionych biskupów – to kolejny krok mający uniemożliwić odnowę duchowieństwa. Święcenia wciąż odbywają się w pięciu diecezjach uznawanych za bardziej „ułożone” z władzą (Managua, León, Juigalpa, Granada, Bluefields), co część duchownych na wygnaniu odczytuje jako próbę stopniowego podporządkowania sobie Kościoła przez reżim i faworyzowania hierarchów bardziej ugodowych wobec władzy.

Inwigilacja i „cicha oblężenie”. Z doniesień Moliny z maja 2026 roku wynika, że agenci reżimu codziennie odwiedzają kościoły, fotografując i nagrywając wiernych oraz duchownych podczas Mszy i spotkań kapłańskich. Proboszczowie są śledzeni, zmuszani do cotygodniowych raportów ze swojej działalności, a nawet do okazywania zawartości telefonów komórkowych. Molina opisuje obecną fazę represji jako „ciche oblężenie” – rzadziej dochodzi już do spektakularnych aresztowań, natomiast stała presja i zastraszanie stały się codziennością.

Zakazy procesji i praktyk religijnych. Od 2022 roku władze systematycznie zakazują procesji religijnych i tradycyjnych świąt patronalnych, ograniczają głoszenie „od drzwi do drzwi”, a w 2026 roku zaostrzono także zakaz misji pastoralnych (m.in. w diecezji León) oraz kryminalizowano publiczną modlitwę i przewożenie przedmiotów religijnych, takich jak różańce, przez granice kraju. Według najnowszego wydania raportu Moliny (sierpień 2025) reżim dopuścił się już ponad 1070 ataków na Kościół i zakazał ponad 16 500 procesji od 2018 roku – tylko w pierwszej połowie 2026 roku odnotowano kolejne kilkadziesiąt incydentów.

Ocena ONZ. Grupa Ekspertów Praw Człowieka ONZ ds. Nikaragui w raporcie opublikowanym w marcu 2026 roku stwierdziła, że rząd Nikaragui dopuszcza się „poważnych, systematycznych i powszechnych naruszeń praw człowieka – niektórych noszących znamiona zbrodni przeciwko ludzkości” – i wezwała reżim m.in. do zaprzestania prześladowania członków Kościoła katolickiego i innych wspólnot chrześcijańskich. Nikaragua odrzuciła te ustalenia jako „kłamstwa” i wystąpiła z Rady Praw Człowieka ONZ już w lutym 2025 roku. Represje dotykają zresztą nie tylko katolików – ograniczenia w głoszeniu Ewangelii „od drzwi do drzwi” uderzają też w inne wspólnoty ewangelickie.

Reakcja Watykanu

Mimo napiętych relacji dyplomatycznych papież Leo XIV utrzymuje bliski kontakt z wygnanymi nikaraguańskimi hierarchami. W sierpniu 2025 roku przyjął na prywatnej audiencji trzech biskupów przebywających poza krajem – Silvia Báeza, Carlosa Herrerę i Isidora Morę – co odczytano jako wyraźny gest poparcia dla ich dalszego pełnienia posługi mimo wygnania. Kardynał Leopoldo Brenes z Managui, jeden z niewielu wysokich hierarchów wciąż rezydujących w kraju, relacjonował w lipcu 2026 roku, że podczas niedawnej wizyty w Rzymie papież osobiście dopytywał o jego zdrowie i zachęcił go do kontynuowania misji mimo przekroczenia kanonicznego wieku emerytalnego. Biskup Báez podkreślił w rozmowie z Confidencial, że nowy papież „ma bardzo szczegółowe rozeznanie sytuacji w Nikaragui” i że sprawa Kościoła w tym kraju „jest w jego myślach i w jego sercu”.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.