Przejdz do tresci glownej

Wakacje – czas pielgrzymowania

5 min czytania
Pielgrzymka_Tradycji_2025_106.jpg

Autor: Fotografie Pielgrzymki Tradycji Łacińskiej 2025. Autorzy: Jakub Witaszek oraz Bartosz Miecznik

Sierpień to w Polsce szczyt sezonu pielgrzymkowego – zjawiska, które od wieków zadziwia świat i wciąż przyciąga miliony Polaków. Może w te wakacje warto zamiast zaszyć się w kurorcie, ruszyć w drogę?

TODO MESSAGE :

Urlop kojarzy nam się z odpoczynkiem ciała: leżak, szlak, jezioro. Tymczasem wakacje to jedyny moment w roku, kiedy naprawdę mamy czas – ten najcenniejszy zasób, którego brakuje nam od września do czerwca. Warto podarować go także duszy. Polacy odkryli to już dawno temu. I robią to po swojemu: idąc.

Pielgrzymowanie – polska specjalność

Polska jest pielgrzymkowym fenomenem na skalę światową. Szacuje się, że co roku pielgrzymuje u nas kilka milionów osób, a nasz kraj należy do ścisłej światowej czołówki, jeśli chodzi o ruch pielgrzymkowy. Nigdzie indziej w Europie tradycja pieszych pielgrzymek nie jest tak żywa i tak masowa.

Najlepszym dowodem jest Warszawska Pielgrzymka Piesza na Jasną Górę, która wyrusza nieprzerwanie od 1711 roku. Szła przez zabory, przez wojny światowe i przez komunizm – nawet wtedy, gdy władze robiły wszystko, by ją zatrzymać. Trzysta lat nieprzerwanej drogi zdążyło wrosnąć w duchowe DNA narodu.

W sierpniu polskie drogi zapełniają się grupami w kolorowych chustach, z gitarami, krzyżami i chorągwiami. Idą studenci i emeryci, całe rodziny z dziećmi w wózkach, ludzie głęboko wierzący i ci, którzy dopiero szukają. Pielgrzymka ma w sobie coś, co przyciąga niezależnie od stażu wiary: jest rekolekcjami w ruchu, wspólnotą w drodze i ciszą, której tak bardzo brakuje nam na co dzień.

Co ważne - jeśli ktoś potrzebuje więcej ascezy i stawia na pokutny i przebłagalny charakter pielgrzymki, też znajdzie przedsięwzięcia o bardziej surowym charakterze, np Pielgrzymka Tradycji Łacińskiej na Jasną Górę.

Lubisz nasze artykuły?

Dlaczego właśnie sierpień?

Sierpień to najbardziej maryjny miesiąc w polskim kalendarzu. 15 sierpnia obchodzimy uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny – w polskiej tradycji zwaną świętem Matki Bożej Zielnej – a 26 sierpnia uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej. Właśnie na te dni zmierzają do sanktuariów setki pielgrzymek z całej Polski.

Sierpień ma też wymiar praktyczny: to środek wakacji. Łatwiej wziąć kilka dni wolnego, zabrać dzieci, dołączyć do grupy. Pielgrzymka staje się realnym pomysłem na część urlopu.

Ponad 50 sanktuariów czeka

Jasna Góra to duchowa stolica Polski – co roku przybywa tam około 4 milionów pielgrzymów, a centralne obchody świąt maryjnych gromadzą tłumy z całego kraju. Mapa polskich sanktuariów maryjnych jest jednak znacznie bogatsza: ponad 50 miejsc w całej Polsce zaprasza pielgrzymów, a wiele z nich przeżywa w sierpniu swoje najważniejsze uroczystości.

Wśród najczęściej odwiedzanych – obok Częstochowy – wymienia się cztery szczególne miejsca.

Do Lichenia Starego, do sanktuarium Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski z największą świątynią w Polsce, przybywa około 1,5 miliona pielgrzymów rocznie. Ogromna bazylika pośród wielkopolskich pól robi wrażenie na każdym, choć prawdziwym sercem tego miejsca pozostaje niewielki, słynący łaskami obraz Matki Bożej.

Kalwaria Zebrzydowska, sanktuarium pasyjno-maryjne wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, była ukochanym miejscem modlitwy Karola Wojtyły. Około miliona pielgrzymów rocznie przemierza tutejsze dróżki, a sierpniowe uroczystości Wniebowzięcia – z tradycyjnym „pogrzebem" i triumfem Matki Bożej – należą do najbardziej poruszających widowisk religijnych w Polsce.

Święta Lipka, perła baroku na Mazurach, bywa nazywana „Częstochową Północy". Bazylika Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, słynąca z barokowych organów z ruchomymi figurami, przyciąga około miliona osób rocznie i świetnie nadaje się na pielgrzymkowy przystanek w drodze nad mazurskie jeziora.

fot. PAP

Gietrzwałd jest miejscem wyjątkowym: to jedyne w Polsce uznane przez Kościół miejsce objawień Matki Bożej. W 1877 roku Maryja przemówiła tu do dwóch dziewczynek po polsku – w czasach, gdy zaborca tępił polską mowę. Dziś do warmińskiej bazyliki Narodzenia Najświętszej Maryi Panny przybywa około miliona pielgrzymów rocznie.

A to dopiero początek listy. Piekary Śląskie i Ludźmierz na południu, Kodeń i Leśna Podlaska na wschodzie, Wambierzyce na Dolnym Śląsku, Tuchów, Skępe, Gidle... Niemal każdy region Polski ma swoje sanktuarium maryjne, często w odległości godziny drogi od domu. Wystarczy rozejrzeć się po własnej diecezji.

Pielgrzymka dla każdego

Trzysta kilometrów z plecakiem to niejedyna droga. Większość pieszych pielgrzymek pozwala dołączyć do grupy na jeden dzień, na wybrany odcinek trasy. Wiele z nich prowadzi specjalne kolumny rodzinne, w których tempo dostosowane jest do dzieci. Coraz popularniejsze są pielgrzymki rowerowe. Można wreszcie pojechać na weekend do sanktuarium położonego blisko domu – rodzinna wyprawa autem, zakończona Mszą Świętą i spacerem, też jest pielgrzymowaniem.

Jeśli wybierasz się pieszo, pamiętaj o kilku podstawach: zapas wody, rozchodzone buty, nakrycie głowy, zapisy w grupie pielgrzymkowej (zwykle prowadzą je parafie i diecezje). Noclegami, trasą i opieką zajmują się organizatorzy. Twoim zadaniem jest po prostu iść i modlić się.

Droga przemiany

Ci, którzy raz poszli, wracają co roku. Pytani dlaczego, opowiadają o rzeczach, których nie przewidzi żaden folder turystyczny: o rozmowach z nieznajomymi, które zostają na lata. O ciszy poranka, gdy grupa idzie przez mgłę w milczeniu. O modlitwie, która we wspólnocie dodaje otuchy na kolejny rok.

W pielgrzymce cel jest najważniejszy, ale droga okazuje się równie święta. Być może właśnie tego szukamy na wakacjach, sami o tym nie wiedząc: sensu, spotkania, odrobiny ascezy..

W te wakacje mapa Polski oferuje ponad pięćdziesiąt adresów, pod którymi czeka Matka. Może warto wyruszyć?