Przejdz do tresci glownej

„To najtrudniejszy aspekt w pisaniu książki o św. Ricie” [WYWIAD]

5 min czytania
saint rita de casia

Autor: Public Domain via Wikimedia

Kult św. Rity w Polsce jest bardzo popularny. Ta średniowieczna kobieta, choć jest orędowniczką dla wielu, nie we wszystkim powinna być wzorem do naśladowania. Dlaczego?

TODO MESSAGE :

Dorota Ponińska, autorka książki „Rita z Cascii. Historia kobiety, dla której nie ma rzeczy niemożliwych”, w wywiadzie dla Aletei dzieli się tym, jak poznała św. Ritę i czy może być ona dla nas jakimś wzorem do naśladowania.

„Nie znałam historii św. Rity”

Dlaczego zdecydowała się pani napisać powieść biograficzną akurat o świętej Ricie?

Powieść biograficzna stała się moim ulubionym gatunkiem – fascynuje mnie głębokie wnikanie w życie innych kobiet, żyjących przed nami, próba zrozumienia jak radziły sobie z dylematami życia w dawnych, znacznie trudniejszych czasach. Po dobrym przyjęciu mojej poprzedniej książki o księżnej Daisy von Pless, szukałyśmy z paniami redaktorkami Wydawnictwa Znak następnej ciekawej bohaterki, i padła propozycja napisania o Ricie z Cascii. 

Prawdę mówiąc nie znałam jej historii. Ale bardzo mi się podobały miejsce i czas – późne średniowiecze i włoska Umbria to wspaniała, oryginalna lokalizacja, a katolicka święta to także dość niezwykła bohaterka powieści obyczajowej. To mnie pociągało.

Obie pani bohaterki stają przed dramatem niechcianego, aranżowanego małżeństwa. Dziś kobiety, przynajmniej w Polsce, nie mierzą się z takimi dramatami, ale doświadczają innych trudności i nadużyć. Czy żyjąca przed wiekami Rita może być wzorem dla współczesnych kobiet?

W czasach Rity i jeszcze całe wieki po niej aranżowane małżeństwa były rzeczywistością dla wielu kobiet i mężczyzn, zwłaszcza w wyższych warstwach społecznych. Ale dzisiejsza wolność wyboru partnera życiowego nie chroni nas niestety przed nadużyciami. 

Muszę przyznać, że to był dla mnie najtrudniejszy aspekt w pisaniu tej książki – bo Rita jest przedstawiana w hagiografii jako wzór pokornego i cierpliwego znoszenia przez kobietę małżeńskiej przemocy i złego traktowania. Dziś wiemy, że bierność ofiary nie powstrzymuje sprawcy, a narastająca przemoc w rodzinie może prowadzić do tragedii. 

Dlatego nie wydaje mi się, że Rita powinna być wzorem w akceptacji przemocowych zachowań męża. Możemy ją podziwiać za siłę ducha, za odwagę i determinację w budowaniu pokoju i pojednania w społeczności, ale kobiety doświadczające dziś przemocy i złego traktowania w rodzinie powinny jednak szukać pomocy dla siebie i dzieci.

Jej modlitwa jest niewiarygodna

Jedną z najbardziej wstrząsających scen w książce jest ta, w której zdesperowana Rita modli się, by Bóg raczej zabrał jej synów z tego świata, niż pozwolił im dokonać mordu z zemsty i skazać swoje dusze na potępienie. Jak pisało się tak trudny i przepełniony rozpaczą fragment?

Ten aspekt jej życia jest ważnym elementem legendy Rity, nie sposób było go pominąć. Dla mnie Rita była także bohaterką literacką – a takie dramatyczne wybory i decyzje dodają bohaterom wyrazistości i dramatyzmu. Ta sytuacja pokazuje głębię jej wiary.

Ale na przykład włoski historyk, z którym się konsultowałam, uważał to za kompletnie niewiarygodne, bo jego zdaniem żadna matka na świecie nie modliłaby się o śmierć swoich dzieci. Mając w pamięci jego opinię potraktowałam to jako zadanie literackie i opisałam to zgodnie z legendą.

Kluczowym przesłaniem z życia Rity jest jej heroiczna decyzja o wybaczeniu mordercom męża. Czy jej postawa to heroizm, czy coś, do czego sami jesteśmy zdolni?

Myślę, że ta akurat postawa Rity – zdolność do wybaczenia krzywd i gotowość do pojednania i zakończenia konfliktu – jest tym, czego współczesny świat desperacko potrzebuje. Mam nadzieję, że jesteśmy do tego zdolni. Ludzie średniowiecza żyli w nieustannym poczuciu zagrożenia, a włoska tradycja wendety czyniła zemstę i śmierć niemal codziennością. My jesteśmy bogatsi o doświadczenia kolejnych wieków wojen i konfliktów. 

Mam nadzieję, że jako ludzkość dojrzewamy do tego, by uznać, że wojny nie mają sensu, że lepiej szukać pojednania i pokoju, lepiej wybaczać niż walczyć i ginąć. Nawet jeśli wybaczenie krzywdzicielom jest heroizmem, to nasz świat bardzo tego heroizmu potrzebuje. I tu Rita rzeczywiście może być dla nas wzorem.

Głęboka wiara daje człowiekowi niezwykłą siłę duchową

Czy pisanie tej książki zmieniło coś w pani stosunku do św. Rity i wiary, jako takiej?

Przede wszystkim dzięki pisaniu książki poznałam dobrze historię św. Rity. Przekonałam się, że jej kult jest w Polsce bardzo żywy. Odwiedzałam krakowski kościół augustianów i brałam udział w nabożeństwach z różami ku czci św. Rity – za każdym razem kościół był wypełniony po brzegi ludźmi i różami. 

Pisząc historię Rity miałam poczucie pewnej klamry, bo moją pierwszą, debiutancką powieść („Podróż po miłość. Emilia”) poświęciłam postaci sufickiego poety i mędrca, Rumiego, który w świecie muzułmańskim ma status jakby „świętego”. Zarówno Rumi jak i św. Rita pokazują, że głęboka wiara daje człowiekowi niezwykłą siłę duchową i moc, które zostają w pamięci pokoleń. Obydwoje żyli w średniowieczu, ale do dziś są żywi w naszej zbiorowej wyobraźni i pamięci. To wiara uczyniła ich nieśmiertelnymi.

Książkę możesz zakupić TUTAJ.