15–16 lipca 2026 r., na konferencji „Europa i Afryka: dialog z kardynałem Robertem Sarahem” zorganizowanej w Parlamencie Europejskim (za udziałem grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów), kardynał Robert Sarah wygłosił obszerne przemówienie o relacjach Europa–Afryka, chrześcijaństwie i kryzysie tożsamości Zachodu. W wydarzeniu uczestniczyli wiceprzewodnicząca PE Antonella Sburi oraz nuncjusz apostolski przy UE abp Bernardito Auza.
Kardynał przypomniał swoją głośną wypowiedź z Synodu o Rodzinie sprzed dekady, zaznaczając wprost, że „nie wycofuje dziś ani jednego słowa”. Doprecyzował, że ideologia gender i fundamentalizm islamski stanowią, jego zdaniem, dwie apokaliptyczne bestie zagrażające rodzinie i samemu człowiekowi jako obrazowi Boga, po czym postawił pytanie retoryczne, sugerując, że obie siły – mimo odmiennego pochodzenia – łączy chęć przekształcania ludzkości według własnych reguł.
Kryzys Kościoła jako kryzys Zachodu
W innej części wystąpienia kardynał postawił tezę, że „kryzys Kościoła na Zachodzie i kryzys samego Zachodu to w gruncie rzeczy ten sam kryzys”. Argumentował, że utrata przez Kościół w wielu krajach europejskich własnej tożsamości i głosu prorockiego pociągnęła za sobą utratę przez sam Zachód sensu własnej cywilizacji.
Afryka: „kolonizacja ideologiczna” i apel o „cywilizację miłości”
Znaczną część przemówienia kardynał poświęcił presji wywieranej na kraje afrykańskie – zjawisku określanemu jako „kolonizacja ideologiczna”, czyli uzależnianiu pomocy finansowej od przyjęcia zachodnich standardów w zakresie gender i polityk LGBT. Zaznaczył jednak, że nie odrzuca współpracy z Europą, lecz postuluje przekształcenie „kultury władzy” w „cywilizację miłości”. Podkreślał rolę Afryki jako żywego źródła wiary, przywołując dziedzictwo św. Augustyna będące częścią wspólnych korzeni chrześcijaństwa europejskiego i afrykańskiego.
Aborcja, „prawa” oderwane od natury i apel o „akt rozumu”
Kardynał skrytykował konstruowanie przez Europę „praw” w oderwaniu – jak to ujął – od prawdy o osobie ludzkiej, wymieniając aborcję i subiektywnie rozumianą tożsamość seksualną. Zaapelował do Parlamentu Europejskiego o dokonanie swoistego „aktu rozumu” – sprawdzenia, czy słowa używane przez tę instytucję rzeczywiście właściwie odnoszą się do godności osoby, rodziny i wolności narodów. Ostrzegł, że jeśli nie to żaden traktat nie zasypie przepaści powstałej ze „zdradzonych słów” między Europą a Afryką.
Migracja i religia jako „wymóg sprawiedliwości”
Odnosząc się do migracji i fundamentalizmu islamskiego, kardynał zaapelował o odbudowę krajów zniszczonych wojną i niesprawiedliwością, zastrzegając zarazem, że nie powinno to oznaczać zachęcania do wykorzeniania całych narodów. Namawiał polityków, by nie traktowali religii jako przeszkody w rozwoju, lecz jako fundamentalny wymóg sprawiedliwości.













