<em>Włoski tenor Andrea Bocelli nie po raz pierwszy zaśpiewał dla papieża. Tym razem jednak jego występ przed papieżem Leonem XIV miał szczególnie poruszający wymiar.</em>
Niewielu artystów jest tak przyzwyczajonych do występów przed najbardziej znamienitą publicznością jak Andrea Bocelli. W ciągu ponad trzech dekad swojej kariery ukochany przez publiczność włoski tenor śpiewał dla prezydentów, rodzin królewskich i kilku papieży. Jednak jego występ przed papieżem Leonem XIV w Castel Gandolfo, który odbył się 29 lipca, okazał się wydarzeniem szczególnym – nie tylko ze względu na to, kto go słuchał, ale również na to, kto śpiewał u jego boku.

Zamiast wystąpić solo, Bocelli zaśpiewał wraz z ponad 160 młodymi chórzystami w wieku od pięciu do osiemnastu lat z Ziemi Świętej, Ugandy i Włoch. Wszyscy biorą udział w programie Voices Of, prowadzonym przez Andrea Bocelli Foundation. Wspólnie wykonali „Canticle of Peace” („Pieśń pokoju”) w watykańskim Borgo Laudato Si', upamiętniając 800. rocznicę powstania „Pieśni słonecznej” św. Franciszka z Asyżu – poinformowały Vatican News.
Lubisz nasze artykuły?
Dla osób znających działalność Bocellego poza sceną koncertową taki wybór wydawał się całkowicie naturalny. Za pośrednictwem Andrea Bocelli Foundation artysta od lat inwestuje w edukację i stwarza nowe możliwości dzieciom żyjącym w jednych z najtrudniejszych warunków na świecie. Program Voices Of wykorzystuje muzykę nie tylko po to, by uczyć dzieci śpiewu, ale także pomagać im nabierać pewności siebie, budować przyjaźnie ponad granicami kultur i odkrywać talenty, o których istnieniu często nawet nie miały pojęcia.
To właśnie sprawiło, że ten koncert miał tak poruszający charakter. Jeden z najwybitniejszych tenorów świata bez trudu mógłby sam przyciągnąć całą uwagę publiczności. Zamiast tego zdecydował się podzielić sceną z dziećmi, których głosy rzadko wybrzmiewają poza ich własnymi społecznościami. Niektóre z nich dorastały pośród konfliktów zbrojnych, inne w ubóstwie. Tego wieczoru wszystkie stanęły jednak razem przed Ojcem Świętym, zjednoczone pieśnią poświęconą pokojowi.

Trudno było również wyobrazić sobie bardziej odpowiedni utwór niż „Canticle of Peace”. Inspirowane słowami św. Franciszka wykonanie przypomniało, że jego przesłanie wciąż stawia chrześcijanom wyzwania, osiem wieków później. Pokój nigdy nie jest jedynie brakiem konfliktu. Powstaje cierpliwie i świadomie – wtedy, gdy jeden głos dołącza do drugiego.
Artykuł jest tłumaczeniem z amerykańskiej edycji Aletei.













