Nie musisz szukać protez i uciekać na koniec świata, aby w końcu poczuć w duszy pokój. Bóg chce ci dać obficie
Komentarz do Liturgii Słowa z 18. niedzieli zwykłej, rok A.
Lubisz nasze artykuły?
Czy masz czasem tak, że robisz kolejne awanse w pracy, kupujesz nowe rzeczy, planujesz wyjazdy i myślisz sobie: „Okej, teraz w końcu będę szczęśliwy”? A potem wracasz i w środku czujesz skostniałą pustkę?
Goniąc za sukcesem, łatwo wpaść w ułudę samowystarczalności. Wydaje nam się, że wszystko zawdzięczamy własnej inteligencji i dyscyplinie. Zróbmy proste ćwiczenie. Wstrzymaj oddech. Zrób wdech i wydech. Ten oddech dał ci Bóg. Gdyby On nie podtrzymywał cię tu i teraz nic byś nie zrobił.
Prorok Izajasz: Darmowe przysmaki dla twojej duszy (Iz 55, 1-3)
W pierwszym czytaniu Prorok Izajasz wykrzykuje niesamowitą obietnicę:
Wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy!.
Czemu wydajesz energię i pracę na to, co nie nasyci? Bóg nie proponuje ci głodowej racji. On mówi, że gdy Go posłuchasz, twoja dusza zakosztuje tłustych potraw!
Co to znaczy w praktyce? To znaczy, że zyskujesz duchowe nasycenie, głęboki pokój i radość, których nie da się kupić za żadne pieniądze. Słuchaj codziennie, co Bóg chce ci powiedzieć. Kiedy wchodzisz w bliską relację ze Źródłem, przestajesz usychać.
Psalm responsoryjny: Karmiciel, który nie wystawia rachunków (Ps 145 (144), 8-9. 15-16. 17-18 (R.: por. 16))
Ty otwierasz swą rękę i karmisz do syta wszystko, co żyje.
Pan jest łagodny, miłosierny i nieskory do gniewu. Rachunek za twoją trudną przeszłość i każdy twój grzech został już w pełni spłacony na krzyżu.
Nie musisz płacić, nie musisz kupować zbawienia. Twoim jedynym zadaniem jest oddawać Mu te trudne obszary i zapraszać Go do nich każdego dnia na nowo. Potrzeba do tego sporo pokory, żeby powiedzieć: „Jezu, przepraszam, znowu mi nie wyszło”. Ale właśnie wtedy On otwiera dłoń i daje ci siłę na kolejny krok.
List do Rzymian: Zwycięstwo w samym środku ucisku (Rz 8, 35. 37-39)
Święty Paweł w drugim czytaniu wali prosto z mostu: utrapienie, ucisk, prześladowanie czy niebezpieczeństwo po prostu będą. Życie chrześcijanina to nie jest łatwa Ewangelia sukcesu. Trudy i nieszczęścia dotykają każdego – wierzącego i niewierzącego.
Różnica polega na tym, że idąc z Chrystusem
we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował.
Żaden kryzys nie zdoła cię odłączyć od Jego miłości, chyba że sam odetniesz się przez obojętność i letniość. Masz w sobie Chrystusa? Masz w sobie nadzieję i pokój, choćby cały twój świat wokół się walił.
Lubisz nasze artykuły?
Ewangelia wg św. Mateusza: Przynieś to, co masz (Mt 14, 13-21)
Gdy Jezus zobaczył tłum na pustkowiu, zlitował się nad nimi. Uczniowie chcieli ich rozgonić, bo zasoby były śmiesznie małe – zaledwie pięć chlebów i dwie ryby na tysiące ludzi. A co mówi Jezus?
Nie potrzebują odchodzić, wydajcie im jeść. Przynieście Mi je tutaj.
Często patrzysz na problemy swoje, swojej rodziny czy współpracowników i myślisz: „Ja mam za mało sił, za mało mądrości, sam jestem grzeszny”. Odpowiedzią na ten brak jest oddanie tego Jezusowi. Przynieś Mu te swoje skromne „pięć chlebów i dwie ryby” – twoją słabość, ale i twoją szczerość. Zrób z Nim spółkę! Wtedy zaczynają dziać się rzeczy niesamowite, bo z Jezusem nie ma sytuacji bez wyjścia.








![Choroba przybliżyła ją do ciszy i do Boga [ŚWIADECTWO]](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2026/08/Przy-zachodzie-slonca.jpg?resize=150,150&q=75)




