Liturgia słowa 19. niedzieli zwykłej skupia naszą uwagę na Bogu, który przychodzi w łagodnym powiewie i w obfitości.
Czy Bóg jest w karach? Czy Bóg daje nam obficie a my możemy siedzieć z założonymi rękami?
Czy Bóg jest w twojej katastrofie? (1 Król 19, 9a. 11-13a)
W pierwszym czytaniu czytamy o proroku Eliaszu na górze Horeb. Szła gwałtowna wichura, trzęsienie ziemi, potem ogień... Ale Boga nie było w tych kataklizmach! Przyszedł w szmerze łagodnego powiewu.
Dla wielu z nas to trudna lekcja. Czasami słyszę, jak ktoś mówi po jakimś wypadku czy kryzysie: „Bóg tak chciał”. Nie! Bóg nie stoi za grzechem pijanego kierowcy ani za twoim zaniedbaniem w firmie. Dostaliśmy wolną wolę i sami organizujemy swoje życie. Gdzie więc jest Bóg? W łagodnym powiewie pokoju, w pocieszeniu, w chłodzącym cieniu w samym środku życiowego upału. On jest Ojcem, który chce Cię ochłodzić i wzmocnić. Stop z przypisywaniem Mu swoich błędów – czas przyjąć Jego pokój!
Bóg obdarza szczęściem! (Psalm 85)
W psalmie modlimy się: „Pan sam szczęściem obdarzy, a nasza ziemia wyda swój owoc”.
Jezus wyraźnie powiedział, że przyszedł, abyśmy mieli życie w obfitości – i to w nadmiarze! On chce twojego spełnienia, pokoju w domowych relacjach, zdrowia i sukcesu w mądrej pracy.
Ale uważaj na pułapkę: Bóg jest Bogiem normalności. Nie oczekuje od Ciebie siedzenia z założonymi rękami i biernego czekania. Ty podejmujesz naturalne starania, ciężką pracę i wykonywanie obowiązków. Robisz porządek ze swoim harmonogramem. Bóg błogosławi twojej dyscyplinie i dodaje resztę w nadmiarze!
Zadaj sobie dziś proste pytanie: W czym ufasz bardziej własnemu sprytowi niż obietnicy Boga?
Ewangelia: Co jest dzisiaj twoim chodzeniem po wodzie? (Mt 14, 22-33)
W Ewangelii widok Jezusa kroczącego po falach przeraża uczniów. Ale Piotr mówi: „Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie”. I wyszedł z łodzi!
Piotr to człowiek małej wiary, nerwowy, niedoskonały – dokładnie taki jak ty i ja! A jednak zrobił niemożliwe. Dlaczego zaczął tonąć? Bo zamiast na Chrystusie, skupił się na silnym wietrze i przeciwnościach.
Co dzisiaj w twoich oczach wydaje się jak chodzenie po wodzie?
- Zbudowanie nowej firmy?
- Odbudowanie trudnej relacji w małżeństwie?
- Odważna zmiana nawyków?
Jezus mówi Ci dzisiaj: „PRZYJDŹ”. Wszystko możesz w Tym, który cię umacnia!













