Nawet w chwili męczeńskiej śmierci św. Wawrzyniec potrafił zażartować.
W III wieku siedmiu diakonów posługiwało papieżowi Sykstusowi II w Rzymie. Cesarstwo Rzymskie pozostawało miejscem niebezpiecznym dla chrześcijan, a panowanie cesarza Waleriana nie było pod tym względem wyjątkiem.
Św. Wawrzyniec znalazł się na celowniku władz rzymskich z powodu przekonania, że Kościół posiada ogromne bogactwa. Jeden z rzymskich urzędników zażądał, aby wskazał miejsce przechowywania kościelnych skarbów. Wawrzyniec odpowiedział:
Oto ubodzy są skarbami, które obiecałem ci pokazać. Dodam do nich jeszcze perły i drogocenne kamienie – wdowy oraz dziewice konsekrowane, które stanowią koronę Kościoła.
Ta błyskotliwa odpowiedź nie spotkała się z życzliwym przyjęciem. Wawrzyniec został uwięziony, a wkrótce potem skazany na okrutną śmierć za uporczywą odmowę oddania czci rzymskim bogom. Złota legenda opisuje dalszy przebieg wydarzeń – i to właśnie ta scena sprawiła, że św. Wawrzyniec jest dziś patronem wielu komików i ludzi obdarzonych poczuciem humoru.
Kaci zdjęli z niego szaty, położyli go na żelaznym ruszcie, rozpalili pod nim płonące węgle i przykładali do jego ciała rozgrzane żelazne widły. Wówczas Wawrzyniec z pogodnym obliczem powiedział do rzymskiego urzędnika: „Spójrz, nędzniku, z tej strony jestem już dobrze przypieczony. Obróć mnie na drugą i jedz!”.
Ten żart jeszcze bardziej rozwścieczył oprawców. Zwiększyli ogień i pozwolili, by Wawrzyniec spłonął na śmierć.
Jednym z powodów, dla których Wawrzyniec potrafił zachować pogodę ducha w tak strasznej chwili, była jego głęboka wiara w niebo. Wiedział, że śmierć poniesiona za wiarę chrześcijańską otworzy mu drogę do wiecznej nagrody, dlatego nie bał się umierać. Przeciwnie – przyjmował śmierć z pokojem i oczekiwał tego, co miało nastąpić. Jego ostatnimi słowami była modlitwa:
Dziękuję Ci, Panie, że uznałeś mnie za godnego przekroczenia bram Twojego królestwa!.
Postawa św. Wawrzyńca – pełna radości i ufności mimo cierpienia – pozostaje inspiracją dla każdego z nas. Przypomina, że chrześcijanin nie musi być posępny i przygnębiony. Nawet święty potrafi zachować poczucie humoru.
Tłumaczenie z amerykańskiej edycji Aletei.








![Polskie Notre Dame? Jesienią ruszmy szlakiem tych świątyń! [zdjęcia]](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2021/09/Projekt-bez-nazwy10-1.jpg?resize=150,150&q=75)




