Przejdz do tresci glownej

Uciekł porywaczom, a 10 katolików wyszło z więzienia. Ocaleni z prześladowań

3 min czytania
Christian Persecution

Autor: j.chizhe | Shutterstock

Kleryk z Nigerii uciekł z rąk porywaczy i wrócił do domu cały i zdrowy. W tym samym czasie w Indiach na wolność wyszło 10 katolików, którzy spędzili w więzieniu 104 dni. 

TODO MESSAGE :

Kleryk Kelvin Ochai z Nigerii uciekł porywaczom i wrócił do domu cały i zdrowy. W Indiach po 104 dniach więzienia na wolność wyszło 10 katolików oskarżonych na podstawie przepisów dotyczących konwersji.

Lubisz nasze artykuły?

Kleryk uciekł porywaczom

Kelvin Ochai, kleryk z diecezji Otukpo w Nigerii, został uprowadzony 29 lipca z rezydencji biskupa. Po kilkunastu dniach wydarzyło się coś, na co miejscowa wspólnota czekała z nadzieją – młody mężczyzna zdołał uciec swoim porywaczom i sam dotarł w bezpieczne miejsce.

Jak poinformowała diecezja, kleryk dotarł do Aliade, w regionie Gwer East. Tam został odnaleziony, a następnie bezpiecznie przewieziony do rodzinnego domu. Po ucieczce znalazł również schronienie w parafii Świętych Piotra i Pawła w Aliade, gdzie przyjęli go proboszcz i wierni.

Kanclerz diecezji, ks. Joseph Aboyi Itodo, podziękował wszystkim, którzy modlili się o bezpieczny powrót Ochai. Szczególne słowa wdzięczności skierowano także do nigeryjskiej policji za pomoc udzieloną klerykowi po jego ucieczce.

Biskup Michael Ekwoyi Apochi podkreślił z kolei solidarność ludzi wierzących i ich „żarliwe modlitwy”, które towarzyszyły sprawie. Diecezja prosi, aby nie przestawać się modlić także za inne osoby przetrzymywane przez grupy przestępcze.

104 dni za kratami

Również w Indiach ostatnie dni przyniosły katolikom wiadomość, na którą czekali ponad trzy miesiące. Dziesięciu wiernych z parafii Bandaria w stanie Radżastan wyszło na wolność po 104 dniach spędzonych w więzieniu.

Mężczyźni zostali zatrzymani po wydarzeniach z 1 maja w miejscowości Kalinjara. Podczas Mszy świętej do kościoła weszła grupa hinduskich aktywistów, którzy przerwali liturgię i oskarżali katolików o prowadzenie działalności konwersyjnej. Według relacji parafii jeden z intruzów miał wyciągnąć nóż. Wierni zareagowali i wyprowadzili grupę ze świątyni.

Zamiast zarzutów wobec osób, które zakłóciły Mszę, policja wszczęła postępowanie przeciwko katolikom. Oskarżono ich m.in. o nawracanie oraz usiłowanie zabójstwa. Dziesięciu wiernych trafiło do aresztu.

Dopiero 12 sierpnia Sąd Najwyższy stanu Radżastan wydał decyzję o zwolnieniu ich za kaucją. Następnego dnia mężczyźni mogli opuścić więzienie i wrócić do swoich bliskich.

Lubisz nasze artykuły?

„Dni spędzone w więzieniu umocniły nas w wierze”

Biskup Udaipuru Devprasad John Ganawa nie krył radości z ich powrotu. Jak powiedział, katolicy zostali oskarżeni na podstawie fałszywych zarzutów, a ich uwolnienie było dla wspólnoty powodem wielkiej ulgi.

Jeden z uwolnionych wiernych, którego tożsamości nie ujawniono ze względów prawnych, opowiedział, że podczas pobytu w więzieniu wszyscy modlili się. Przebywali jednak w osobnych celach, dlatego nie mogli modlić się wspólnie.

Mimo 104 dni za kratami nie stracili nadziei. „Dni spędzone w więzieniu nie zniechęciły nas. Umocniły nas tylko w wierze” – przekazał mężczyzna, dziękując wszystkim, którzy modlili się o ich uwolnienie.