Przejdz do tresci glownej

Papież podejmuje temat muzyki sakralnej

7 min czytania
leo-smile-wave.jpg

Autor: FILIPPO MONTEFORTE | AFP

Papież Leon poświęcił audiencję generalną 19 sierpnia tematowi muzyki sakralnej, kontynuując refleksję opartą na dokumencie Soboru Watykańskiego II dotyczącym liturgii.

TODO MESSAGE :

Ojciec Święty wielokrotnie pokazywał, że muzyka – zarówno liturgiczna, jak i świecka – jest mu bardzo bliska. Od pierwszego Regina Caeli, które poprowadził po swoim wyborze i które sam zaśpiewał, przez wyraźną radość, jaką okazuje podczas koncertów, aż po refleksje, którymi dzielił się na temat roli muzyki w ludzkim doświadczeniu. Jego matka była muzykiem i wyraźnie wyniósł z domu zamiłowanie do muzyki.

Oto pełny tekst jego katechezy

Drodzy bracia i siostry!

Szósty rozdział Konstytucji Sacrosanctum Concilium (SC) Soboru Watykańskiego II poświęcony jest muzyce sakralnej. Dokument stwierdza: „Tradycja muzyczna całego Kościoła stanowi skarbiec nieocenionej wartości, wybijający się ponad inne sztuki, przede wszystkim dlatego, że śpiew kościelny związany ze słowami jest konieczną i integralną częścią uroczystej liturgii” (SC, 112). Dokument precyzuje również: „Muzyka kościelna będzie tym świętsza, im ściślej zwiąże się z czynnością liturgiczną, czy to nadając modlitwie wyrazistszą formę, czy przyczyniając się do jednomyślności, czy wreszcie nadając obrzędom świętym większą uroczystość. Kościół zaś dopuszcza do kultu Bożego także inne rodzaje muzyki kościelnej, byle tylko odpowiadały duchowi czynności liturgicznej, jej godności i nie były sprzeczne z wymogami sztuki”.

W tym miejscu znajdujemy istotę nauczania Soboru, który potwierdza i pogłębia funkcję służebną muzyki w liturgii, podkreśloną już wcześniej przez św. Piusa X w motu proprio Inter sollicitudines z 22 listopada 1903 roku. Muzyka jest bowiem częścią czynności liturgicznej, a nie jedynie jej dekoracyjnym elementem. W liturgii śpiew i gra na instrumentach oznaczają modlitwę, dostrajanie własnego serca do serc naszych sióstr i braci oraz do Boga poprzez aktywne uczestnictwo w celebrowanej tajemnicy. Muzyka wyraża w szczególności uczuciowy wymiar modlitwy, jak mówi św. Augustyn: „Cantare amantis est”, czyli „śpiewanie jest właściwe tym, którzy kochają” (Sermo 336, 1). Jest to bardzo ważne, ponieważ pomaga nam otworzyć serca na działanie Bożej łaski i pozwolić, by nas ona kształtowała.

Śpiew sprzyja także komunii. Przyczynia się do jedności serc, pokonując różnice między ludźmi i jednocząc wszystkich w uwielbieniu Boga poprzez symfonię głosów. W ten sposób staje się epifanią Kościoła, namacalnym przejawem komunii, która należy do samej jego natury.

Z głębokiego teologicznego znaczenia śpiewu sakralnego jako integralnej części czynności liturgicznej wynikają określone wymagania. Pierwszym z nich jest to, aby na każdym poziomie odpowiadał on temu, co jest najbardziej właściwe dla danego momentu liturgii, niezależnie od mód czy indywidualnej wrażliwości kompozytorów. Jego forma, zwłaszcza pod względem melodycznym, powinna być jednocześnie szlachetna i prosta, prezentować wysoką wartość muzyczną, a zarazem być łatwa do wykonania, szczególnie gdy przeznaczona jest do śpiewania przez całe zgromadzenie (por. SC, 121).

Z tego samego powodu Sobór zaleca, aby również teksty były odpowiednie, głębokie, a zarazem łatwo zrozumiałe, inspirowane przede wszystkim Pismem Świętym, księgami liturgicznymi i duchową Tradycją Kościoła. Należy zwracać na to uwagę, aby dynamika wyrażona w starożytnej zasadzie lex orandi, lex credendi, czyli „prawo modlitwy jest prawem wiary”, pozostała żywa i nadal się rozwijała.

Sacrosanctum Concilium poświęca wiele uwagi tematowi czynnego uczestnictwa wiernych (por. nr 114). „Należy je rozumieć [...] na podstawie większej świadomości celebrowanej tajemnicy i jej związku z codziennym życiem” (Benedykt XVI, adhortacja apostolska Sacramentum caritatis, 52), w „duchu nieustannego nawrócenia, który powinien charakteryzować życie wszystkich wiernych” (tamże, 55). Jeśli chodzi o konkretny sposób realizowania tego uczestnictwa poprzez szczególną rolę muzyki sakralnej, Konstytucja daje jasną odpowiedź: „Należy popierać czynne uczestnictwo całego ludu, wyrażające się w aklamacjach, odpowiedziach, psalmach, antyfonach, pieśniach”, a także należy rozwijać „święte milczenie” (SC, 30). Każdego – zarówno pełniącego posługę, jak i wiernego – zachęca, aby wykonywał „to wszystko, ale tylko to, co należy do niego z natury rzeczy i na mocy przepisów liturgicznych” (SC, 28), zachowując harmonijną równowagę między różnymi posługami, poszczególnymi działaniami i chwilami ciszy.

Sobór przypisuje następnie wielką wartość chorałowi gregoriańskiemu, nie wykluczając jednak z celebracji innych gatunków muzyki sakralnej. Szczególną uwagę poświęca także organom (por. SC, 120), natomiast używanie innych instrumentów jest dopuszczalne „o ile nadają się one do użytku sakralnego lub mogą być do niego przystosowane, odpowiadają godności świątyni i rzeczywiście przyczyniają się do zbudowania wiernych” (SC, 120).

Tematem bliskim soborowej reformie jest inkulturacja, także w dziedzinie muzyki sakralnej. W odniesieniu do tradycji muzycznych różnych kultur Sobór podkreśla znaczenie poważnego ich uwzględniania, ponieważ stanowią one część religijnego i społecznego życia ludzi. Z jednej strony należy zatem promować u wszystkich „postawę religijną” (SC, 119). Z drugiej natomiast, w miarę możliwości, należy dołożyć wszelkich starań, aby tradycyjna muzyka tych ludów była rozwijana zarówno w szkołach, jak i podczas nabożeństw (por. tamże).

Szczególna rola w kontekście liturgicznym przypada schola cantorum. Sobór zaleca rozwijanie tej formy posługi duszpasterskiej, aby zapewnić „właściwe wykonanie przypadających jej części, zgodnie z różnymi rodzajami śpiewu, oraz ułatwiać czynny udział wiernych w śpiewie” (Święta Kongregacja Obrzędów, instrukcja Musicam sacram, 19).

Z tego powodu kompozytor muzyki sakralnej jest wezwany do poznawania i zachowywania muzycznego dziedzictwa Kościoła, pozwalając, aby inspirowało ono nowe kompozycje służące liturgii, przy jednoczesnym poszanowaniu współczesnej wrażliwości i różnych tradycji kulturowych. Chodzi o to, by – jak pisał św. Jan Paweł II – „oczyścić kult z brzydoty stylu, z niesmacznych form wyrazu, z pozbawionych inspiracji tekstów muzycznych, które nie są godne wielkiego aktu, który jest celebrowany”, a tym samym zagwarantować liturgicznym kompozycjom godność i doskonałość (św. Jan Paweł II, Chirograf o muzyce sakralnej, 22 listopada 2003 r., 3).

Z tych wszystkich powodów Ojcowie Soboru zalecają rozwijanie formacji i praktyki muzyki sakralnej „w seminariach, w nowicjatach i domach studiów zakonników i zakonnic, a także w innych instytucjach i szkołach katolickich” (SC, 115), oraz zapewnienie muzykom i śpiewakom odpowiedniej formacji liturgicznej (por. tamże).

Drodzy bracia i siostry, Ojcowie Kościoła darzyli śpiew liturgiczny wielkim szacunkiem jako symbolem komunii kościelnej. Możemy zatem zakończyć pięknymi słowami św. Ignacego Antiocheńskiego: „Niech każdy z was złączy się w chór, abyście zgodni w miłości i podejmując wspólnie śpiew Boga, jednym głosem śpiewali Ojcu przez Jezusa Chrystusa, aby was usłyszał i rozpoznał po dobrych uczynkach, że jesteście członkami Jego Syna” (por. List do Efezjan, 4, 2).