Jezus przy sterze łodzi, odpoczywający albo siedzący wśród kwiatów. Nie na obrazie czy w książce, ale na koszulce noszonej do jeansów i sneakersów. Dla jednych może być to zaskakujące, dla innych zupełnie naturalne. Bo jeśli wiara jest częścią codzienności, dlaczego jej symbole i najważniejsze postacie miałyby pozostawać wyłącznie w przestrzeni odświętnej?
Nowoczesny obraz Jezusa
Przywykliśmy do pewnego sposobu przedstawiania Jezusa. W sztuce sakralnej widzimy Go najczęściej w scenach, które od razu rozpoznajemy. Mają swoją symbolikę, historię i znaczenie. Jednak obecna codzienność wygląda zupełnie inaczej.
To poranny pośpiech, praca, uczelnia, autobus, spotkanie ze znajomymi, spacer z psem. Czasem dobry dzień, czasem taki, w którym wszystko idzie nie po naszej myśli.
Jeśli Jezus ma być obecny w życiu człowieka, to również podczas takich codziennych sytuacji.
I być może właśnie dlatego coraz ciekawsze są próby pokazania Go językiem współczesnej kultury. Nie po to, żeby zastępować tradycyjne przedstawienia. Raczej po to, by opowiedzieć o Nim również w przestrzeni, którą znamy z własnego doświadczenia.
Czy koszulka może coś powiedzieć?
Oczywiście, że może. Robi to zresztą od dawna.
Na koszulkach nosimy nazwy zespołów, logotypy marek, cytaty z filmów, ilustracje, żarty i symbole związane z tym, co lubimy. Czasem wybieramy ubranie tylko dlatego, że podoba nam się jego kolor. Innym razem decyduje nadruk, który mówi o nas całkiem sporo.
Dlaczego więc na T-shircie nie miałoby znaleźć się coś, co przypomina o nadziei, odpoczynku, odwadze albo zaufaniu?
Nie musi przy tym krzyczeć.
Wyobraźmy sobie zwykłą sytuację. Ktoś stoi przed nami w kolejce. Na plecach jego koszulki widzimy Jezusa przy sterze i kilka słów o wypłynięciu na szerokie wody. Możemy przejść nad tym obojętnie. Możemy się uśmiechnąć. A może akurat jesteśmy przed decyzją, którą odkładamy od kilku miesięcy, i to jedno zdanie zostanie z nami trochę dłużej.
To drobiazg. Ale codzienność w dużej mierze składa się właśnie z drobiazgów.
Nie zawsze musi być poważnie
Tu pojawia się jeszcze jeden ciekawy temat: czy przedstawienie Jezusa musi być podniosłe?
Szacunek nie musi przecież oznaczać dystansu.
W Ewangeliach Jezus spotyka ludzi podczas posiłków, rozmawia z nimi, podróżuje, odpoczywa, uczestniczy w weselu. Jest pośród zwyczajnego życia swoich czasów.
Współczesna ilustracja może próbować opowiedzieć o tej bliskości własnym językiem. Jezus może więc siedzieć na ławce w parku, odpoczywać wśród kwiatów, stać za sterem albo po prostu spoglądać na współczesny świat z uśmiechem.
Najważniejsze pozostaje pytanie: po co został w ten sposób pokazany?
Jeśli za obrazem stoi wyłącznie chęć zwrócenia uwagi, łatwo zatrzymać się na powierzchni. Jeżeli jednak grafika prowadzi do jakiejś dobrej myśli, może stać się czymś więcej niż dekoracją.
Najpierw pomysł, później koszulka
Takie podejście widać również wśród niewielkich polskich marek, które próbują znaleźć własny język opowiadania o szacunku, życzliwości, radości i relacji z Jezusem.
Jednym z przykładów jest koszulkizjezusem.pl — marka tworząca współczesne projekty koszulek, których centralną postacią jest Jezus. Nie chodzi w nich jednak wyłącznie o umieszczenie Jego wizerunku na materiale. Każdy projekt budowany jest wokół konkretnej sytuacji i krótkiego, pozytywnego przesłania.
Raz Jezus siedzi wśród kwiatów, a przekaz dotyczy dobra, które pozwala rzeczom wokół nas rozkwitać. Innym razem stoi przy sterze i zachęca do wypłynięcia na szerokie wody. Jest też chwila zwyczajnego przypomnienia nam o odpoczynku lub podjęcia wysiłku.
To zupełnie inny język niż ten, z którym zazwyczaj kojarzą się koszulki chrześcijańskie. Bardziej codzienny, obrazowy i osadzony we współczesnej estetyce.
I właśnie ta różnica jest interesująca.
Jezus bliżej nas
Koszulka pozostaje oczywiście koszulką. Nie trzeba przypisywać jej większego znaczenia, niż rzeczywiście ma, ale czy to znaczy, że nie można?
„Uwierz w siebie. Ja w Ciebie wierzę” może być po prostu zdaniem nadrukowanym na materiale. Ale dla człowieka, który właśnie zwątpił we własne możliwości, może znaczyć coś zupełnie innego.
Podobnie jest z odpoczynkiem. Żyjemy w świecie, w którym nawet wolną chwilę potrafimy zamienić w kolejne zadanie do wykonania. Prosty obraz Jezusa z hasłem "Odpocznij", może przypomnieć coś banalnego, o czym zadziwiająco łatwo zapominamy: nie musimy być produktywni przez cały czas.
I może właśnie tutaj współczesne przedstawienia Jezusa mają swoją największą siłę.
Nie próbują zastępować sztuki sakralnej ani przenosić jej na bawełnę. Wchodzą w zupełnie inną przestrzeń.
W zwyczajny dzień każdego z nas.
A co zobaczy człowiek obok?
Jest jeszcze druga strona takiej koszulki — dosłownie i w przenośni.
Osoba, która ją zakłada, zna znaczenie grafiki. Ale później wychodzi z domu. I od tego momentu nadruk zaczynają oglądać inni.
Ktoś przeczyta jedno zdanie w tramwaju. Ktoś zauważy Jezusa przy sterze. Ktoś inny być może tylko się uśmiechnie.
Nie wiemy, co zrobi z tym człowiek stojący obok.
I chyba nie musimy wiedzieć.
W świecie pełnym komunikatów próbujących nam coś sprzedać, przestraszyć nas albo zdobyć kilka sekund naszej uwagi całkiem przyjemna jest myśl, że jeden z nich może po prostu powiedzieć komuś: odpocznij, nie poddawaj się, działaj albo uwierz, że przed tobą może być jeszcze wiele dobrego.
Nawet jeśli został nadrukowany na pozornie zwykłym T-shircie.
Materiał sponsorowany.








