Bogumiła i Mieczysław Owsińscy mieli po dziewięć lat, gdy wraz z rodzicami znaleźli się na Jasnej Górze 26 sierpnia 1956 r. Nie znali się jeszcze, ale oboje zapamiętali pusty fotel przeznaczony dla uwięzionego kard. Stefana Wyszyńskiego. Dziś, po 56 latach małżeństwa, stanęli razem przed Matką Bożą i ponownie odpowiedzieli: „Królowo Polski, przyrzekamy!”.
Dwoje dzieci w ogromnym tłumie
Bogumiła Owsińska kilka miesięcy wcześniej przystąpiła do Pierwszej Komunii Świętej. W sierpniu mama zabrała ją na Jasną Górę. Młodsze rodzeństwo zostało w domu, a dziewczynka po raz pierwszy znalazła się pośród niewyobrażalnej rzeszy pielgrzymów. Zapamiętała nocleg na sianie, tłum oraz jeden szczególny obraz: pusty fotel i leżące na nim kwiaty.
Dopiero jako dorosła kobieta w pełni zrozumiała znaczenie tego znaku. Miejsce przygotowano dla Prymasa Polski, który w tym czasie pozostawał uwięziony przez komunistyczne władze w Komańczy.
Także dziewięcioletni wówczas Mieczysław zauważył pusty fotel. Zapytał mamę, dlaczego nie siada na nim żaden z obecnych duchownych. Usłyszał, że krzesło czeka na Prymasa, ale Prymas jest więziony. Chłopiec zapamiętał również tłum, nocleg w stajni i chwilę, w której zgubił rodziców. Na szczęście odnalazł drogę do wcześniej umówionego miejsca.
Kard. Wyszyński w tym samym czasie składał Śluby w Komańczy, przed obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej. Uczynił to dziesięć minut przed ich odczytaniem na Jasnej Górze. Rotę wypowiedział w jego zastępstwie bp Michał Klepacz, a zebrani odpowiadali na kolejne wezwania jednym potężnym głosem: „Królowo Polski, przyrzekamy!”.
Spotkali się później
Bogumiła i Mieczysław przybyli w 1956 r. na Jasną Górę osobno, każde ze swoją rodziną. Spotkali się dopiero w dorosłym życiu. Zostali małżeństwem, a do jasnogórskiego sanktuarium przyjechali również w podróży poślubnej.
Dziś są razem od 56 lat. Doczekali się dzieci, wnuków i prawnuków. Od czterech dekad pomagają narzeczonym przygotowywać się do sakramentu małżeństwa. Jak mówią, starali się nie tylko opowiadać o wartości rodziny, ale pokazywać ją własnym życiem.
Oboje przechowują niewielkie obrazki Matki Bożej Częstochowskiej, które otrzymali podczas uroczystości w 1956 r. Na odwrocie znajduje się pamiątkowa pieczęć. „To są nasze relikwie” – przyznają małżonkowie w rozmowie z Biurem Prasowym Jasnej Góry.
Po 70 latach ponownie powiedzieli: „Przyrzekamy”
W środę 26 sierpnia 2026 r. Bogumiła i Mieczysław ponownie stanęli na Jasnej Górze. Tym razem już nie jako dwoje dziewięcioletnich dzieci, ale jako małżonkowie przynoszący Matce Bożej całe wspólnie przeżyte życie.
Podczas Sumy odpustowej, której przewodniczył Prymas Polski abp Wojciech Polak, biskupi i wierni uroczyście ponowili Jasnogórskie Śluby Narodu. We Mszy św. uczestniczyli również nuncjusz apostolski, przedstawiciele władz oraz pielgrzymi przybyli z różnych stron Polski.
W homilii abp Polak przypomniał, że Śluby nie są jedynie zabytkiem narodowej i religijnej historii. Nie wystarczy raz w roku powtórzyć ich słów. Trzeba powracać do zawartych w nich zobowiązań i pytać, czy nasze życie rzeczywiście jest zgodne z Ewangelią.
– Wciąż nas wzywają do rachunku sumienia i do odnowy, do nawrócenia naszego serca i naszego życia – podkreślił Prymas.
Polska karta praw człowieka
Abp Polak przywołał określenie św. Jana Pawła II, który nazwał Jasnogórskie Śluby Narodu „polską kartą praw człowieka”. Zapisane w nich zobowiązania obejmują obronę życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci, troskę o małżeństwo i rodzinę, wychowanie młodego pokolenia oraz budowanie sprawiedliwości społecznej.
Prymas mówił o potrzebie towarzyszenia ludziom na każdym etapie życia, również wtedy, gdy zbliża się ono do kresu. Przypomniał także o wartości miłości opartej na wiernym i wyłącznym związku kobiety i mężczyzny.
Nawiązał również do pomocy udzielonej przez Polaków uchodźcom z Ukrainy. Otwarte drzwi polskich domów uznał za konkretny wyraz zapisanej w Ślubach troski o ludzką godność. Jednocześnie stanowczo potępił podsycanie wrogości i nienawiści, także przez wykorzystywanie bolesnych ran wspólnej historii.
– Niech zwycięża wzajemny szacunek, życzliwość i pragnienie pojednania – zaapelował.

Papież: program odnowy pozostaje aktualny
Z uczestnikami jasnogórskiej uroczystości połączył się duchowo również Leon XIV. Podczas środowej audiencji generalnej papież przypomniał, że tekst Ślubów opracował uwięziony kard. Stefan Wyszyński.
Ojciec Święty wskazał szczególnie na ochronę życia, troskę o małżeństwo i rodzinę oraz wychowanie dzieci i młodzieży. Wyraził pragnienie, aby ten program odnowy moralnej nadal inspirował Polaków do „budowania sprawiedliwości i braterstwa”.
Przyrzeczenia zapisane życiem
Historia Bogumiły i Mieczysława pokazuje, że Jasnogórskie Śluby można odczytywać nie tylko jako wielki akt narodu, lecz także jako bardzo osobiste zobowiązanie. Ich prawdziwa waga ujawnia się w codziennej wierności: w małżeństwie, wychowaniu dzieci, trosce o rodzinę i odpowiedzialności za innych.
Przed siedemdziesięciu laty każde z nich patrzyło osobno na pusty fotel Prymasa. Dzisiaj stanęli razem na tym samym jasnogórskim wzgórzu – z historią 56 lat wspólnego życia.
– Dziś przed Matką Bożą staniemy z całym naszym życiem – powiedzieli przed uroczystością.
I chyba właśnie w takim świadectwie najlepiej widać, czym miało być „żywe wotum narodu”, o którym pisał kard. Stefan Wyszyński: nie tylko słowami wypowiadanymi podczas uroczystości, ale przyrzeczeniem cierpliwie wypełnianym przez kolejne lata.








![Ksiądz Jerzy Popiełuszko – człowiek którego kochali i katolicy, i ateiści [wywiad]](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2024/10/Popieluszko_Europena_13.jpg?resize=150,150&q=75)




