Dźwięki skrzypiec, dud, basów czy trombit tworzące radosną atmosferę to nie tylko żywy sposób na pielęgnowanie regionalnego dziedzictwa kulturowego i przekazywanie go kolejnym pokoleniom, ale także integracja lokalnej społeczności.
Tradycyjna oprawa góralska obecna jest współcześnie coraz częściej w wielu parafiach – w niektórych systematycznie, a w innych sporadycznie lub tylko z okazji Dożynek czy parafialnych uroczystości. Pięknym przykładem w tym względzie może być Zawoja.

Babiogórskie Eucharystie
W Zawoi prężnie kultywowane są tradycje góralskie, a z roku na rok pojawia się coraz więcej inicjatyw związanych z regionalnym dziedzictwem. W kościele św. Klemensa w Zawoi Centrum od 2019 roku, zazwyczaj w drugą niedzielę miesiąca, rozbrzmiewają pieśni śpiewane przez babiogórskich górali. Za oprawę muzyczną odpowiada Zespół Regionalny Cieślica, działający od stycznia 2017 roku przy Babiogórskim Centrum Kultury im. dr Urszuli Janickiej-Krzywdy w Zawoi. Grupę tworzą miłośnicy i pasjonaci folkloru Górali Babiogórskich, a jej głównym celem jest promowanie i rozpowszechnianie tradycyjnej muzyki, tańca i śpiewu spod Babiej Góry.

Jak wspomina Dorota Marek, specjalistka ds. organizacji kultury w Babiogórskim Centrum Kultury: „
Razem z ówczesnym proboszczem, ks. Januszem Kosowskim, byliśmy prekursorami i zapoczątkowaliśmy góralskie Msze Święte pod Babią Górą. Oczywiście nie licząc Góralskiej Pasterki, która już od ponad 20 lat rozbrzmiewała w kościele św. Klemensa. Chcemy dbać o to, by w repertuarze przede wszystkim pojawiała się muzyka charakterystyczna dla regionu Babiogórców. Gramy również pieśni kościelne na góralską nutę, aby wierni mogli śpiewać wspólnie z nami.
Oprawę Mszy przygotowuje Zespół Regionalny Cieślica, ale zawsze cieszy nas, gdy dołączają członkowie innych grup lub osoby niezrzeszone, które po prostu mają ochotę przyjść, zagrać czy zaśpiewać. Wystarczy ubrać strój i przyjść. Staramy się, aby Msze odbywały się w drugą niedzielę miesiąca, choć czasem – ze względu na inne zobowiązania – są organizowane rzadziej. W maju, babiogórską msze, gramy przy kapliczce Matki Bożej Anielskiej w Zawoi Mosorne.
W kościele parafialnym w Zawoi Wilcznej również odbywają się Msze Święte w oprawie góralskiej, które przygotowują Babiogórscy Muzykanci. Wyjątkową oprawę ma tam również Msza Święta, która organizowana jest od 3 lat podczas Babiogórskiej Jesieni, w której uczestniczą zespoły z różnych grup etnograficznych, biorące udział w festiwalu. Dla mnie góralska pasterka była spełnieniem marzeń. A kiedy ks. Janusz zgodził się, byśmy grali regularnie (i nawet nie trzeba go było specjalnie przekonywać), poczułam, że to prawdziwe dopełnienie. Bardzo zależało nam, aby grać typowe melodie babiogórskie i promować to, co nasze. Ogromnie nas cieszy, gdy również ksiądz przygotowuje się do naszych Eucharystii, zakładając góralski ornat. Wtedy wierni inaczej odczuwają zaangażowanie i sami chętniej ubierają babiogórskie stroje. Do Mszy przygotowujemy się z hasłem: Panu Bogu na chwałę, ludziom na uciechę”.
W karmelitańskiej parafii pw. św. Józefa Robotnika w Zawoi Zakamień z kolei obecnie raz na dwa miesiące ma miejsce Msza św. z oprawą góralską, na którą zapraszane są zespoły góralskie z okolicy i nie tylko. Podczas pierwszej góralskiej mszy rozbrzmiewał śpiew kapeli „Uzbierani”, wywodząca się z Zawoi i Skawicy. Eucharystie z oprawą góralską u karmelitów na Zakamieniu zostały zapoczątkowane z inicjatywy o. Mariusza Wójtowicza (karmelity, który wówczas pełnił tam posługę duszpasterską) oraz rodziny Żurków i początkowo miały miejsce raz w miesiącu – zazwyczaj w czwartą niedzielę miesiąca.

Jak mówi proboszcz, o. Bartłomiej Kolankiewicz OCD: „Do tej pory zagościły w naszych progach kapele z Suchej Beskidzkiej, Pienin, Podhala, Zagórza, Żywiecczyzny, a nawet zespół ze Słowacji i dla nas to bardzo piękne dzieło, że tradycje tych terenów nie zaginą. Wierni też ubierają elementy góralskie, jak gorsety czy korale lub chusty. To cenne, bo wiadomo – nie każdy może sobie pozwolić na kompletny strój”. W klasztorze zakamieńskim śpiewa i działa też Chór z GÓR, o którym nieco więcej za moment.
Chór z GÓR
Przy klasztorze ojców Karmelitów Bosych w Zawoi Zakamień działa Chór z GÓR, którego stroje zostały zaprojektowane na wzór tradycyjnego stroju babiogórskiego. Zespół tworzy obecnie 16 osób, jak mówi koordynatorka Patrycja Malik: „W naszym gronie obecnie jest 13 pań i 3 panów, a u początków zaczynaliśmy w piątkę. Warto podkreślić, że śpiewa u nas jeden ojciec z córką i jedno małżeństwo. Bardzo cieszymy się, że możemy kontynuować tą piękną inicjatywę, rozpoczętą przez o. Mariusza Wójtowicza. Obecnie opiekunem naszej grupy jest o. Bartłomiej Kolankiewicz. Jesteśmy z różnych zakątków powiatu suskiego. Z samej Zawoi pochodzi jedynie 6 osób, a pozostali dojeżdżają nawet po 16 czy 20 km, np. z Zembrzyc czy Jordanowa. Kiedy powstawaliśmy, nie reklamowaliśmy się wprost, ale z ust do ust szła zachęta: Lubisz śpiewać – to wpadnij zobaczyć! Wszystkich nas połączyła po prostu pasja śpiewania na Chwałę Bożą”.

Narodziny Chóru z GÓR sięgają roku 2024, kiedy to z inicjatywy wspomnianego o Mariusza, posługującego wówczas w klasztorze w Zawoi, kilka osób zaśpiewało po raz pierwszy, współtworząc oprawę muzyczną podczas Drogi Krzyżowej piaskiem malowanej. Wydarzenie odbyło się w okresie Wielkiego Postu w karmelitańskiej parafii, a jego wyjątkowy charakter podkreślił talent Kasi Perkowskiej — artystki, która namalowała również obraz rodziny Martin znajdujący się w przyklasztornym kościele.
Chór z GÓR spotyka się od początku swojego istnienia systematycznie. Obecnie spotkania odbywają się raz w tygodniu i są bardzo rodzinnie, bo jak mówi pani Patrycja: „Jesteśmy taką chóralną rodziną, a w naszych spotkaniach zawsze uczestniczą dzieci naszych śpiewających, więc jest jeszcze bardziej wesoło i rodzinnie. Nie wyobrażamy sobie, by mogło być inaczej, bo dzięki temu nasze dzieci mogą nie tylko rozwijać swoja wiarę, ale także chwycić bakcyla związanego z muzyką”.
Owocem spotkań i prób są powstałe teledyski, które można zobaczyć na YouTube. Jednym z najważniejszych jest ten, który powstał jako pierwszy - zatytułowany „Szkaplerzno Pani z Zakamiynio”. Jest to pieśń rodzima, gdyż jej melodia to babiogórska pieśń „Góra się z górom rozlywo”, a maryjny tekst stworzył parafianin – Jan Żurek. Opracowanie chóralne zostało przygotowane przez Piotra Mężyka z Krakowa.

Chór z GÓR działa przy parafii karmelitańskiej w Zawoi i w niej posługuje. Grupa zawsze dba o oprawę muzyczną nabożeństw ku czci świętej Teresy od Dzieciątka Jezus i Jej świętych rodziców Ludwika i Zelii Martin w każdy pierwszy wtorek miesiąca (śpiewając na Eucharystii o 18.00 i zaraz potem na nabożeństwie do karmelitańskich świętych), a także podczas jednej niedzielnej Mszy św. - ale która to z niedziel danego miesiąca, to już zawsze jest ustalane według dostępności czasowej członków Chóru z GÓR. W najbliższym czasie zaplanowany jest projekt warsztatów jesiennych w Zawoi z Karolem Kuszem, którego owocem ma być koncert poświęcony św. Janowi od Krzyża.
Innym równie cennym w historii zespołu jest teledysk do pieśni pielgrzymkowej „Kundusiu ukochana”, który powstał z okazji 150-tej rocznicy narodzin Kunegundy Siwiec ze Stryszawy – niezwykłej świeckiej karmelitanki z gór. Chór z GÓR brał także udział w Święcie Kobiety Gór w Makowie Podhalańskim, będącym wydarzeniem celebrującym lokalną siłę i tradycje góralek z Beskidów. W czasie wspomnianych obchodów mają miejsce spotkania, podczas których poruszane są losy góralek i ich rola w podtrzymywaniu regionalnej tożsamości.

Muzyczny tryptyk
Ojciec Mariusz Wójtowicz, góral wychowany w cieniu Trzech Koron, wspomina swoje związki ze szczytami tak: „Wzrastałem na pograniczu Pienin, Gorców i Tatr, a potem obrałem szczyt Karmelu jako realizację głosu powołania”. Zachwycony pięknem stworzenia w internetowej przestrzeni o nazwie Mistyka codzienności nie porzucił miłości do gór, ale zaczął ukazywać, że sacrum można odnaleźć w prostych gestach, tradycyjnym śpiewie i spotkaniu z drugim człowiekiem. Jako kapłan i artysta, o. Mariusz łączy ciszę klasztoru z twórczym zgiełkiem projektów muzycznych. Jest nie tylko pomysłodawcą, ale i reżyserem oraz przede wszystkim kierownikiem produkcji wielu przedsięwzięć. „Początkowo na Mistyce codzienności ukazywałem przeróżne formy – artykuły, rozważania, komentarze... Z czasem muzyka stała się dla mnie przestrzenią, dzięki której można budować mosty” - opowiada karmelita bosy.

Piękno muzyki, zwłaszcza po zachwycie babiogórskimi melodiami, które karmelita poznał podczas swojej posługi duszpasterskiej w Zawoi sprawiły, że z racji 150. rocznicy urodzin Czcigodnej Służebnicy Bożej Kunegundy Siwiec (znanej lokalnie jako Kundusia) i 50-tych swoich urodzin, napisał tekst „Przychodzę, by odpocząć”, do którego muzykę stworzył Piotr Mężyk. Celem powstałego w ten sposób teledysku stało się przybliżenie dziedzictwa prostej góralki ze Siwcówki, która uczy, że świętość rodzi się w ciszy, codziennych obowiązkach i ukryciu przed światem. Jak wspomina o. Mariusz: „Fraza Przychodzę do Twego serca, by odpocząć, Tobie zaś daję odpoczynek w sercu Moim! Chcę zostać u ciebie, w twoim niebie. Kochaj Mnie w sobie miłością czułą" ma głębokie znaczenie duchowe, zakorzenione w zapiskach Kundusi. Odnosi się ona do relacji z Bogiem, który w ciszy i ludzkim sercu szuka wytchnienia oraz zaprasza człowieka do odnalezienia prawdziwego pokoju”.

Z kolei w roku 2025 z inicjatywy o. Wójtowicza powstał inny piękny projekt, który stał się pierwszą częścią tryptyku. Wówczas to, z okazji Tysiąclecia Królestwa Polskiego, ponad 260 mężczyzn z 12 grup góralskich zaśpiewało światu potężne „Te Deum”. Obecnie, w roku 2026, o. Mariusz zaprosił do współpracy kobiety, wierząc, że to właśnie w nich bije „ukryte serce gór”. Premierę finałowego teledysku, będącego drugą częścią tryptyku i zatytułowanego „Magnificat - ukryte serce gór”, zaplanowano na 16 sierpnia 2026. W tegorocznej odsłonie teledysku brzmieć będzie ponad 400 kobiecych serc – przedstawicielek wszystkich góralskich regionów południowej Polski: od Nadpopradzia przez Beskid Wyspowy, Gorce, Pienin, Spisz, Podhale, Orawę, aż po Beskid Żywiecki i Śląski. „Warto podkreślić, że w Magnigicat – tak jak w Te Deum – góralskiemu chórowi towarzyszy orkiestra symfoniczna, co nadaje projektowi szerokie, filmowe brzmienie” - zauważa o. Mariusz.
W zamyśle karmelity w grudniu powstanie trzecia część muzycznego tryptyku – poświęcona dzieciom i rodzinie. „Skoro Te Deum opowiada o wartości mężczyzny, Magnificat wskazuje drugą cześć obrazu – pochwałę kobiecej wyjątkowości, to centrum kolejnej produkcji stanie się rodzina. Z tego względu zaplanowaliśmy stworzenie ostatniej części naszego muzycznego pomysłu na okolice świąt Bożego Narodzenia i mam nadzieję, że obraz ten będzie dla odbiorców dopełnieniem dotychczasowych części” - dzieli się z nami twórca Mistyki codzienności.
Z niecierpliwością czekamy więc na dalsze projekty i zapraszamy naszych czytelników do śledzenia losów góralskich inicjatyw.
Zobacz więcej zdjęć z góralskiego wielbienia:



![{"rendered":"Chwali\u0107 Pana na g\u00f3ralsk\u0105 nut\u0119 – g\u00f3ralskie wielbienie [galeria]"}](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2026/08/Bartlomiej-Trybala-Fotografia-47.jpg?w=620&h=310&crop=1?resize=1200,600&q=75)









