Przejdz do tresci glownej

„Nie zapomnij ani jednego imienia”. W Poznaniu powstanie Całun Dzieci z Gazy

4 min czytania
male-betlejem-rzezby.jpeg

Autor: małe Betlejem

Jedno imię, jedno dziecko, jedno przerwane życie. 7 września w Muzeum Narodowym w Poznaniu uczestnicy międzynarodowej akcji własnoręcznie wpiszą na białym płótnie nazwiska 200 dzieci, które zginęły w Strefie Gazy. Poznański fragment stanie się częścią niezwykłego Całunu Dzieci z Gazy.

TODO MESSAGE :

Ponad 20 tys. dzieci. Liczba jest tak wielka, że niemal wymyka się wyobraźni. Można ją przeczytać w nagłówku, powtórzyć w wiadomościach, zestawić z innymi statystykami. Ale trudno naprawdę pojąć, że za każdą z tych cyfr stoi konkretne dziecko: ze swoim imieniem, rodziną, ulubioną zabawą i życiem, które nagle zostało przerwane.

Twórcy Całunu Dzieci z Gazy postanowili zrobić coś bardzo prostego: ocalić imiona.

Jedno imię zapisane własną ręką

7 września 2026 r. o godz. 19.00 w patio Muzeum Narodowego w Poznaniu powstanie polski fragment Całunu. Na białym płótnie zostanie zapisanych 200 imion i nazwisk dzieci, które zginęły w Gazie. Każdy uczestnik spotkania będzie mógł własnoręcznie wpisać jedno z nich.

Nie jest to wyłącznie zabieg artystyczny. Pisanie odręczne wymaga zatrzymania. Nie pozwala przesunąć wzroku po liczbie ani przewinąć ekranu. Trzeba pochylić się nad płótnem, uważnie przepisać obco brzmiące imię i choć przez chwilę pomyśleć o człowieku, który je nosił.

Jedno imię. Jedno dziecko. Jedno przerwane życie.

Poznańskie spotkanie organizuje Fundacja Małe Betlejem we współpracy m.in. z Fundacją Świętego Benedykta.

Od włoskiego płótna do międzynarodowej akcji

Pomysł narodził się we Włoszech. Ogromne białe płótno pokryto nazwiskami 18 457 palestyńskich dzieci i młodych ludzi w wieku od urodzenia do 17 lat, którzy – według wykorzystanego przez organizatorów wykazu – zginęli w Gazie od 7 października 2023 r. do 31 lipca 2025 r. Lista opierała się na danych Ministerstwa Zdrowia w Gazie. Wśród zapisanych znaleźli się także najmłodsi, którzy nie przeżyli nawet pierwszej doby.

Włoski Całun został po raz pierwszy rozwinięty w październiku 2025 r. w Udine. Później był niesiony ulicami ponad 40 włoskich miejscowości, m.in. Rzymu, Mediolanu, Neapolu i Bolonii.

Inspiracją dla twórców stały się słowa włoskiej pisarki i dziennikarki Paoli Caridi: „Don’t forget a single name” – „Nie zapomnij ani jednego imienia”. Jak wyjaśniają autorzy projektu, intencją było przywrócenie twarzy ludziom, którzy w relacjach z wojny często pojawiają się jedynie jako część zbiorczej statystyki.

W Stanach Zjednoczonych inicjatywa przybrała nową formę. Powstające tam płótno ma około 110 metrów długości i 1,83 metra szerokości. Nazwiska ponad 20 tys. dzieci są wpisywane odręcznie przez tysiące ludzi: chrześcijan, muzułmanów, Żydów, przedstawicieli innych religii i osoby niewierzące. W pierwszych dwóch miesiącach zapisano ponad połowę przygotowanej listy.

Dlaczego „całun”?

Nazwa projektu nie jest przypadkowa. Białe płótno przywołuje skojarzenie z całunem, w który – zgodnie z żydowskim zwyczajem pogrzebowym – owinięto po śmierci ciało Jezusa. Dla chrześcijan jest więc znakiem męki, grobu i milczenia Wielkiej Soboty.

Całun Dzieci z Gazy przypomina o ciałach tych, których także trzeba było pochować – niekiedy bez możliwości godnego pogrzebu. Jest znakiem żałoby, ale również pytaniem o naszą zdolność dostrzegania człowieka pośród politycznych sporów, wojennych komunikatów i wzajemnych oskarżeń.

Ewangelia nie pozwala chrześcijaninowi ominąć cierpiącego człowieka tylko dlatego, że należy on do innego narodu, wyznaje inną religię albo żyje po przeciwnej stronie granicy. „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” – mówi Jezus (Mt 25,40).

W tym sensie w każdym cierpiącym i umierającym dziecku chrześcijanin jest wezwany do rozpoznania Chrystusa.

Pamięć o palestyńskich dzieciach nie odbiera godności dzieciom izraelskim zamordowanym 7 października 2023 r. ani żadnej innej niewinnej ofierze. Przeciwnie: przypomina, że życie dziecka nie może mieć różnej wartości zależnie od jego narodowości, religii czy miejsca urodzenia.

Poznań dołącza do międzynarodowego świadectwa

Poznański fragment, zawierający 200 nazwisk, zostanie włączony do większego międzynarodowego Całunu. We wrześniu płótno ma zostać zaprezentowane w Stanach Zjednoczonych: najpierw w Filadelfii, a 16 września w Nowym Jorku, w Church Center for the United Nations, podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ. W październiku trafi do Waszyngtonu, gdzie planowane są czuwania i publiczne odczytywanie imion.

7 września w Poznaniu każdy uczestnik będzie mógł dopisać do tego świadectwa jedno imię. A właściwie nie dopisać – lecz spróbować ocalić je od zapomnienia.