Przejdz do tresci glownej

Leon XIV: Nie chodzi o naiwny optymizm, ale odnowioną wierność

7 min czytania
pope-leo-xiv-audience-st-peter-square

Autor: Antoine Mekary | ALETEIA

Papież Leon, kontynuując cykl katechez o Soborze Watykańskim II, rozpoczął omawianie Konstytucji duszpasterskiej o Kościele „Gaudium et spes”. Do Polaków powiedział o katechezie szkolnej.

TODO MESSAGE :

Papież rozpoczął refleksję nad konstytucją duszpasterską „Gaudium et spes”, poświęconą relacji Kościoła ze współczesnym światem. Przypomniał, że dokument nie opiera się na naiwnym optymizmie, lecz na wierze w Chrystusa, który stał się człowiekiem i dzielił los ludzkości. Dlatego Kościół powinien dzielić radości, nadzieje, smutki i lęki współczesnych ludzi, szczególnie ubogich i cierpiących.

Nie może pozostawać biernym obserwatorem wydarzeń, lecz ma słuchać, angażować się i brać odpowiedzialność za tych, którzy doświadczają niesprawiedliwości, dyskryminacji i przemocy. Papież podkreślił, że zadaniem Kościoła jest odczytywanie „znaków czasu” w świetle Ewangelii oraz nieustanne nawracanie się, by służyć człowiekowi, a nie własnym ambicjom.

Zwrócił też uwagę na współczesne sprzeczności: rozwój technologiczny i gospodarczy nie zawsze służy wszystkim, podczas gdy wielu ludzi nadal cierpi z powodu ubóstwa, głodu, wojen i kryzysu środowiska.

Kościół ma więc być blisko człowieka i wskazywać Chrystusa jako „klucz, centrum i cel całej historii ludzkiej”, tak aby radość i nadzieja rzeczywiście stały się jego znakiem rozpoznawczym. 

Pełny tekst papieskiej katechezy:

Drodzy Bracia i Siostry, dzień dobry i witajcie!

Radości i smutki świata Kościół uznaje za swoje

Dzisiejszym spotkaniem rozpoczynamy refleksję nad Konstytucją duszpasterską „Gaudium et spes”, w której Sobór Watykański II zamierzał pogłębić temat fundamentalny, a mianowicie relację Kościoła ze współczesnym światem. Już w przemówieniu inauguracyjnym z 11 października 1962 r. św. Jan XXIII wyraził sprzeciw wobec „proroków zagłady”, którzy „powodowani wprawdzie żarliwością (…) mówią, że nasze stulecie, w porównaniu z minionymi, stało się gorsze i postępują tak, jakby niczego nie nauczyła ich historia” (Przemówienie „Gaudet Mater Ecclesia”, 11 października 1962, 4.3, 4.2). Stąd też zadanie powierzone Ojcom soborowym: „W obecnym stanie rzeczy dobra Opatrzność wiedzie nas do nowego ładu w stosunkach ludzkich, które za sprawą ludzi, a jeszcze bardziej wykraczając poza ich własne oczekiwania, zmierzają do spełnienia wyższych i niespodziewanych planów tejże Opatrzności. Ona wszystkim, nawet odmiennymi opiniami wśród ludzi, dysponuje – dla największego dobra Kościoła” („Gaudet Mater Ecclesia”, 4.4).

Trzy lata później promulgacja „Gaudium et spes” uznała to rozeznawanie za istotny element natury Kościoła, uznając jego duszpasterski charakter za konstytutywny: stąd też pochodzi określenie „Konstytucja duszpasterska”. Nie chodzi tu o naiwny optymizm, lecz o odnowioną wierność Misterium Chrystusa, który, stając się człowiekiem, zechciał dzielić z nami nasze życie. On „musiał się upodobnić pod każdym względem do braci” (Hbr 2, 17; por. 4, 15) i wziął na siebie konsekwencje grzechu, umierając jako „okup za wszystkich” (1 Tm 2, 6). To właśnie takie współdzielenie losu z ludzkością jest drogą, której Chrystus wymaga od Kościoła; dlatego też Konstytucja soborowa „Gaudium et spes” rozpoczyna się stwierdzeniem, że Kościół uznaje za swoje „radość i nadzieję, smutek i lęk ludzi w naszych czasach, szczególnie ubogich i wszelkich uciśnionych” (GS, 1).

Współdziałanie i nawrócenie

Jest to współdzielenie [losu innych], które wzywa nas do porzucenia wszelkiej bierności i obojętności wobec dokonujących się wydarzeń, historii i życia osób, a zwłaszcza wobec gwałtownych i głębokich zmian, których dziś doświadczamy. Nie można pozostawać obojętnymi obserwatorami; należy natomiast słuchać sercem, dać się poruszyć i zaangażować. Wraz z Chrystusem i wspierani siłą Jego Ducha wierzący są wezwani do wzięcia na siebie trudności swoich braci, zwłaszcza tych, którzy są przytłoczeni niesprawiedliwością, dyskryminacją i przemocą. Rzeczywiście, tylko poprzez współdzielenie i zaangażowanie można znaleźć odpowiednie rozwiązania, zawsze czerpiąc siłę z pewności, że „cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić” (Rz 8, 18).

W tym sensie bliskość wobec ludzkości otwiera na pogłębioną lekturę wydarzeń i samego Objawienia, a w tej samej perspektywie „Gaudium et spes” przypomina, że „Kościół zawsze zobowiązany jest do badania znaków czasu i ich interpretowania w świetle Ewangelii” (n. 4). Ta Konstytucja soborowa wezwała zatem Kościół do nieustannego zaangażowania w nawrócenie, aby dać świadectwo, że nie kieruje nim „żadna ziemska ambicja”, lecz „dąży tylko do jednego celu, aby mianowicie pod przewodnictwem Ducha Pocieszyciela kontynuować dzieło samego Chrystusa, który przyszedł na świat, aby dać świadectwo prawdzie, aby zbawiać, nie zaś, aby potępiać, aby służyć, nie zaś, by Jemu służono” (tamże, 3).

Nie chodzi bowiem jedynie o postawę moralną. Papież Franciszek przypomniał nam, że dla Kościoła „opcja na rzecz ubogich jest bardziej kategorią teologiczną niż kulturową, socjologiczną, polityczną czy filozoficzną”. (…) Jesteśmy wezwani do odkrycia w nich Chrystusa, do użyczenia im naszego głosu w ich sprawach, ale także do bycia ich przyjaciółmi, słuchania ich, zrozumienia ich i przyjęcia tajemniczej mądrości, którą Bóg chce nam przekazać przez nich” (Adhort. apost. „Evangelii gaudium”, 198).

Chrystus: klucz, centrum i cel

Chrześcijańskie współdzielenie zobowiązuje do podjęcia odpowiedzialności za rzeczywistość, a także do demaskowania sprzeczności charakteryzujących życie osobiste i społeczne współczesnego świata: na przykład postęp naukowy i technologiczny, który oferuje coraz to nowe możliwości, ale dostępne tylko dla niektórych, i z którego człowiek nie zawsze potrafi korzystać, „by mu rzeczywiście służył”; lub jaśniejsze zrozumienie „prawideł życia społecznego”, któremu towarzyszą jednak „niepewności co do kierunku, jaki powinno się im nadać”; albo też większa dostępność „bogactw, możliwości i potencjału ekonomicznego”, która niestety – dziś tak samo jak w czasach Soboru – sprawia, że „ogromną część mieszkańców świata wciąż dręczy głód i ubóstwo” (GS, 4); albo też zbiorowa świadomość, że stawką jest przyszłość planety, a jednocześnie niemożność zrezygnowania z egoistycznej konsumpcji i z iluzji, że wojna może być skutecznym sposobem budowania pokoju.

W czasach naznaczonych głębokimi przemianami, z których wynikają niepokojące zachwiania równowagi, Kościół jest powołany do służby człowiekowi, wsłuchując się i przyjmując najgłębsze pytania jego serca oraz obecne w nim tęsknoty, wskazując w Chrystusie „klucz, centrum i cel całej historii ludzkiej” (tamże, 10). Dlatego w Kościele, na każdym poziomie i w każdej epoce, powinna urzeczywistniać się miłosierna kenoza Chrystusa, który „nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, ale ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, […] stając się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej” (Flp 2, 6-8).

Drodzy bracia i siostry, niech radość i nadzieja – gaudium et spes – będą cechami wyróżniającymi Kościół, który głosi Ewangelię i daje o niej świadectwo, stając się bliźnim dla kobiet i mężczyzn naszych czasów.

Papież do Polaków

Serdecznie pozdrawiam Polaków. Rozpoczęty wczoraj nowy rok szkolny wyznacza kolejny etap zdobywania wiedzy i wychowania nowych pokoleń dzięki współpracy rodziców, szkoły i Kościoła. Niech udział w lekcjach religii i katechezie poszerza horyzonty, pogłębia poznanie Boga i świata oraz przygotowuje do owocnego przyjmowania sakramentów i uczestnictwa w życiu wspólnoty. Wszystkim wam błogosławię!

KAI/ dd

Śródtytuły pochodzą od redakcji Aletei