Przejdz do tresci glownej

Kościelny dzwon jak przemysłowa instalacja? Ruszyła petycja do prezydenta

4 min czytania
WEB3;DZWON;PIOTR;SANDOMIERZ;DOMINIKANIE;BELL;POLAND;KS01

Autor: Marcin Lisak OP

Polskie prawo nie odróżnia wyraźnie kościelnego dzwonu od innych źródeł hałasu. W Bydgoszczy doprowadziło to już do zamilknięcia dzwonów w dwóch parafiach. Podobne przypadki znane są i w innych miastach. Teraz ruszyła petycja do prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie zmiany przepisów.

TODO MESSAGE :

Dzwon kościelny przez stulecia wzywał na Mszę, ogłaszał ślub, śmierć parafianina, uroczystość albo niebezpieczeństwo. Nie był jedynie urządzeniem wytwarzającym dźwięk. Stanowił publiczny znak wiary i jeden z najbardziej charakterystycznych elementów krajobrazu chrześcijańskiej Europy.

W języku współczesnych przepisów ten wymiar niemal zupełnie znika. Dzwonnica może zostać uznana za stacjonarne urządzenie techniczne, parafia – za zakład, a bicie dzwonów – za emisję hałasu. Jeżeli pomiary wykażą przekroczenie dopuszczalnych norm, urząd może wydać decyzję określającą dopuszczalny poziom dźwięku. Jej praktycznym skutkiem bywa wyłączenie dzwonów.

Teraz ruszyła petycja, której autorzy chcą przekonać prezydenta Karola Nawrockiego do podjęcia inicjatywy ustawodawczej. Nowe przepisy miałyby uwzględniać szczególny charakter dźwięków związanych ze sprawowaniem kultu religijnego.

Od jednej skargi do zamilknięcia dzwonów

Bezpośrednim impulsem do rozpoczęcia akcji stał się spór wokół kościoła Świętej Trójcy w Bydgoszczy. W lipcu parafia poinformowała wiernych, że jej ponadstuletnie dzwony mają zamilknąć z powodu przekroczenia norm hałasu.

Formalna decyzja zakazująca ich używania nie została wydana. Urząd Miasta prowadził czynności wyjaśniające po otrzymaniu skargi i wskazywał możliwość dobrowolnego ograniczenia emisji dźwięku. Biskup bydgoski Krzysztof Włodarczyk przyznał, że ogłoszenie parafii wyprzedziło fakty, ale jednocześnie zaznaczył, iż obawy proboszcza nie były bezpodstawne.

Doświadczenia innych bydgoskich parafii pokazują bowiem, dokąd może prowadzić taka procedura. Dzwony przestały w praktyce bić w kościołach św. Urszuli Ledóchowskiej na Miedzyniu oraz św. Wojciecha na Okolu. Postępowanie dotyczące hałasu prowadzono również wobec parafii Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel.

Petycja do prezydenta

Inicjatorem zbierania podpisów jest bydgoski radny Bogdan Dzakanowski, działający wspólnie z przedstawicielami katolickich ruchów i stowarzyszeń. Petycja ma zostać przekazana prezydentowi Karolowi Nawrockiemu wraz z prośbą o przygotowanie projektu zmiany prawa i wystąpienie prezydenta z inicjatywą ustawodawczą.

Jej autorzy chcą, aby dźwięki bezpośrednio związane ze sprawowaniem kultu religijnego nie podlegały dokładnie takim samym zasadom jak hałas emitowany przez zakłady przemysłowe i urządzenia techniczne. Podpisy mają być zbierane w formie papierowej, początkowo w parafiach diecezji bydgoskiej, a następnie także w innych częściach Polski. Petycję można podpisać również przez internet.

– Nie może być tak, że w naszym kraju ktoś zabrania dzwonić dzwonami – przekonuje Dzakanowski w rozmowie z nami.

Zwraca uwagę, że przepisy przewidują szczególne rozwiązania dotyczące hałasu emitowanego przez niektóre obiekty sportowe. Tymczasem nie ustanowiono podobnego wyjątku dla krótkiego, tradycyjnego bicia dzwonów.

Nie chodzi o dzwonienie przez całą noc

Zmiana prawa nie musi oznaczać, że parafie mogłyby dzwonić bez żadnych ograniczeń. Nie chodzi również o automatyczne objęcie ochroną melodii odtwarzanych z głośników czy elektronicznych kurantów. Potrzebne jest natomiast rozróżnienie między uciążliwym, długotrwałym hałasem a tradycyjnym biciem dzwonu, które towarzyszy sprawowaniu kultu. Obecne przepisy takiego rozróżnienia nie wprowadzają. O wszystkim decyduje poziom dźwięku mierzony według norm, które nie uwzględniają religijnego i kulturowego znaczenia dzwonów.

Problem dotyka zatem nie tylko stosowania Prawa ochrony środowiska. Wiąże się również z rozumieniem wolności religijnej. Religia nie jest wyłącznie prywatnym przekonaniem ani obrzędem zamkniętym wewnątrz świątyni. Ma prawo istnieć także w przestrzeni publicznej – poprzez procesje, krzyże, kapliczki, wieże i głos dzwonów.

Dzwon musi być słyszalny

Dawne obrzędy błogosławienia dzwonów przypominały, że nie są one zwykłymi przedmiotami użytkowymi. Dzwony otrzymywały imiona, obmywano je wodą święconą, namaszczano i okadzano. Modlono się, aby ich głos gromadził wiernych i kierował myśli ludzi ku Bogu.

Sens dzwonu polega właśnie na tym, że słychać go poza murami kościoła. Całkowicie „nieuciążliwy” dzwon w praktyce przestałby spełniać swoją funkcję.