Nikt nie może odebrać człowiekowi jego godności – ani bieda, ani słabość, ani błędne decyzje. Katecheza papieża Leona.
Papież Leon XIV przypomniał, skąd naprawdę bierze się godność każdego z nas i dlaczego jej pełnego sensu nie da się zrozumieć bez Chrystusa. W słowach do Polaków docenił pracę polskich rolników
W najnowszej katechezie papież Leon XIV powrócił do nauczania Soboru Watykańskiego II o godności człowieka zawartego w konstytucji Gaudium et spes. Przypomniał, że godność każdej osoby nie zależy od jej możliwości, majątku, pozycji ani życiowych wyborów, lecz ma swoje źródło w Bogu, który stworzył człowieka na swój obraz.
Papież podkreślił, że człowiek jest istotą relacyjną – jego godność realizuje się w więzi z Bogiem i innymi ludźmi, w przyjmowaniu, wzajemności i służbie. Wskazał również na nierozerwalną jedność ciała i ducha oraz na rozum, sumienie i wolność jako szczególne przejawy ludzkiej godności.

Leon XIV zauważył, że człowiek wciąż doświadcza wewnętrznego rozdarcia między dobrem a złem, ale chrześcijańska wizja ludzkiej kondycji nie kończy się na słabości i grzechu. To Chrystus wyzwala człowieka, przywraca mu prawdziwą godność i prowadzi ku pełni życia. Ostatecznie – przypomniał papież – tajemnica człowieka znajduje swoje pełne światło w Chrystusie, który otwiera przed nim perspektywę zmartwychwstania.
Pełny tekst papieskiej katechezy
Konstytucja soborowa Gaudium et spes (GS), poświęcając pierwszy rozdział godności osoby ludzkiej, podkreśla, że godność ta stanowi podstawę i warunek tych „wartości, które są dzisiaj cenione najwyżej”; nie mogą one jednak utracić więzi z „ich Boskim źródłem”, aby nie ulec możliwym wypaczeniom będącym następstwem „zepsucia ludzkiego serca” (GS, 11).
Droga, która pozwoliła ukazać zasadnicze wymiary godności osoby oraz wynikające z niej podstawowe prawa, stanowi z pewnością jedną z najdonioślejszych kart w dziejach ludzkości. Nie została ona jednak jeszcze przebyta do końca i musi zmierzyć się z dawnymi i nowymi sprzecznościami, które stoją na przeszkodzie pełnemu urzeczywistnieniu tej godności.
Kościół wnosi w tę sprawę swój wkład, jasno przypominając, że godność ludzka wypływa z samego istnienia osoby. Miałem sposobność potwierdzić to również w niedawnej Encyklice Magnifica humanitas: „Każda osoba (…) jest zamierzona i chciana przez Boga po to, by wejść w historię komunii z Nim, z innymi oraz ze stworzeniem. Jej godność nie zależy od zdolności, jakie posiada, od bogactw czy zajmowanego miejsca, od słusznych bądź błędnych wyborów, których dokonuje, lecz jest darem, który ją poprzedza i przewyższa, złożonym przez Boga jako wyraz Jego miłości, która nigdy nie ustaje” (n. 50). Nieskończona godność człowieka ma zatem swe źródło w tym, że jest on stworzeniem uczynionym „«na obraz Boży», jako zdolny do poznania i pokochania swojego Stworzyciela”; jest to zamysł i dar miłości, który wynosi go ponad pozostałe stworzenia, powierzone jego trosce, aby „rządził i posługiwał się nimi, sławiąc Boga” (GS, 12).

W świetle wiary możemy zrozumieć ostateczny fundament godności osoby, ponieważ Syn, „w objawieniu tajemnicy Ojca i Jego miłości, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i odsłania przed nim jego najwyższe powołanie” (tamże, 22).
Bycie osobą zawsze oznacza relację, komunię i uczestnictwo, zarówno w odniesieniu do Boga, jak i do innych ludzi, a zatem synowską więź z Bogiem Ojcem oraz braterską więź z Chrystusem i wszystkimi ludźmi. Wyklucza ono zamknięcie się w sobie. Być osobą znaczy postrzegać siebie jako dar, którym należy się dzielić, wzrastając i dojrzewając przez przyjmowanie innych, wzajemność i służbę.
Godność ta została powierzona odpowiedzialności każdego człowieka. Zarazem wymaga ona solidarności i wzajemnej troski oraz przezwyciężania licznych zafałszowań i manipulacji, które nadal wypaczają jej rozumienie i utrudniają jej urzeczywistnienie. Wskutek dokonywanych na przestrzeni dziejów wyborów godzących w jego godność także dzisiaj „człowiek jest w sobie samym podzielony”, stąd „całe życie ludzi, czy to indywidualne, czy też zbiorowe, okazuje się dramatyczną walką pomiędzy dobrem i złem, pomiędzy światłem i ciemnością”. Na tę ludzką kondycję, naznaczoną kruchością i ograniczeniami, można jednak patrzeć z nadzieją, ponieważ „sam Pan przyszedł, aby wyzwolić i umocnić człowieka, odmieniając go wewnętrznie i wyrzucając precz «władcę tego świata» (por. J 12, 31), który zatrzymywał go w niewoli grzechu” (GS, 13).
Ponadto Konstytucja Gaudium et spes stwierdza, że godność ludzka obejmuje całą osobę, dlatego należy przezwyciężyć ujęcia dualistyczne: człowiek stanowi „jedność cielesną i duchową”. Sprowadzanie ciała do roli „przedmiotu”, którym można dowolnie dysponować, zawsze jest zaprzeczeniem godności osoby. „Człowiekowi nie wolno więc gardzić życiem cielesnym”, lecz przeciwnie – „swoje ciało, jako stworzone przez Boga i przeznaczone do wskrzeszenia w dniu ostatnim, powinien uważać za dobre i godne szacunku”. Ponieważ wszyscy jesteśmy zranieni przez grzech, należy również czuwać, aby ciało nie „oddawało się w niewolę złym skłonnościom serca” (GS, 14).

Na koniec Gaudium et spes wskazuje trzy szczególnie znaczące przejawy godności osoby: rozum, który czyni człowieka niestrudzonym poszukiwaczem prawdy (tamże, n. 15); sumienie, dzięki któremu nadaje on swemu życiu jedność i sens (tamże, n. 16); oraz wolność, która czyni go odpowiedzialnym podmiotem własnych decyzji (tamże, n. 17). Wymiary te są ze sobą ściśle powiązane: to w sumieniu prawda zostaje rozpoznana jako prawda, wolność zaś odkrywa w niej swój fundament i przestrzeń urzeczywistnienia. Duch Święty, który daje życie w Chrystusie, czyni nas wolnymi i nieustannie upewnia nas o naszej godności dzieci Bożych, uwalniając nas od lęku i prowadząc ku ostatecznemu celowi, ku pełni życia po śmierci, którą obiecał nam Chrystus. Tylko w Nim tajemnica człowieka zostaje prawdziwie rozświetlona; od Niego otrzymujemy światło pozwalające zrozumieć zagadkę cierpienia i śmierci, a wraz z Nim zmierzamy ku zmartwychwstaniu.
Drodzy bracia i siostry, stworzeni na obraz Boga, przez Chrystusa i ze względu na Niego, otrzymaliśmy wyjątkową i niezbywalną godność. Starajmy się zawsze ją krzewić i chronić światłem i mocą Ewangelii.
Papież do Polaków
Serdecznie pozdrawiam Polaków. W tych dniach podczas dożynek, dziękując za plony ziemi, z Psalmistą chwalimy Stwórcę: „Ziemia wydała swój owoc; Bóg, nasz Bóg, nam pobłogosławił” (Ps 67, 7). Powierzajmy Panu pracę rolników, dzięki której nie brakuje nam codziennego chleba. Niech Maryja, najpiękniejszy z kwiatów ziemi, strzeże waszych rodzin i pól! Wszystkim wam błogosławię!
KAI, dd




![Ogród Maryi – Dni Piękna, pomoc kobietom i tożsamość Córki Boga [WYWIAD]](https://img.aleteia.org/tr:w-150,h-150,q-75/uploads/2026/10/Pneumatofora-17.12.2024-r.-44-scaled.jpg)






