Przejdz do tresci glownej

Konferencja promująca surogację miała zacząć się dziś. Zakazu w prawie wciąż nie ma

4 min czytania
Kobieta w ciąży

Autor: Pixabay / CC0 Public Domain

Zapowiadana na 12–13 września konferencja ukraińskiej kliniki BioTexCom nie odbędzie się w miejscu wskazanym w zaproszeniach. To rezultat nacisku społecznego, nie działań państwa – polskie prawo nadal nie zawiera jasnego zakazu surogacji.

TODO MESSAGE :

Pisząc o planach BioTexCom, liczyliśmy na reakcję władz – jasny sygnał, że Warszawa nie stanie się miejscem, w którym zagraniczna firma reklamuje pakiety surogacyjne wycenione na dziesiątki tysięcy euro. Taki sygnał nie padł. O losie konferencji zadecydowały instytucje prywatne, pod wpływem nacisku organizacji pozarządowych.

Lubisz nasze artykuły?

Właściciel sal konferencyjnych przy Alejach Jerozolimskich 49, firma Centrum Żoliborz, odmówił wynajmu przestrzeni ukraińskiej klinice. Decyzja zapadła po tym, jak Fundacja Życie i Rodzina poinformowała go, czym faktycznie zajmuje się spółka i jakie ryzyko prawne wiąże się z tą współpracą. Instytut Ordo Iuris ocenił, że do zmiany doszło pod wpływem społecznych i prawnych protestów, zastrzegając jednocześnie, że sprawy nie można uznać za zamkniętą. BioTexCom nie wycofał zapowiedzi spotkania i nadal oferuje indywidualne konsultacje.

Zniknął adres, ale nie problem.

Kto się zaangażował

W ciągu ostatnich dwóch tygodni sprzeciw wobec konferencji wyraziło kilka niezależnych środowisk. Wspólne oświadczenie wydały polskie i ukraińskie organizacje pro-life – Human Life International Polska oraz ukraińska Fundacja „O Godność Człowieka” – apelując o sprzeciw wobec komercyjnej surogacji jako praktyki prowadzącej do uprzedmiotowienia kobiet i dzieci. Stanowisko zajęła też Akcja Katolicka w Polsce, której Zarząd Krajowy przypomniał, że dziecko nie jest towarem, kobieta nie jest środkiem produkcji, a macierzyństwo nie jest usługą, apelując do władz o zbadanie sprawy.

Ordo Iuris uruchomiło petycję do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka z żądaniem interwencji. Posłowi Michał Wójcik i Grzegorz Braun złożyli odrębne zawiadomienia do prokuratury. Polska Federacja Ruchów Obrony Życia skierowała pytania do Ministerstwa Zdrowia – nie tylko o samą konferencję, ale o kwestię szerszą: czy polskie kliniki leczenia niepłodności mogą być wykorzystywane w zagranicznych programach surogacyjnych, na przykład przez pobieranie komórek rozrodczych czy tworzenie zarodków wykorzystywanych później za granicą.

Lubisz nasze artykuły?

Odpowiedź władz jest cząstkowa

Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało Federacji, ale odpowiedź nie rozwiała wszystkich wątpliwości, w związku z czym organizacja skierowała do resortu kolejne, bardziej szczegółowe pytania. Nie ma zaś informacji, by minister sprawiedliwości odniósł się publicznie do petycji Ordo Iuris. Nie pojawiła się też zapowiedź prac legislacyjnych nad przepisem wprost zakazującym surogacji lub po prostu in vitro, ponieważ te dwa problemy są ze sobą powiązane.

Państwo zareagowało w najmniejszym możliwym stopniu, jedynie niemrawo odpowiadając na pytania strony społecznej. Sala konferencyjna się nie znalazła, ale luka prawna pozostaje – BioTexCom może zorganizować spotkania w innym miejscu, w innym terminie, online, albo po prostu poczekać, aż temat przestanie być obecny w mediach.

Skala problemu

Według danych ukraińskiej policji pośrednicy pobierają od klientów 50–70 tys. euro za dziecko, podczas gdy same surogatki otrzymują tylko 8–10 tys. euro. Pojawiły się też doniesienia o przypadkach, w których dzieci urodzone przez surogatki umierały w wyniku komplikacji, a odpowiedzialność za nie rozmywała się między klinikami, pośrednikami i klientami.

Sprzeciw wobec BioTexCom połączył środowiska, które rzadko działają razem – organizacje katolickie, prawników, polityków różnych opcji politycznych, a także osoby religijnie obojętne, dla których samo istnienie cennika za dziecko jest nie do przyjęcia. To realny potencjał nacisku na ustawodawcę, na razie jeszcze niespełniony. Sprawa nie może jednak ulec zapomnieniu.

Lubisz nasze artykuły?