Jak narodziło się nabożeństwo Czterdziestu Godzin? Wszystko zaczęło się od pragnienia, by modlitwa nie ustawała
Dziś nabożeństwo Czterdziestu Godzin kojarzymy przede wszystkim z adoracją Najświętszego Sakramentu. Mało kto jednak wie, że jego historia prowadzi do XVI-wiecznego Mediolanu, św. Antoniego Marii Zaccarii i niezwykłego Fra Bono – wędrownego eremity, który nie bardzo mieścił się w kościelnych schematach.
Lubisz nasze artykuły?
Wyobraźmy sobie Mediolan w pierwszej połowie XVI wieku. W jednym kościele trwa adoracja Najświętszego Sakramentu. Mijają kolejne godziny. Gdy po czterdziestu godzinach modlitwa się kończy, nie oznacza to jednak końca adoracji w mieście. Rozpoczyna się ona w następnej świątyni. Potem w kolejnej.
Dzień i noc ktoś trwa przed Eucharystią.
Właśnie w ten sposób zaczęła rozwijać się jedna z najbardziej znanych form katolickiej pobożności eucharystycznej – nabożeństwo Czterdziestu Godzin.
Pragnienie, by zobaczyć Hostię
Jego historia nie zaczęła się jednak nagle.
Już w średniowieczu bardzo silne było wśród wiernych pragnienie oglądania konsekrowanej Hostii. Moment podniesienia podczas Mszy świętej miał ogromne znaczenie. Z czasem rozwijały się także różne formy dłuższej modlitwy przed Eucharystią.
To właśnie w tej tradycji można szukać jednego z korzeni późniejszego nabożeństwa Czterdziestu Godzin.
Nowością stało się jednak coś więcej: publiczne wystawienie Najświętszego Sakramentu i nieprzerwana modlitwa, która miała objąć całe miasto.
Kluczowym miejscem okazał się Mediolan.
Człowiek, dla którego Eucharystia była centrum
W tym mieście działał św. Antoni Maria Zaccaria (1502 –1539) , założyciel barnabitów i jeden z ważnych przedstawicieli katolickiej odnowy XVI wieku.
Eucharystia zajmowała centralne miejsce w jego duchowości. Zaccaria był gorącym propagatorem częstej Komunii świętej. Chrystusa obecnego w Eucharystii nazywał „żywym Ukrzyżowanym”.
Wokół niego skupiali się ludzie pragnący odnowy życia chrześcijańskiego – zarówno duchowni, jak i świeccy.
Wśród nich znajdował się człowiek szczególny: Fra Bono z Cremony.
Był eremitą, pielgrzymem i gorliwym apostołem, ale trudno byłoby nazwać go człowiekiem instytucji. Prowadził życie wędrowne, angażował się w działalność charytatywną i religijną, a jednocześnie niechętnie wiązał się na stałe z jedną wspólnotą.
Zaccaria dostrzegł w nim jednak niezwykłą energię apostolską i sprowadził go do Mediolanu.
Pomysł, który miał objąć całe miasto
Według XVI-wiecznego historyka Paola Morigii to właśnie Fra Bono w 1534 roku zabiegał o zgodę władz kościelnych i świeckich na wystawienie Najświętszego Sakramentu przez czterdzieści godzin.
Nie miała to być jednak zwykła, jednorazowa adoracja. Plan zakładał coś znacznie większego.
Po zakończeniu czterdziestu godzin w jednym kościele Najświętszy Sakrament miał być wystawiany w kolejnym. Następnie w następnym. W ten sposób modlitwa miała nie ustawać.
Wierni mieli czuwać zarówno w dzień, jak i w nocy, prosząc o łaski dla Mediolanu, jego mieszkańców oraz całego chrześcijaństwa.
Można powiedzieć, że powstała idea wielkiego eucharystycznego „łańcucha modlitwy”, który miał opleść całe miasto.
Rok 1537. Mediolan zaczyna się modlić
Sam pomysł pojawił się wcześniej, ale jego pełna realizacja nastąpiła w 1537 roku.
Zachował się wyjątkowo interesujący opis mediolańskiego kronikarza Giovanniego Marca Burigozza, który był świadkiem tych wydarzeń.
Relacjonował on, że Najświętszy Sakrament wystawiano kolejno w kościołach miasta. Ołtarze ozdabiano, zapalano świece i lampy, a wierni gromadzili się na modlitwie.
Organizatorzy dbali nawet o to, aby uboższe kościoły nie zostały wyłączone z nabożeństwa. Jeśli parafii brakowało pieniędzy na świece, potrzebne środki zapewniali ludzie związani z inicjatywą.
Przygotowywano także miejsca dla osób pragnących modlić się w skupieniu.
Adoracja przechodziła z jednej części Mediolanu do drugiej.
I właśnie wtedy nabożeństwo Czterdziestu Godzin przestało być jedynie ideą niewielkiej grupy gorliwych chrześcijan. Stało się wydarzeniem całego miasta.
Ale kto właściwie je zapoczątkował?
Tutaj historia staje się bardziej skomplikowana.
Przez stulecia trwał spór o to, komu należy przypisać powstanie nabożeństwa Czterdziestu Godzin.
Tradycja barnabicka wskazywała przede wszystkim na św. Antoniego Marię Zaccarię. Kapucyni podkreślali natomiast rolę o. Giuseppe da Ferno, znanego kaznodzieję, który gorliwie propagował tę praktykę.
W 1897 roku, w związku z kanonizacją Zaccarii, Kongregacja Obrzędów uznała go za inicjatora nabożeństwa Czterdziestu Godzin.
Nie zakończyło to jednak historycznej dyskusji.
Ciekawą próbę pogodzenia różnych świadectw podjął w 1919 roku jezuita Angelo De Santi. Według niego Zaccaria był pierwszym inspiratorem, Fra Bono oraz jego współpracownicy odpowiadali za praktyczne wprowadzanie nabożeństwa w kolejnych kościołach, a Giuseppe da Ferno wspierał je swoim kaznodziejstwem, zachęcając wiernych do modlitwy i nawrócenia.
Być może właśnie taki obraz najlepiej oddaje sposób, w jaki rzeczywiście rodzą się wielkie dzieła w Kościele.
Rzadko są zasługą jednej osoby.
Tajemniczy Fra Bono
Szczególnie fascynująca pozostaje postać Fra Bono.
To on pojawia się w źródłach jako człowiek organizujący i rozwijający dzieła związane ze środowiskiem Zaccarii. Sam święty darzył go ogromnym zaufaniem.
W liście z 1538 roku pisał, że gdyby inni poznali dobroć Fra Bono, „modlitwa Czterdziestu Godzin i inne dzieła poszłyby naprzód”.
Jednocześnie Fra Bono nie był łatwym współpracownikiem.
Zaccaria wspominał wcześniej, że eremita potrafił znikać na kilka dni i unikał trwałego związania się ze wspólnotą. Był – używając dzisiejszego określenia – niemal „wolnym strzelcem” apostolstwa.
Być może właśnie dlatego jego rola przez długi czas pozostawała w cieniu bardziej znanych postaci.
Nie chodziło tylko o czterdzieści godzin
Najważniejsza w tej historii nie jest jednak odpowiedź na pytanie, kto był pierwszy.
Istotą mediolańskiego pomysłu było przekonanie, że modlitwa przed Eucharystią nie powinna ustawać.
W jednej świątyni kończyła się adoracja, ale w tym samym czasie rozpoczynała się gdzie indziej.
Chrystus wystawiony w Najświętszym Sakramencie znajdował się niejako w centrum życia całego miasta.
To dlatego Czterdzieści Godzin stało się czymś więcej niż tylko kolejnym nabożeństwem. Było to zaproszenie do nawrócenia, powrotu do Eucharystii i ponownego odkrycia obecności Chrystusa.
Lubisz nasze artykuły?
Zapraszamy do odkrywania duchowości i dziedzictwa św. Antoniego Marii Zaccarii — jego umiłowania Chrystusa, Eucharystii oraz wezwania do nieustannej odnowy życia chrześcijańskiego. Więcej o jego życiu, nauczaniu i twórczości na stronie www.antonizaccaria.eu.




![[GALERIA] Bazylika Sacré-Coeur. Tu adoracja trwa bez przerwy od 1885 roku!](https://img.aleteia.org/tr:w-1200,h-600,q-75/uploads/2017/09/en_01098989_0010.jpg)






![Księdzem jest człowiek. W depresji potrzebny jest terapeuta [WYWIAD]](https://img.aleteia.org/tr:w-150,h-150,q-75/uploads/2026/06/shutterstock_1445299580.jpg)

