– Kto chce, może się śmiać, ale ja wierzę, że to była boska interwencja – napisał dziennikarz Grzegorz Dudziński. Niespodziewana decyzja o zawróceniu do monumentalnej figury Matki Bożej w Konotopiu opóźniła jego podróż o kilkanaście minut. Kilka kilometrów dalej on i jego żona zobaczyli skutki groźnego wypadku.
Grzegorz Dudziński, znany bydgoski dziennikarz, jest osobą niewidomą. Kiedy jedzie samochodem jako pasażer, krajobraz poznaje dzięki opisom towarzyszącej mu osoby. Tak było również podczas niedawnego powrotu z Ciechanowa do Bydgoszczy.
W okolicach Kikoła jego żona Edyta zwróciła uwagę na nietypowy widok przy drodze krajowej nr 10.
– Po lewej stronie jest dużo samochodów i sporo niebieskich flag. Jest też wielki, monumentalny posąg Matki Boskiej – powiedziała.
Samochód zdążył już minąć prowadzący do niego zjazd. Dudziński nie potrafi dziś wyjaśnić, dlaczego właśnie wtedy poczuł, że powinni zawrócić.
Kilkanaście minut przy Maryi
Edyta początkowo nie była zachwycona pomysłem przerywania podróży. Ostatecznie jednak zawróciła i skierowała samochód na parking przed monumentem Matki Bożej Miłosiernej w Konotopiu.
Małżonkowie wjechali windą na taras widokowy. Dudziński zrobił kilka zdjęć, a następnie skorzystał ze specjalnej aplikacji, która opisała mu sfotografowane obrazy. Cały nieplanowany postój trwał kilkanaście minut.
Potem ruszyli dalej w stronę Bydgoszczy.
Po przejechaniu zaledwie kilku kilometrów zobaczyli skutki groźnego zderzenia. Jak relacjonuje dziennikarz, nadjeżdżający od strony Torunia samochód ciężarowy uderzył w auto osobowe.
Wtedy Edyta rozpoznała rozbity pojazd.
– Ten samochód osobowy jechał przed nami – wyszeptała.
Dudziński zaczął się zastanawiać, co mogłoby się wydarzyć, gdyby nie podjęli niezrozumiałej początkowo decyzji o zawróceniu. Gdzie znaleźliby się w chwili wypadku, gdyby nie kilkanaście minut spędzonych przy figurze?
„Wierzę, że Matka Boża nade mną czuwa”
Nie sposób reporterskimi metodami rozstrzygnąć, co wydarzyłoby się w alternatywnym przebiegu zdarzeń. Nie da się również naukowo udowodnić, że nagłe pragnienie zatrzymania się było nadprzyrodzonym natchnieniem.
Dla człowieka wierzącego podobne wydarzenie może jednak stać się znakiem. Boża opatrzność nie zawsze objawia się poprzez zjawiska, które łamią prawa natury. Niekiedy przychodzi jako niespodziewana myśl, spotkanie, opóźnienie albo decyzja, której znaczenie rozumiemy dopiero po pewnym czasie.
Sam Dudziński nie ma wątpliwości, jak odczytuje to, co spotkało jego i żonę.
– Kto chce, może się śmiać, ale ja wierzę, że to boska interwencja kazała mi zawrócić i odczekać te kilkanaście minut. Nie mam wątpliwości, że Matka Boska nade mną czuwa – napisał na Facebooku.
Nie oznacza to, że Bóg opuścił ludzi uczestniczących w wypadku ani że każdy zbieg okoliczności należy natychmiast ogłaszać cudem. Wiara nie daje człowiekowi pełnego wglądu w Boże zamiary. Pozwala jednak przyjmować pewne wydarzenia z wdzięcznością — i odpowiadać na nie modlitwą.
Figura, która każe się zatrzymać
Monument Matki Bożej Miłosiernej w Konotopiu został uroczyście poświęcony 15 sierpnia 2026 roku. Ma 55,6 metra wysokości i jest uznawany za najwyższą figurę maryjną w Europie. Ufundowali go Roman i Grażyna Karkosikowie jako wyraz swojej wiary i wdzięczności Bogu. W podstawie monumentu znajduje się dostępny windą taras widokowy. W uroczystości otwarcia uczestniczyły setki osób.
Budowa wywoływała wcześniej zarówno zainteresowanie, jak i gwałtowne spory. Dudziński zwraca jednak uwagę także na jej możliwe znaczenie dla liczącej niespełna 150 mieszkańców miejscowości. Jego zdaniem napływ pielgrzymów i turystów może z czasem stworzyć zapotrzebowanie na noclegi, gastronomię i inne usługi, dając impuls gospodarczy całej okolicy.
Czy tak się stanie, pokażą najbliższe lata. Już dzisiaj wiadomo natomiast, że ogromna figura spełniła swoje najbardziej podstawowe zadanie: skłoniła przejeżdżających ludzi, aby choć na chwilę się zatrzymali.
Dla Grzegorza Dudzińskiego i jego żony był to postój, którego prawdziwe znaczenie odsłoniło się dopiero kilka kilometrów dalej.






![Księdzem jest człowiek. W depresji potrzebny jest terapeuta [WYWIAD]](https://img.aleteia.org/tr:w-150,h-150,q-75/uploads/2026/06/shutterstock_1445299580.jpg)




