Przejdz do tresci glownej

Nie ma dwóch dróg zbawienia. Watykan jasno o Chrystusie i Żydach

7 min czytania
Dzieła Berniniego w Watykanie

Autor: fot. ChiccoDodiFC / Shutterstock

Marcowy list polskich biskupów o relacjach chrześcijańsko-żydowskich wywołał dyskusję m.in. dlatego, że zabrakło w nim jednoznacznego przypomnienia o powszechnym zbawczym pośrednictwie Chrystusa. Nowa watykańska nota „Droga nadziei” nie pozostawia tu wątpliwości: Przymierze Boga z narodem żydowskim jest nieodwołalne, ale nie oznacza to istnienia dwóch równoległych dróg zbawienia. Chrystus jest jedynym Odkupicielem.

TODO MESSAGE :

Marcowy list polskich biskupów z okazji 40. rocznicy wizyty św. Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej wywołał wielką dyskusję. Jedno z najważniejszych pytań dotyczyło tego, czego w dokumencie nie powiedziano wprost: czy nie należało przypomnieć jednoznacznie, że według wiary chrześcijańskiej jedynym Zbawicielem wszystkich ludzi – także Żydów – jest Jezus Chrystus? Opublikowana 16 września przez Stolicę Apostolską nota „Droga nadziei” takiej wątpliwości już nie pozostawia.

Czy trzeba mówić rzeczy oczywiste?

Można by oczywiście bronić marcowego listu Konferencji Episkopatu Polski, przypominając, że dokument zaczyna się przecież od rozważania Ewangelii o wskrzeszeniu Łazarza i mówi wprost, że śmierć Chrystusa jest „ceną życia, które wrócone jest każdej i każdemu z nas”. Trudno więc zarzucić polskim biskupom, że zapomnieli, kto jest Zbawicielem. 

Można też postawić pytanie: czy w dokumencie skierowanym do katolików naprawdę trzeba za każdym razem przypominać, że zbawienie dokonuje się przez Jezusa Chrystusa? Przecież to powinno być oczywiste! Problem polega na tym, że właśnie w teologii relacji chrześcijańsko-żydowskich ta prawda przestała być dla wszystkich oczywista, o czym dalej. G.K. Chesterton napisał kiedyś w „Heretykach”: „Prawdy stają się dogmatami w chwili, gdy zostają zakwestionowane”. I trudno o lepszy przykład.

Chrystus dla chrześcijan, Przymierze dla Żydów?

W XX wieku pojawiła się w myśli żydowskiej koncepcja określana jako „teologia dwóch przymierzy” albo „dwóch dróg zbawienia”. W różnych jej odmianach zasadnicza myśl była podobna: skoro przymierze Boga z Izraelem nie zostało odwołane, Żydzi pozostają w swojej własnej relacji przymierza z Bogiem. Chrystus byłby zatem drogą do Ojca dla narodów pogańskich, podczas gdy Izrael nie potrzebowałby tego pośrednictwa.

Jednym z najbardziej znanych źródeł takiego sposobu myślenia był żydowski filozof Franz Rosenzweig. W „Gwieździe zbawienia” i w korespondencji dotyczącej chrześcijaństwa rozwijał myśl, którą można streścić następująco: chrześcijanin dociera do Ojca przez Chrystusa, ale sytuacja Izraela jest inna, ponieważ Izrael już jest przy Ojcu. W XX-wiecznej refleksji nad relacjami chrześcijańsko-żydowskimi koncepcja ta doczekała się różnych rozwinięć, także po stronie chrześcijańskiej. 

Nie jest to zatem problem wymyślony na potrzeby akademickiego sporu. Pytanie brzmi bardzo konkretnie: czy słowa Chrystusa „Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” dotyczą wszystkich ludzi, czy też należy zrobić w nich wyjątek dla Izraela? Kościół katolicki odpowiadał już na to pytanie.

Watykański dokument z 2015 roku „Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne” stwierdzał, że teoria dwóch dróg – żydowskiej bez Chrystusa i chrześcijańskiej przez Chrystusa – naruszałaby fundamenty wiary chrześcijańskiej. Powszechne, a więc obejmujące wszystkich ludzi, pośrednictwo zbawcze Chrystusa należy do samego rdzenia chrześcijańskiego wyznania wiary. Dokument przypominał wcześniejsze nauczanie Stolicy Apostolskiej: judaizmu i chrześcijaństwa nie można przedstawiać jako „dwóch równoległych dróg zbawienia”.

Czego zabrakło w polskim liście?

I tutaj trzeba wrócić do marcowego dokumentu polskich biskupów. List bardzo mocno przypomina prawdy, które wymagają podkreślania, zwłaszcza po doświadczeniach holokaustu. Wszak idee mają konsekwencje. Żydom nie można przypisywać zbiorowej odpowiedzialności za śmierć Chrystusa; nie są oni narodem odrzuconym ani przeklętym; Boże wezwanie pozostaje nieodwołalne. Biskupi piszą wręcz: „Bóg bowiem, wierny swym obietnicom, nie odwołał Pierwszego Przymierza. Izrael pozostaje nadal narodem wybranym”. 

Na końcu dokumentu pojawia się także cytat z watykańskiego tekstu z 2015 roku: „nie ma żadnych wątpliwości, że Żydzi są uczestnikami Bożego zbawienia, ale jak to może być możliwe bez wyraźnego wyznawania Chrystusa – jest i pozostanie niezgłębioną tajemnicą Bożą”. 

Właśnie wokół tych sformułowań pojawił się problem interpretacyjny. Polscy biskupi przytoczyli bowiem drugi element rozumowania dokumentu z 2015 roku, ale pominęli bardzo mocne zastrzeżenie, które go poprzedzało. A brzmiało ono jednoznacznie: nie istnieje żydowska droga zbawienia bez Chrystusa i chrześcijańska droga zbawienia przez Chrystusa. Chrystus jest Zbawicielem zarówno pogan, jak i Żydów. 

Podkreślę bardzo mocno: nie oznacza to, że marcowy list KEP nauczał o dwóch drogach zbawienia. Tego w nim nie ma. Można natomiast pytać, czy przy tak delikatnej materii nie należało powiedzieć wprost również tego, co stanowi konieczne dopełnienie nauki o nieodwołalności Bożych darów dla Izraela.

„Droga nadziei” nie pozostawia niedomówień

Nota „Droga nadziei”, ogłoszona 16 września przez Dykasterię Nauki Wiary, Dykasterię ds. Popierania Jedności Chrześcijan oraz Dykasterię ds. Dialogu Międzyreligijnego, właśnie to robi.

Najpierw dokument z całą mocą potwierdza: „Przymierze Boga z narodem żydowskim jest nieodwołalne”. Zaraz jednak dodaje, że nie oznacza to istnienia dwóch dróg zbawienia ani tego, że przymierze z narodem żydowskim biegnie równolegle do chrześcijańskiej drogi zbawienia.

I pada zdanie najważniejsze: „Kościół naucza, że Chrystus jest jedynym Odkupicielem”. 

Co istotne, nie jest to próba wycofania się Kościoła z posoborowego dialogu z judaizmem. W tym samym punkcie nota podkreśla teologiczne znaczenie nieodwołalnego Przymierza, wartość współczesnej religijności żydowskiej dla chrześcijan oraz przypomina słowa papieża Franciszka, że „Bóg nadal działa pośród ludu Starego Przymierza”.

Watykański dokument utrzymuje więc jednocześnie dwie prawdy, których nie wolno sobie przeciwstawiać: Bóg jest wierny swoim darom i powołaniu wobec Izraela, ale Jezus Chrystus pozostaje jedynym Odkupicielem człowieka. Każdego człowieka, również Żyda.

Nie dwie drogi, lecz tajemnica jednej

To pozwala również właściwie zrozumieć zdanie przytoczone przez polskich biskupów: skoro Żydzi są uczestnikami Bożego zbawienia, a jednocześnie nie wyznają Chrystusa, w jaki sposób dokonuje się ich zbawienie?

Kościół nie odpowiada na to pytanie konstrukcją dwóch równoległych dróg. Dokument z 2015 roku nazywa sposób, w jaki Żydzi mogą uczestniczyć w zbawieniu bez wyraźnego wyznania Chrystusa, „niezgłębioną tajemnicą Bożą”. Jednocześnie ten sam dokument stwierdza, że Chrystus jest Zbawicielem Żydów tak samo jak pogan. 

„Droga nadziei” powtarza teraz tę zasadę w wyjątkowo zwartej formule: nie ma dwóch dróg zbawienia, Przymierze z Izraelem nie stanowi drogi równoległej, Chrystus jest jedynym Odkupicielem. Można więc powiedzieć, że sytuacja po publikacji nowej noty Stolicy Apostolskiej jest jaśniejsza niż po marcowym liście polskich biskupów. Nie dlatego, że Watykan odwołuje nauczanie o szczególnej więzi Kościoła z Izraelem. Przeciwnie – bardzo mocno je potwierdza.

Ale jednocześnie wypowiada głośno tę prawdę, której w marcowym liście zabrakło właśnie w miejscu, gdzie była najbardziej potrzebna:

Przymierze Boga z Izraelem jest nieodwołalne, ale winno ono prowadzić ku Chrystusowi, bo nie istnieją dwie równoległe drogi zbawienia. Jedynym Odkupicielem wszystkich ludzi jest Jezus Chrystus.

(W tekście konsekwentnie stosujemy pisownię „Żydzi” wielką literą. W miejscach odnoszących się wyłącznie do wyznawców judaizmu właściwa byłaby forma „żydzi”. Omawiane dokumenty dotyczą jednak nie tylko judaizmu jako religii, lecz także narodu żydowskiego, Izraela i jego szczególnej relacji z Bogiem. Ponieważ obu znaczeń nie zawsze można tu jednoznacznie rozdzielić, przyjęliśmy pisownię wielką literą.)