Trzeba mieć plan. Sama nadzieja, że następnym razem będzie lepiej, nie wystarczy.
„Miłuję Cię, Panie, całą moją mocą...”.
Zrobię pięć pompek
Ta modlitwa jest częścią pierwszego przykazania, które dał nam Jezus, a jednak często o niej zapominam. Dlatego ostatnio powtarzam ją sobie każdego ranka, próbując robić pełne pompki – nie te wykonywane na kolanach. Postawiłam sobie za cel, żeby do zbliżających się 50. urodzin zrobić pięć takich pompek – po jednej za każdą dekadę mojego życia – po tym, jak przeczytałam o ich korzyściach dla napięcia mięśni, prawidłowej postawy i spalania kalorii.
Muszę przyznać, że chcę również opanować pełne pompki, żeby zaimponować moim synom w wieku studenckim, którzy są zapalonymi miłośnikami fitnessu. Ćwiczenia stały się dla nas przyjemnym sposobem spędzania czasu razem i budowania więzi. Obecnie oni potrafią zrobić niezliczoną liczbę powtórzeń, podczas gdy mój rekord to dwie pełne pompki – i to w dobry dzień.
Za pokutę 25 pompek!
Możecie więc sobie wyobrazić moje podekscytowanie, kiedy natrafiłam na wpis o księdzu, który jako pokutę zadał komuś 25 pompek, aby pomóc mu odeprzeć pokusę. Nie mogłam się doczekać, żeby podzielić się tym z moimi synami!
Wiadomość opublikowana na Facebooku na profilu Father Dan Reehil Community dotyczy – jak się wydaje – przede wszystkim grzechów przeciwko czystości związanych z pornografią internetową. Myślę jednak, że można ją odnieść do wielu różnych rodzajów pokus. Ja sama postanowiłam zastosować tę zasadę do mojej słabości do batoników i chipsów ziemniaczanych.
Warto pamiętać, że Kościół od dawna naucza, iż człowiek grzeszy z powodu „świata, ciała i diabła” – a więc nie tylko pod wpływem diabła czy działania demonicznego. Ksiądz Dan Reehil jest egzorcystą, dlatego w tym przypadku koncentruje się właśnie na wpływie złego ducha.
Co następnym razem zrobisz inaczej?” – pytam [po spowiedzi].
Dziewięć razy na dziesięć słyszę: „Nie wiem”.
Wtedy odpowiadam: „A więc po prostu masz nadzieję, że następnym razem będzie lepiej?”.
Potem wyjaśniam, dlaczego sama nadzieja nie wystarczy: „To demon próbuje cię usidlić. Musisz mieć plan. Musisz być gotowy, zanim nadejdzie atak. Zasada numer jeden jest prosta: telefon nie wchodzi do sypialni.
A jeśli zapomnisz, telefon będzie leżał obok ciebie, a mimo wszystko pojawi się grzeszna myśl, zrób to: wstań i zrób 25 pompek. Nie módl się w tej chwili o to. Nie leż, spierając się z tą myślą. Wstań, połóż ciało na podłodze i zacznij liczyć. Do czasu, gdy dojdziesz do 25, wydarzą się trzy rzeczy. Będziesz zmęczony. Myśl zniknie. A ty właśnie zastąpisz zły nawyk dobrym.
Nic nowego!
Choć rada ks. Dana jest konstruktywna i może zaskakiwać swoją prostotą, nie jest niczym nowym. Wielu wielkich świętych posuwało się do niezwykłych sposobów, aby uciekać przed grzechami przeciwko czystości.
Święty Franciszek z Asyżu miał zwyczaj rzucać się w śnieg, aby w ten sposób ugasić pokusy seksualne. Święty Benedykt z Nursji robił coś podobnego, tarzając się w krzewie cierniowym. Z kolei św. Tomasz z Akwinu pewnego razu przegonił kobietę, która próbowała go uwieść, wymachując w jej stronę rozżarzonym polanem.
Pismo Święte również zachęca do takiej czujności.
Księga Koheleta przypomina, że „bezczynność nauczyła wiele złego”. Święty Marek zachęca: „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe”. Święty Paweł z kolei podkreśla znaczenie panowania nad sobą w Liście do Koryntian: „Poskramiam moje ciało i biorę je w niewolę, abym głosząc innym naukę, sam przypadkiem nie został uznany za niezdatnego”.
Tłumaczenie fragmentu artykułu z amerykańskiej edycji Aletei.





![5 warunków dobrej spowiedzi [GALERIA]](https://img.aleteia.org/tr:w-1200,h-600,q-75/uploads/2018/11/web3-priest-confessional-booth-penance-shutterstock.jpg)








![Księdzem jest człowiek. W depresji potrzebny jest terapeuta [WYWIAD]](https://img.aleteia.org/tr:w-150,h-150,q-75/uploads/2026/06/shutterstock_1445299580.jpg)