Podczas porannego spotkania międzyreligijnego 28 września w Centrum Kongresowym im. Roberta Schumana w Metzu papież spotkał się z przedstawicielami katolików, protestantów, prawosławnych, judaizmu, islamu i buddyzmu. Wspólnym zadaniem religii — wskazywał — jest budowanie pokoju i troska o człowieka.
Leon XIV zdecydowanie odrzucił wykorzystywanie wiary do usprawiedliwiania przemocy. Powoływanie się na Boga dla legitymizowania ucisku nazwał profanacją Jego imienia. Wezwał przywódców religijnych, by pomagali „rozbrajać serca i słowa”. Jednocześnie podkreślił, że dialog nie wymaga porzucenia własnej tożsamości: pozwala wyrażać ją uczciwie, z otwartością na drugiego człowieka.
Drugim ważnym motywem była ochrona życia. O wielkości cywilizacji świadczy, według papieża, sposób traktowania człowieka, zwłaszcza słabego i bezbronnego. Religie powinny zatem towarzyszyć cierpiącym, zapewniając im opiekę, obecność i czułość aż do końca życia. Przywołując Roberta Schumana, Leon XIV przypomniał też, że dawne podziały mogą stać się początkiem pojednania.
Francuska Aleteia opisała wymowny szczegół: uczestnicy delegacji z Marsylii, reprezentujący różne religie, przejechali nocą 770 kilometrów wspólnym minibusem. Zmienili wcześniejsze plany podróży, aby żydowscy członkowie grupy mogli wyruszyć po świętowaniu Sukot. Ich współpraca zaczęła się więc jeszcze przed spotkaniem z papieżem — od uwzględnienia potrzeb współtowarzyszy drogi.











![Księdzem jest człowiek. W depresji potrzebny jest terapeuta [WYWIAD]](https://img.aleteia.org/tr:w-150,h-150,q-75/uploads/2026/06/shutterstock_1445299580.jpg)