Ikony od wieków przykuwają serce i umysły ludzi. Dlaczego tak się dzieje? Jak ich tworzenie wpływa na wiarę? Opowiada Danuta Jęczmyk z Pracowni Fides.
Danuta Jęczmyk OV z Pracowni Fides od lat zajmuje się pisaniem ikon. W rozmowie z Aleteią dzieli się swoim doświadczeniem oraz świadectwem tego, jak ikony wpływają na ludzi, którzy je otrzymują lub przy nich się modlą.
Ikony: misja czy praca?
Aleteia: Czy pisanie ikon to dla pani praca czy raczej życiowa misja?
Danuta Jęczmyk OV*: Tworzenie ikon to moja praca, a zarazem misja. Jeśli chodzi o pojęcia, to historycy sztuki podkreślają, że prawidłowo powinno się mówić o malowaniu. Pisanie to kalka językowa z j. rosyjskiego, gdzie писать – pisat – oznacza pisać, jak i malować. Jednak wyrażenie „pisać” również się przyjęło, zatem będę tych słów używać zamiennie.
Ikony to zarówno moja praca, jedyne źródło utrzymania, jak i misja. Jestem z wykształcenia historyczką sztuki i artystką malarką. Moje zawodowe życie od zawsze związane było ze sztuką. Jestem wdzięczna Bogu za to wspaniałe powołanie. Przy czym chciałabym zaznaczyć, że nie maluję wyłącznie kanonicznych ikon, wiele jest w mojej twórczości również obrazów inspirowanych tradycyjną ikoną oraz sztuką ludową.
Dlaczego pisanie kanonicznych ikon jest rodzajem misji?
Ikona jako gatunek sztuki została stworzona w służbie liturgii i wiary. Wszystko ma tu swoje znaczenie. Ikona nie wyraża osobistej pobożności, lecz zawiera w sobie przesłanie o prawdach wiary. Jest katechizmem w obrazach. W tym sensie pełni ona rolę formacyjną i jest bardzo ważnym środkiem przekazu czystej wiary. Nawet nie nazwałabym tego ewangelizacją, gdyż sztuka ta skierowana jest raczej do osób już wierzących, jako pomoc w modlitwie, jako katecheza i uporządkowanie ważnych treści.
Oddanie Bogu
Jak to się stało, że dołączyła pani do grona dziewic konsekrowanych?
To jest tajemnica powołania. Tak odczytałam swoją drogę i kroczę nią już dziewięć lat. Pan Bóg ciągle mnie zaskakuje w pozytywny sposób. Przede wszystkim spełnia wszystkie swoje obietnice. Prowadzi, czasem w mroku i cierpieniu, jednak zawsze ku dobru i światłu. Jako motyw na mój obrazek z konsekracji wybrałam Dobrego Pasterza. I do dziś jest mi to najbliższy obraz Jezusa. Utożsamiam się z tą małą, bezbronną owcą, która wszystko, czego potrzebuje, znajduje w ramionach Pasterza. W mojej twórczości nieustannie przewija się ten motyw. Dobry Pasterz odnajdujący zagubioną owcę, Pasterz z owcą na ramionach, z raną w boku, z ranami na dłoniach i stopach, zadanymi przez ciernie, przez które musiał się przedrzeć. Owca jest symbolem duszy, którą odkupił Chrystus przez Swoją mękę i zmartwychwstanie. To tajemnica, która jest mi niesamowicie bliska.
Bóg działa przez ikony
Jakie było najdziwniejsze lub najbardziej nietypowe zamówienie, które pani otrzymała?
Dziwnych i nietypowych zamówień nie przyjmuję, gdyż bardzo zwracam uwagę na czysty przekaz wiary, a nie pobożności. Jeśli coś nie mieści się w tych kryteriach, nie podejmuję się pracy. Mogę jednak powiedzieć o zamówieniach, które szczególnie zapadły mi w serce.
Kiedyś pewna pani zamówiła dowolną ikonę. Chciała ją dać komuś w prezencie. Napisałam więc ikonę Matki Bożej Kazańskiej. Pani odebrała ikonę i udała się w drogę, by ofiarować ją pewnej osobie. Reakcja tej osoby ją zaskoczyła. Najpierw było szczere zdziwienie, później łzy i zaniemówienie. Okazało się, że osoba ta była kiedyś w Kazaniu i otrzymała szczególną łaskę. A teraz wizerunek Maryi, który tak bardzo ukochała, sam nawiedził jej dom. Kiedy słuchałam tej relacji, popłakałam się ze wzruszenia.
Innym przejmującym momentem było ofiarowanie ikony Mandylionu dla covidowego oddziału w jednym ze szpitali. Kiedy szalała pandemia, pielęgniarki miały ciężki czas. Ikona, która zawisła w ich pokoju na oddziale, dodawała nadziei i pomagała w modlitwie, kiedy nie mogły uczestniczyć w niedzielnej Mszy Świętej. Takich przykładów, kiedy Bóg szczególnie dotykał serca przez ikony, mam mnóstwo. To tylko umacnia mnie w tej służbie i dodaje siły, by trwać i tworzyć na chwałę Boga.
Jak pani relacja z Bogiem wpływa na pisanie a jak pisanie na wiarę?
Przez kilka lat uczęszczałam na zajęcia malowania ikon przy cerkwi prawosławnej. Zwracano tam szczególną uwagę na to, że elementem kanonu pisania ikon jest to, by osoba zajmująca się tą sztuką była głęboko wierzącą i korzystała z sakramentów. Całkowicie się z tym zgadzam. Uważam, że bez wiary i sakramentów nie można przekazywać prawd, w które wierzymy. Zatem, życie duchowe jest istotnym elementem w pracy nad ikonami. Relacja z Bogiem ma wielki wpływ na tworzone przeze mnie ikony i obrazy. Ich oddziaływanie na moje życie duchowe też jest niebagatelne. Przykładowo, kiedy dostaję zlecenie na ikonę konkretnego świętego, analizuję jego życiorys, pisma, słowa, które wypowiedział. Jego postawa staje się dla mnie przykładem. Kształtuje również moją wiarę. By dobrze oddać tą postać w ikonie, muszę mieć pełną wiedzę na temat jego duchowości. To musi mieć wpływ na moją relację z Bogiem.
Ikona: nośnik dla medytacji
Dlaczego ikony tak bardzo nasz przyciągają? Czy nie wystarczyłby wydruk obrazu, żeby się modlić? Czy ikona jest lepszym nośnikiem dla medytacji?
Oczywiście, że wydruk obrazu wystarczy, by przywołać obecność Bożą, pod warunkiem, że to dobry obraz. Ikona nie jest jakimś amuletem, kolejnym sakramentem. Na pewno jednak ikona – jej wydruk czy też oryginał – jest najlepszym możliwym nośnikiem do medytacji. Jak już wspominałam, każdy jej element wyraża czystą wiarę, opowiada o niezmiennych prawdach o Bogu. A przez to może On dotykać serc. Cenię ikonę za jej formę, za przekaz, uporządkowanie. Tego czasami nie ma w malarstwie „zachodnim”, nawet religijnym. Jako cenne dziedzictwo ludzkości, uważam, że ikona powinna trwać w swej tradycyjnej formie i być w takiej formie przekazywana dalej.
Nie nazywajmy wszystkiego, co namalowane na desce, ikoną, jak to niestety często się dzieje. Ważna w ikonografii jest również estetyka. Ikona musi być piękna, gdyż przedstawia piękno i ład Boga. Stąd ikonograf musi się rozwijać, dążyć do tego, by jego praca stawała się sztuką na najwyższym poziomie. W czasach kultu brzydoty i bylejakości jest to bardzo istotne i cenne światło.
*Danuta Jęczmyk OV – Historyczka sztuki, artystka-plastyk, dziewica konsekrowana w diecezji bielsko-żywieckiej, z jej pracami można się zapoznać na stronie Pracownia Fides.



![[GALERIA] Pracownia Fides – ikony](https://img.aleteia.org/tr:w-1200,h-600,q-75/uploads/2026/09/FB_IMG_1786786163855.jpg)








![Księdzem jest człowiek. W depresji potrzebny jest terapeuta [WYWIAD]](https://img.aleteia.org/tr:w-150,h-150,q-75/uploads/2026/06/shutterstock_1445299580.jpg)