Przejdz do tresci glownej

Leon XIV podsumowuje swoją podróż do Francji jednym słowem

7 min czytania
pope-leo-xiv-audience-st-peter-square

Autor: Antoine Mekary | ALETEIA

Ojciec Święty podsumował swoją pielgrzymkę do Francji.

TODO MESSAGE :

Leon XIV zakończył swoją pielgrzymkę do Francji. Podczas audiencji ogólnej 30 września 2026 podsumował swoją wyprawę do tego kraju.

Publikujemy cały tekst papieskiej katechezy:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiaj chciałbym opowiedzieć wam o podróży apostolskiej, którą odbyłem w ostatnich dniach do Francji. Była ona wielkim darem dla mnie i dla ludu Bożego w tym kraju i za ten dar dziękuję Panu. Chcę raz jeszcze wyrazić wdzięczność wszystkim, którzy mnie przyjęli: władzom cywilnym, pasterzom Kościoła oraz licznym osobom, które chciały spotkać się z Papieżem albo choćby pozdrowić go na ulicach jako apostoła Chrystusa i zwiastuna pokoju. Dziękuję wszystkim!

Notre-Dame

Chciałbym zebrać moje myśli i wrażenia – wciąż bardzo żywe – z tej wizyty duszpasterskiej, której centrum stanowił jeden wielki symbol: katedra Notre-Dame w Paryżu. Tam, po południu pierwszego dnia, celebrowaliśmy Nieszpory o Najświętszej Maryi Panny – uroczystą, a zarazem radosną liturgię, podczas której muzyka, śpiew i piękno świątyni poruszyły serca zgromadzonych na modlitwie.

To właśnie Notre-Dame, wraz z tragedią, której doświadczyła, może symbolicznie rzucić światło na całą tę podróż apostolską, ukazując perspektywę, którą można podsumować jednym słowem: odrodzenie.

Katedra w Paryżu, która zaledwie siedem lat temu wydawała się śmiertelnie zraniona przez niszczycielski pożar, została odbudowana i jest dziś wspanialsza niż kiedykolwiek. Katastrofa ta wywołała pozytywną reakcję na każdym poziomie – niektóre jej przejawy były bardziej widoczne i praktyczne, inne zaś bardziej ukryte i miały charakter duchowy.

Jej odbudowa była sprawdzianem możliwości współpracy Kościoła, państwa, instytucji publicznych i społeczeństwa obywatelskiego. Takie podejście pozwoliło w pełni wykorzystać zarówno hojność darczyńców, jak i wiedzę specjalistów oraz umiejętności wykwalifikowanych pracowników. Synergia na rzecz dobra wspólnego powinna być normą dla instytucji, sił politycznych i społecznych oraz wszystkich osób odpowiedzialnych za sprawy obywatelskie i gospodarcze. To właśnie przesłanie chciałem przekazać władzom francuskim, a także członkom UNESCO, Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury, której siedziba znajduje się w Paryżu. Podkreśliłem przy tym fundamentalne kryterium, na którym musi opierać się taka współpraca: godność osoby ludzkiej.

Przede wszystkim jednak Notre-Dame jest obrazem Kościoła zbudowanego z żywych kamieni – ze świętego ludu Bożego.

Spotkanie z młodymi

Warto zestawić celebrację Nieszporów w katedrze z czuwaniem młodych, które tego samego wieczoru odbyło się na ogromnym Stade de France w Paryżu. Dwa zupełnie różne miejsca, a jednak dwa wydarzenia, które się uzupełniały i były niemal duchowo zjednoczone. Co je łączyło? Kościół, który nie jest zbudowany z kamieni ani cementu, lecz z ludzi kochających Jezusa Chrystusa, ponieważ sami zostali przez Niego umiłowani.

W Notre-Dame byli kapłani i diakoni, osoby konsekrowane oraz duszpasterze; na stadionie – nowe pokolenie Francuzów. Nowe nie tylko ze względu na wiek, lecz jeszcze bardziej ze względu na ducha, wolność serca i wiarę. Młodzi, którzy śpiewali i wołali, ale potrafili też zachować ciszę i słuchać. Ich uważne, pełne emocji twarze ukazywały serca spragnione prawdy i miłości. Powiedziałem im z radością: „Jesteście świętymi Francji!”. Czuwanie było wielkim znakiem nadziei.

Osoby potrzebujące pomocy i ochrzeczeni

Podobnie było – w tej małej skali, którą Bóg sobie upodobał – podczas spotkania w Maison Bakhita, schronisku dla różnych osób potrzebujących pomocy. Jest to jedno z wielu miejsc będących owocem Ewangelii, gdzie każdego dnia ludzie z miłością angażują się w służbę godności osoby ludzkiej.

Istnieje jednak we francuskim Kościele znak odnowy, widoczny już od kilku lat: niezwykła i rosnąca liczba młodych ludzi i dorosłych, którzy proszą o chrzest. W odpowiedzi na tę piękną Bożą „niespodziankę” w Paryżu trwa obecnie diecezjalne zgromadzenie synodalne, podczas którego mogłem zabrać głos, zachęcając do dalszej drogi katechumenów i neofitów oraz wspólnot, do których należą.

Papież w Lourdes

Kulminacyjnym momentem mojej wizyty w stolicy była Msza święta na Place de la Concorde. Tam znak odrodzenia ukazał się w zaskakujący sposób: zgromadzenie liturgiczne, które na ogromnym placu połączyło kapłanów, chór i wielki tłum wiernych, rozciągało się aż wzdłuż Avenue des Champs-Élysées, docierając do Łuku Triumfalnego i jeszcze dalej. W czasie Komunii wszyscy mogli przyjąć Eucharystię, która była rozdawana w wielu miejscach. Oto prawdziwa odbudowa, odnowa Kościoła, której może dokonać jedynie Bóg za wstawiennictwem Maryi Dziewicy.

Dlatego czymś naturalnym i właściwym było, abym po Paryżu udał się z pielgrzymką do Lourdes, aby oddać cześć Matce Kościoła, Maryi – Tej, która w godzinie męki i śmierci podtrzymuje płomień wiary i nadziei. W Lourdes Pan, poprzez macierzyńską troskę Maryi Dziewicy, przekazuje wszystkim pielgrzymom, a szczególnie osobom chorym na ciele i duchu, przesłanie nadziei i odrodzenia.

Jest to przesłanie, które chciałem otwarcie potwierdzić: każde ludzkie życie, niezależnie od swojej kondycji, nawet w najbardziej skrajnym osłabieniu, zachowuje nienaruszalną godność i zasługuje na opiekę, towarzyszenie oraz łagodzenie cierpienia z ludzkim współczuciem i przy wykorzystaniu środków oferowanych przez naukę. Z tego powodu Lourdes jest dla całego świata sanktuarium cywilizacji miłości.

Spotkanie z osobami skrzywdzonymi

W tym kontekście spotkałem się z kilkoma osobami, które padły ofiarą wykorzystania, i poprosiłem je, aby pomogły mi przekazać także innym ofiarom moje własne pragnienie, a także pragnienie całego Kościoła: słuchać ich i towarzyszyć im na drodze do uzdrowienia, uznając ból zadany ich życiu i pracując na rzecz zapobiegania nadużyciom.

Przesłanie pokoju

Trzecim i ostatnim etapem podróży apostolskiej było miasto Metz, położone w regionie Francji i Europy dotkliwie doświadczonym przez II wojnę światową. To właśnie tutaj działał Robert Schuman, jeden z głównych inspiratorów procesu jednoczenia Europy.

Współczesna Europa narodziła się bowiem jako projekt pokoju po zniszczeniach, jakie przyniosła wojna. Można powiedzieć, że to, co wydarzyło się w przypadku paryskiej Notre-Dame podczas pożaru, przypominało to, czego Europa doświadczyła podczas II wojny światowej. Europa odrodziła się, opierając się na zasadach demokracji, solidarności i braterstwa między narodami, które wiele zawdzięczają jej chrześcijańskim korzeniom.

Także dziś właśnie na tych fundamentach i dzięki temu życiodajnemu „krwiobiegowi” europejski projekt może zostać odnowiony w znacznie bardziej zglobalizowanym świecie, w którym dialog międzyreligijny odgrywa niezwykle ważną rolę. Z tego powodu w Metz spotkałem się z przedstawicielami różnych tradycji religijnych, którzy w mojej obecności odczytali i podpisali „Apel z Metz” na rzecz dialogu i pokoju.

Drodzy przyjaciele, tematem mojej wizyty duszpasterskiej we Francji były słowa: Pour que le monde ait la vie – „Aby świat miał życie” (por. J 6,51). Są to słowa Jezusa, które streszczają całą Jego misję zbawienia i które podczas tej podróży w pełni wyrażały ewangeliczny sens każdego ze spotkań.

Niech teraz staną się one inspiracją dla naszej modlitwy. Prośmy Boga, aby to wydarzenie łaski przyniosło obfite i trwałe owoce.