
Oni doświadczają bezdomności, a my bierzemy ich sobie do serca. Wspólnota Hanna z Krakowa
Wychodzą do nich regularnie, niezależnie od pogody. Zabierają ciepłe napoje oraz kanapki i ruszają na ulice. „Może za każdym razem, gdy stwarzamy taką przestrzeń spotkania, zamieniamy ją jednocześnie, choćby na chwilę, w dom?”

