
„Boję się” – jest na to niezawodny sposób
Co dzieje się w nas, gdy dorastamy, że już w takie rzeczy nie wierzymy? Dlaczego dziecko, ufne i pełne światła zmienia się i już nie ufa tak jak przedtem?
Newsletter
Otrzymuj Aleteia codziennie w swojej skrzynce e-mail.




Co dzieje się w nas, gdy dorastamy, że już w takie rzeczy nie wierzymy? Dlaczego dziecko, ufne i pełne światła zmienia się i już nie ufa tak jak przedtem?

Było to dobre 20 lat temu. Od tego czasu widzieliśmy się może trzy razy. Już nie rozmawialiśmy głęboko o życiu. Marek miał kolejne dziewczyny, które po jakimś czasie go opuszczały. Zmienił środowisko. Zmarniał.

Są na tym świecie rzeczy, z którymi kontakt sprowadza na człowieka kłopoty, upadek, zło, a w rezultacie śmierć. I chociaż z pozoru wydają się ciekawe, wręcz zachęcają do użycia, to jednak czai się w nich niebezpieczeństwo.

Bóg czeka w tym samym miejscu. Nie goni mnie, nie namawia do powrotu. Nie krzyczy za mną i nie mówi innym: łapcie go, bo mi ucieknie. Szanuje mój lęk, moją bezradność i panikę. Traktuje mnie jak osobę niemal równą sobie.

Ostatnio miałem do czynienia z Orkami. Takimi z Mordoru, tyle że współczesnego. To przypomniało mi scenę z książki Tolkiena.

Wiele razy obserwowałem w życiu jak osoba, którą wszyscy zepchnęli na margines, nagle zaczyna pięknieć i staje się innym człowiekiem. Ponieważ spotkała na swojej drodze kogoś, kto zobaczył w niej zupełnie inną osobę niż całe otoczenie.

Jeżeli będę w swojej żonie widział piękną kobietę i będę jej to mówił, to ona zostanie i będzie piękną kobietą. Jeżeli od swojej żony będę słyszał, że jestem odpowiedzialnym, mocnym mężczyzną, przy którym czuje się ona bezpiecznie, to będę odpowiedzialny i mocny, i zrobię wszystko, by czuła się bezpiecznie.

Wykrzyczałem niemal jednym tchem: „Gniewam się, bo nie rozumiem, dlaczego na to cierpienie pozwalasz, gdy mówisz jednocześnie, że mnie kochasz i troszczysz się o mnie!”.

Opowiem dziś historię, która wywołuje we mnie zarazem gorzki wyrzut sumienia, jak i oczyszczające łzy wzruszenia. Otóż zostało zwołane spotkanie mojej klasy ze szkoły podstawowej...

Ukryta chwała jest obecna w każdym człowieku, który jest Bożym dzieckiem. Czy potrafisz ją zauważyć u siebie i u innych?

Ojcostwo trzeba w sobie odkryć, a raczej je obudzić. To w oczach dziecka widzi się coś, co daje ojcu siłę do działania.

Lubię bajki. Te „prawdziwe” zawierają w sobie zakodowaną prawdę, mądrość o świecie i może dlatego, gdy do nich wracam to każdorazowo odkrywam jakąś część tej prawdy. Taką bajką jest dla mnie „Hobbit” Tolkiena.

Słodkie dziadostwo, czyli o niezwykłej miłości wnuczek. To one sprawiają mi dziś największą radość.