
Jezu, czy już zawsze będę sama? Moje osobiste zmartwychwstanie
Zaczyna się Triduum Paschalne. Dla mnie to najważniejsze święta w roku, dlatego dziś nie mam dla ciebie porcji rad. Chcę za to podzielić się nadzieją.
Newsletter
Otrzymuj Aleteia codziennie w swojej skrzynce e-mail.



Zaczyna się Triduum Paschalne. Dla mnie to najważniejsze święta w roku, dlatego dziś nie mam dla ciebie porcji rad. Chcę za to podzielić się nadzieją.

Czym jest teoria lustra? Dlaczego życzliwość nie ma nic wspólnego z byciem miłym? I jakie pułapki kryje w sobie lista cech idealnego mężczyzny?

Zaskakuje cię, że uderzają do ciebie mężczyźni 20 lat starsi? Boisz się, że możesz zostać oszukana? Sprawdź, co zrobić, by uniknąć randkowych pułapek w internecie.

– Kiedy zaczęliśmy do siebie pisać, pomyślałam: „Boże, ten człowiek nie jest w moim typie! Mój typ był niedojrzały, nieumiejący poradzić sobie w życiu, a on jest całkiem inny. I tak się zaczęło – wspomina Marzena.

Dziewczyny bywają niewidzialne dla mężczyzn lub odstraszają ich z kilku powodów. Nie ma to jednak nic wspólnego z wyznawanymi wartościami, a raczej z tymi zachowaniami.

Idziesz ulicą i łapiesz kontakt wzrokowy z jakimś facetem. Sprawdzasz, czy się uśmiecha albo odwraca za tobą. Jeśli tak – uff, ciągle jesteś w grze. Jeszcze nie wszystko stracone… Znasz to poczucie presji?

– Wpadałam w czarną rozpacz. Miałam myśli: Nikt mnie nie chce! Co jest ze mną nie tak? Ale potem zrozumiałam, że jestem w porządku – wspomina 29-letnia Magda. Przeczytaj jej opowieść o tym, jak poradziła sobie z samotnością i została żoną maszynisty Tomka.

– Singielko, nie fiksuj się na poznaniu jakiegoś faceta – że to już jest ten wiek, czas na małżeństwo. Taka postawa jest bardzo destrukcyjna w relacji. Rozwijaj swoje zainteresowania, poznawaj siebie. I bądź czujna, by nie żyć „w bajce” – radzi Kasia.

W momencie rozstania uważałam, że to wszystko jego wina. Że to on mnie oszukał, zwodził, wykorzystał. Dziś już wiem, że miałam w tym swój udział. Poznaj 6 kroków, jakie musiałam zrobić w mojej podróży.

Wracasz z kolejnej randki i marzysz tylko, żeby schować się pod kołdrą. Albo lepiej: zjeść litrowe lody bakaliowe. I już nigdy, przenigdy nie musieć umawiać się z facetami. „Znowu to samo” – żalisz się przyjaciółce. Miało być dobrze. Miałaś w końcu spotkać kogoś fajnego, a wyszło… lepiej nie mówić. Brzmi znajomo?

– Zakochanie, fascynacja i rzeczy, którymi mi Krzysiek imponował, spowodowały, że dałam sobie szansę. Nawet nie jemu, ale sobie – mówi Agnieszka.

Część facetów, których poznasz, od razu cię zachwyci, ale będziesz wiedziała, że nie nadają się do związku. Zobacz, dlaczego nie zawsze warto słuchać serca.